Witam,
(...) Ponoć nie przetestowano 90% sprzętu. Te przetestowane 10% to pewnie instrumenty naukowe pochodzące z innych projektów, dostarczone przez zagraniczne instytucje (...)
przypomina mi się pewna misja, której zakończeniem miało być miękkie lądowanie na Ziemi (a właściwie przechwyt w powietrzu), a skończyło się "buuum" ...
Jak się potem okazało, powodem nie otwarcia spadochoronów było... odwrotne ("do góry nogami") zainstalowanie czujnika przeciążeń. Był zainstalowany odwrotnie - podczas hamowania w atmosferze nie wykazał przeciążeń, to i spadochrony się nie otworzyły (bo wg komputera sonda ciągle była w kosmosie...)

Podczas misji "Huygens" po lądowaniu na Tytanie otrzymywano tylko połowę danych (nie otrzymano m. in. z polskich instrumentów). Dopiero po pewnym czasie okazało się, że programiści... zapomnieli o tym, że na sondzie są dwa kanały łączności i program uwzględniał tylko kanał "A", a linii programu w rodzaju "otwórz kanał łączności "B" - w ogóle nie było...

A tu, teraz, pewnie okaże się, że programiści opuścili tę część programu, w której była komenda "uruchom silniki sondy (na orbicie Ziemi) w kierunku Marsa"...

A może polski penetrator, po lądowaniu na... Ziemi wykona swoje zadanie, a komputer odpali silniki sondy, aby udała się w drogę powrotną ? (na Marsa ?)