Autor Wątek: A gdyby... (gdybologia)  (Przeczytany 6884 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

LooZ^

  • Gość
A gdyby... (gdybologia)
« dnia: Lipca 15, 2013, 16:31 »
Zastanawiam się, patrząc np na indyjski program kosmiczny, co moglibyśmy osiągnąć w Polsce przy porównywalnych środkach w takowy włożonych u nas.

Opieram się tutaj na sektorze wojskowym, a ten indyjski ma katastrofalną opinię (problemy z wyszkoleniem załóg do używania nowoczesnego sprzętu, bardzo słaba jakość produkcji w Indiach, bardzo duża biurokracja i bardzo duże problemy z dogadaniem się i dotrzymaniem przez nich umów). Skoro im idzie "jako tako", to jak poszłoby nam?

Załóżmy, że powstaje Polska Agencja Kosmiczna, z budżetem na poziomie tych które mają brytyjska czy francuska (ok 1mld zł rocznie?). Co waszym zdaniem można by w takiej sytuacji w Polsce ciekawego zrobić? Chętnie bym poznał wasze zdanie.

Offline Trafiony

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 360
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 15, 2013, 16:56 »
Tylko jak przekonamy naszych przyjaciół, że nie zrobimy z tego technologii wojskowej?
Teraz dla przykładu jest układ zakazujący rozprzestrzeniania technologii rakietowych o zasięgu ponad 300 km. A technologie rakiet kosmicznych i technologie rakiet bojowych mają podobne technologie. Więc należy oczekiwać problemów i pomruków niezadowolenia z zagranicy. Ale zapewne warto coś samemu robić, albo w kooperacji. Zresztą, nie musimy robić akurat nosicieli, które są kłopotliwe politycznie.

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #2 dnia: Lipca 15, 2013, 20:23 »
Trafiony nie łatwiej wejść w skład Ariane jako producent np. telemetrii, a nie dopatrywać w każdej jakiś złowrogich głowic w każdej rakiecie:)

A do prezentowania polskiego EGO wydaje planowana budowana satelity obserwacyjnej dla COPERNICUSA.
W mojej wizji byłoby coś takiego:
Sądzę, że najlepiej rozwijać tą platformę w kierunku serwisowania: możliwość wymiany elementów zewnętrznych, przetaczania substancji roboczych (w tym tankowanie paliwa) itp. Warto się też zastanowić nad ew. możliwością przetworzanie platformy w kierunku laboratoriów kosmicznych, w którym można testować bioreaktory dla potrzeb przemysłu (pełnowymiarowe będą montowane na stacjach Bigelowa)
Pobocznie należy do tego dorzucić silnik kryptonowy i system komunikacji laserowej.

Offline Trafiony

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 360
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 15, 2013, 21:51 »
To nie ja się złośliwie dopatruję, tylko taka jest powszechna praktyka. Rozwój broni ABC w poszczególnych krajach oraz środków jej przenoszenia jest bardzo solidnie monitorowany przez wywiady. I ci którzy to już mają bardzo nie lubią, gdy ich elitarny klub się rozszerza. Lepiej więc unikać tych tematów. W sytuacji Polski i tak nam nie pozwolą, a możemy mieć z tego powodu kłopoty. Zresztą politycy chyba to wiedzą. Ale może nie wszyscy, bo jak była uchwalana ostatnio nasza ustawa atomowa, to podobno niektórzy posłowie tak sobie oczka puszczali, że tu niby elektrownie, a my Bombę zrobimy. Oj naiwni.  Nie pozwolą nam na Bombę i nie pozwolą na pozyskanie technologii rakiet o dużym zasięgu i przenoszonym ładunku. Jakieś maleństwa, to owszem.
« Ostatnia zmiana: Lipca 15, 2013, 21:53 wysłana przez Trafiony »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 15, 2013, 21:51 »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24258
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #4 dnia: Lipca 15, 2013, 23:27 »
A do prezentowania polskiego EGO wydaje planowana budowana satelity obserwacyjnej dla COPERNICUSA.

Niczego takiego nie ma. System GMES Copernicus będzie się składać z satelitów o nazwie Sentinel, które są wspólnie przez wiele firm z całej Europy zbudowane. Żaden z tych satelitów nie zostanie zbudowany w Polsce.

