Poza tym.. czy rozłożenie paneli słonecznych nie było potwierdzone sygnałem z sondy po starcie? To chyba mieliśmy potwierdzone..
Ostatnio wychodzi na to, że to plotka.
Zapewne tak, tyle że systemy kontroli orientacji muszą skądś brać energię, więc zakładając ich działanie potrzebne by były właśnie rozłożone panele słoneczne, na baterie nie ma już co liczyć. Czyli prawdopodobieństwo jakiejś aktywności sondy jeszcze bardziej maleje.
1) Jeżeli za kompensację utraty wysokości sondy odpowiedzialny jest jakiś wyciek, to po pewnym czasie "spokojny" sposób poruszania się po orbicie powinien by się zmienić.
Niekoniecznie - mógł być to jakiś jednorazowy efekt, lub błąd w determinacji orbity sondy. Jak tak patrzę na te dane to nie wydaje mi się aby TLE były diabelnie dokładne w zakresie sub-kilometrowym...
A jak wygląda dynamika bylejakich niskich orbit? Czy orbita taka nie może się nieznacznie podnosić na skutek naturalnych perturbacji?
Jest to na bank możliwe przy orbitach o wysokim apogeum, ale w tym wypadku, hmm, w sumie nie wiem, ale wydaje mi się, że nie w mierzalnych wartościach.
Na tę chwila nie zachodzi podwyższanie orbity, ale także nie ma opadania -> wykonywane są zatem prawdopodobnie automatyczne odpalenia korekcyjne.
Jak dla mnie sonda sukcesywnie opada jeśli spojrzeć na apogeum (a ono powinno się teraz głównie obniżać):
Data: Perygeum: Apogeum:
8,8362 245,1 569,3
8,8984 157,8 377,9
9,1479 207,1 342,3
9,3982 207,2 341,4
9,5855 207,1 341,0
9,8977 208,2 339,7
9,8977 206,9 340,8
10,1475 207,0 340,4
10,3348 207,0 340,0
10,7718 206,9 339,3
10,9591 207,1 339,2
11,2089 207,1 339,3
11,8332 208,2 337,9
12,0829 208,6 337,1