Wrzucę swoje, z "ostatniej chwili"

jak widać. Pogoda w Lublinie była tak beznadziejna, że odpuściłem sprawę. Tym bardziej, że odsypiałem nocną podróż. Kiedy więc już w trakcie trwania zjawiska zaczęło się gwałtownie rozpogadzać, byłem w stanie totalnej niegotowości i paniki. Rzutem na taśmę zdążyłem jeszcze zobaczyć kawałek

Pozdrawiam
-J.