Chodzi Tobie o budowę znacznie mniejszego polskiego satelity. Raczej można się spodziewać czegoś klasy NEMO-HD, którego budują Słoweńcy:
http://www.kosmonauta.net/pl/menu-bezzalogowe/menu-artykuly-bezzalogowe/orbitalne-bz/5235-2013-03-20-nemo-hd.html
(Uwaga! Artykuł przeterminowany. Najnowsze informacje sugerują, że będzie to to mieć 70 kg).
Nie uznałbym tego za zbyt wielkie EGO, raczej "znak czasów".

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #5 dnia: Lipca 16, 2013, 10:25 »
Z tym EGO to mnie źle zrozumiałeś. Chciałem pokazać, że są ambitne projekty (np. polska mała platforma satelitarna, która może być bardzo innowacyjna) i można sobie poradzić bez snów megalomana w stylu polskie rakiety balistyczne przenoszące polskie głowice nuklearne.

A co do Trafionego to proponuję, żeby zrzedł na ziemię i zastanowił nad realnymi metodami zwiększenia prestiżu polski:
- przy budowie satelit o charakterze wojskowym można zbudować wokół Polski sojusz krajów Grupy Wyszechradzkiej i krajów bałtyckich
- wspomniana przez mnie wcześniej mała platforma satelitarna. Powinniśmy dążyć do tego, żeby była mocno innowacyjna np. jak ja proponowałem w moim poprzednim poście np. przystosowana do konserwacji i stanowiąca podstawę do prac nad kosmicznymi laboratoriami, w których możnaby testować bioreaktory
- starania o bycie ważnym podwykonawcą europejskich rakiet

PS. Co do europejskich rakiet na prawach off topu napiszę, że ESA powinna planować projekty rakiet księżycowych (kilka agencji już prowadzi nad nimi prace, więc Europa aby nie stracić prestiżu też będzie musiała je móc budować) i rodziny rakiet załogowych (a to w związku pracami Bigelowa nad komercyjnymi stacjami kosmicznymi), jeśli chce prestiżowo zyskać. Wracając do tematu to widać miejsce dla polskiego przemysłu kosmicznego, które dadzą solidne perspektywy rozwojowe.
« Ostatnia zmiana: Lipca 16, 2013, 10:30 wysłana przez jsc »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24258
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #6 dnia: Lipca 16, 2013, 12:41 »
Z tym EGO to mnie źle zrozumiałeś. Chciałem pokazać, że są ambitne projekty (np. polska mała platforma satelitarna, która może być bardzo innowacyjna) i można sobie poradzić bez snów megalomana w stylu polskie rakiety balistyczne przenoszące polskie głowice nuklearne.

Dzięki za wyjaśnienia - teraz jest oczywiste. ;)

Cytuj
A co do Trafionego to proponuję, żeby zrzedł na ziemię i zastanowił nad realnymi metodami zwiększenia prestiżu polski:
- przy budowie satelit o charakterze wojskowym można zbudować wokół Polski sojusz krajów Grupy Wyszechradzkiej i krajów bałtyckich
- wspomniana przez mnie wcześniej mała platforma satelitarna. Powinniśmy dążyć do tego, żeby była mocno innowacyjna np. jak ja proponowałem w moim poprzednim poście np. przystosowana do konserwacji i stanowiąca podstawę do prac nad kosmicznymi laboratoriami, w których możnaby testować bioreaktory
- starania o bycie ważnym podwykonawcą europejskich rakiet

Niemiecka misja DEOS, będąca platformą serwisową/deorbitacyjną może być dość droga. Nie lepiej po prostu deorbitować "starego" satelitę i wynosić na orbitę nowego? Taniej, prościej i wygodniej.

Osobiście nie wiem, czy jest sens pchać się w europejskiej rakiety typu Ariane, bo to mocno dotowany i skrajnie drogi biznes. Tutaj czuje się też oddech "prywatnych" = duże ryzyko wpakowania się w kosztowne projekty z małym zyskiem.

Cytuj
PS. Co do europejskich rakiet na prawach off topu napiszę, że ESA powinna planować projekty rakiet księżycowych (kilka agencji już prowadzi nad nimi prace, więc Europa aby nie stracić prestiżu też będzie musiała je móc budować) i rodziny rakiet załogowych (a to w związku pracami Bigelowa nad komercyjnymi stacjami kosmicznymi), jeśli chce prestiżowo zyskać. Wracając do tematu to widać miejsce dla polskiego przemysłu kosmicznego, które dadzą solidne perspektywy rozwojowe.
Poza NASA żadna agencja nie pracuje nad heavy launcherem. Europa w kontekście rakiet myśli o rynku komercyjnym, tym głównie związanym z GTO/GEO, a to jest jednak moim zdaniem znacznie wyższy prestiż od skrajnie drogiej rakiety do "jednorazowego" użytku ( w sensie 'raz na kilka lat'). Nie ma w tym też raczej miejsca dla polskiego przemysłu - co konkretnie moglibyśmy robić?

