Wydaje mi się, że ekosfera wokół obu Alf Centauri jest raczej bardzo niestabilnym regionem. Jeśli najmniejszy dystans pomiędzy obiema gwiazdami to 11 jednostek astronomicznych (pi razy oko odległość do Saturna), to zdecydowanie orbita jakiegokolwiek kamyczka może być regularnie zaburzana, czyli 'wyjajowiana'. A to źle wróży utrzymaniu się życia...
Bardziej bym myślał (łaj! Ajwajtar!) o gazowanej planecie/brązowym karle, która krążyłaby dookoła obu gwiazd. Wokół niej jakiś księżyc mógłby mieć ciekawe warunki na powierzchni / pod lodem. Ale chyba już wykluczono możliwość istnienia dużych egzoplanet w tym układzie...