Dziwne ale mnie pociąga ta wizja żyjącego Marsa z atmosferą jedynie dziesięciokrotnie rzadszej od ziemskiej.
Chyba urodziłem się za późno o kilka miliardów lat albo za wcześnie o kilkaset lat..... Jestem niezmiernie ciekawy jakie formy życia mogłyby wyewoluować w takim środowisku, przy założeniu, że przy braku magnetosfery jakimś cudem atmosfera by pozostała....
A tak, trzeba czekać do pierwszych wypraw sond międzygwiezdnych, które może odnajdą alternatywną egzobiosferę z makroskopowymi organizmami.....

A tak wracając do wątku, to twórcy filmu o Marsie mieli niezłą fantazję. Czym miło mnie zaskoczyli. Zamiast suchych marsjańskich mszakopodobnych roślinek takie sympatyczne stworzonka