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #7 dnia: Lipca 16, 2013, 13:49 »
Nie ma w tym też raczej miejsca dla polskiego przemysłu - co konkretnie moglibyśmy robić?

Skoro mamy świetnych elektroników i programistów to myślałem o sensorach, elektronice i softwarze.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24258
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #8 dnia: Lipca 31, 2013, 20:23 »
Nie ma w tym też raczej miejsca dla polskiego przemysłu - co konkretnie moglibyśmy robić?

Skoro mamy świetnych elektroników i programistów to myślałem o sensorach, elektronice i softwarze.

Dopiero teraz zauważyłem ten post, zatem odpowiem.
Jsc, to co napisałeś, jest zbyt ogólne, by cokolwiek można tutaj dalej skomentować.
Sensory - najczęściej wybiera się zespoły, które mogą się już pochwalić jakimiś osiągnięciami i doświadczeniem w danym temacie. Czyli - np dostawca sensorów paliwa czy wychylenia, które zadziałały setki razy na Ariane 5, będzie się orientować w temacie i może zaproponować dobre sensory dla Ariane 6. Jak nie trudno zgadnąć - takiej firmy pewnie nie ma w Polsce, ale nie oznacza to, że docelowo nie powstanie.

Elektronika - tak jak powyżej - i tak jak powyżej znów brakuje pewnie firmy w Polsce z takim doświadczeniem. Jednakże, można założyć, że taka Ariane 6 powinna mieć zwiększony udział elektroniki typu COTS, zatem znów tutaj czujna polska firma mogłaby zwietrzyć szansę dla siebie. Ale czy polskie formy mają doświadczenie w rozumieniu np charakterystyki lotu rakiety i co za tym warunków pracy elektroniki? To jest duży problem.

Oprogramowanie - najczęściej wymagane jest oprogramowanie naprawdę zaawansowane, takie, które zawiera wiele "awaryjnych" procedur, jest w stanie wychwycić potencjalne zagrożenia i je prawidłowo zinterpretować. Tu warto zauważyć, że pierwszy lot Ariane 5 się skończył niepowodzeniem właśnie wskutek błędów w oprogramowaniu. Znów tutaj najbardziej logicznym wyborem może być firma, która ma już duże doświadczenie w produkcji takiego oprogramowania. Miejsce dla firm polskich jest, ale raczej byłoby to bardziej "z doskoku" na niewielką skalę niż jako jednego z głównych dostawców.

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #9 dnia: Września 04, 2013, 13:29 »
Przy okazji Krynicy usłyszałem, że w Europie Środkowej tworzy się coś na kształt koalicji mediów publicznych:
Cytuj
Juliusz Braun zdradził, że pojawiła się propozycja stworzenia na bazie mediów publicznych funkcjonujących w Europie Środkowej sieci wspierających się telewizji publicznych. – Taka wspólnota jest potrzebna. Myślimy o tym od pewnego czasu, bo zwłaszcza w Polsce, wszyscy są zapatrzeni w tych wielkich jak BBC czy publiczne media niemieckie. A tymczasem mamy swoje propozycje, zadania, potrzeby w naszej części Europy i powinnyśmy na nie wspólnie odpowiadać – mówił w TVP Info Juliusz Braun.

I popuściłem wodze fantazji, a ona poleciała do tego, że TVP i jakieś polskie koncerny medialne wchodzą (a właściwie Polska jest krajem założycielskim) w skład konsorcjum międzynarodowego. Te konsorcjum ma wystrzelić i utrzymywać konstelację satelit telewizyjnych za pośrednictwem mają być prowadzone transmisje na rzecz Polonii połączone z szeroką ofensywą związaną ogólnopojętego softpower Polski i transmisje kanałów z krajów, z których wywodzą się tutejsze diaspory. Cały pomysł zasadza, się na tym, że dzięki frapującej historii Polska jest bardzo znaczącym tyglem kulturowym (jest potencjał, żeby ten tygiel stał się graczem na poziomie światowym).
« Ostatnia zmiana: Września 04, 2013, 13:43 wysłana przez jsc »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: A gdyby... (gdybologia)
« Odpowiedź #9 dnia: Września 04, 2013, 13:29 »