To proste, z logo możemy się kulturalnie pośmiać, ale te ciągłe tasowanie prezesami, zakupy bieżni do agencji kosmicznej i resztę degrengolady - ciężko ująć cenzuralnie. Więc wracając do śmiechu, idziemy tutaj tropem najlepszych, zobaczcie ile emblematów poszło na kolejne iteracje programu Constellation!