Autor Wątek: Uran (zbiorczo)  (Przeczytany 98411 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Slavin

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 976
  • Ciekłym metanem i ciekłym tlenem LCH4/LO2 Methalox
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #105 dnia: Marca 28, 2023, 15:36 »
Przynajmniej dwa naturalne skalisto-wodno-lodowe zapomniane uranowe księżyce dalekiego zielonego Urana mogą obecnie mieć wciąż niepotwierdzone/potencjalne podpowierzchniowe/podziemne globalne oceany ciekłej wody.



Nowe niedawno przeprowadzone zachodnie badania wykazały że przynajmniej dwa naturalne wodno-lodowo-skalne zapomniane księżyce zielonego dalekiego Urana mogą obecnie mieć wciąż niepotwierdzone/potencjalne aktywne podpowierzchniowe/podziemne globalne oceany ciekłej wody które stale wyrzucają swoją wewnętrzną materię na zewnątrz w kosmos.

Odkrycie że w zapomnianym układzie zielonego Urana potencjalnie może dziać się znacznie więcej niż wcześniej logicznie sądzono nastąpiło dzięki anomaliom w dawno owocnie zebranych już historycznych danych dotyczących promieniowania i pola magnetycznego z przelatującej badawczej sondy Voyager 2 która za szybko minęła tą zieloną planetę prawie 40 lat temu w styczniu 1986 roku.

Są one także potwierdzeniem starej naukowej teorii że jej pięć największych naturalnych lodowo-wodnych księżyców może obecnie mieć wciąż niepotwierdzone/potencjalne podpowierzchniowe/podziemne oceany ciekłej wody.

Za krótkie obserwacje badawczego Voyagera 2 aż do tej pory niestety jedynej badawczej sondy która w styczniu 1986 roku za szybko odwiedziła system dalekiego Urana niezbicie wykazały że przynajmniej jeden lub dwa z jego 27 dotąd odkrytych naturalnych księżyców stale emitują swoje cząstki plazmy.

To wykrycie nastąpiło dzięki łatwemu zauważeniu przez tą za szybko przelatującą badawczą sondę „uwięzionych” energetycznych cząstek w momencie opuszczania tego zapomnianego lodowego olbrzyma.

Mechanizm za pomocą którego te dwa naturalne zapomniane satelity dalekiego zielonego Urana: Ariel i Miranda mogą to obecnie potencjalnie robić jest wciąż nieznany ale istnieje jedna bardzo możliwa potencjalna tego przyczyna:

Jeden lub dwa z nich mogą obecnie posiadać wciąż niepotwierdzony/potencjalny podpowierzchniowy podziemny ocean ciekłej wody pod ich zewnętrzną zamrożoną skalisto-lodowo-wodną powierzchnią.

Podobne naturalne księżyce które stale wyrzucają na zewnątrz swoją wewnętrzną podpowierzchniową materię istnieją także wokół jeszcze dalszego i zimniejszego niebieskiego Neptuna i dodatkowo wokół dwóch bliższych Słońcu i równo czterokrotnie większych rozmiarowo i cieplejszych gazowych olbrzymów: Jowisza i Saturna.

W przypadku tych dwóch ostatnich:

Równo dwa razy bliższej Słońcu i cieplejszej Europy Jowisza i równo dwa razy od niej dalszego i zimniejszego Enceladusa Saturna to badanie tych cząstek i dodatkowe badanie pola magnetycznego dostarczyło pierwszych konkretnych wskazówek że być może są to obecnie potencjalne/niepotwierdzone „oceaniczne” księżyce.



Podczerwone zdjęcie zielonego Urana wykonane przez sławny Kosmiczny Teleskop Hubble’a w 2000 roku.

Oprócz samej zielonej planety wyraźnie widoczne są również cztery jej pierścienie oraz dziesięć z dwudziestu siedmiu jej naturalnych uranowych księżyców.

Te nowe ekscytujące odkrycia tylko wzmocniły ochotę i łakomy apetyt na ponowne wysłanie kolejnej dodatkowej badawczej sondy w peryferyjne zapomniane ciemne okolice dalekiego zielonego Urana i jeszcze dalszego niebieskiego Neptuna żeby zdobyć jeszcze więcej cennych informacji i wiedzy co spowodowało kuszące sugestie wysłania kolejnej dodatkowej badawczej misji na zapomnianego peryferyjnego zielonego Urana jako następnej głównej badawczej misji planetarnej NASA.

Niestety co mnie szokuje i smuci nie będzie ona jednak gotowa do swojego wystrzelenia aż na dalekiego zielonego Urana przynajmniej aż do wczesnych lat 2030 a więc w międzyczasie ci zachodni naukowcy będą wciąż zgłębiać się w dotychczasowe stare już historyczne dane owocnie zebrane dzięki pokładowemu instrumentowi LECP (Low-Energy Charged Particle) podczas tego historycznego za szybkiego przelotu badawczej sondy Voyager 2 w styczniu 1986 roku.

Zespół ten musiał najpierw wyeliminować niewykluczoną możliwość że ta wykryta materia może być wynikiem błędnej interpretacji lotu tego badawczego statku przez przypadkowy strumień plazmy z ogona magnetosfery Urana.

W takim przypadku ten obiekt miałby szerszy rozkład cząstek niż ten zauważony wówczas przez szybko przelatującego badawczego Voyagera 2 co pozwoliło na wykluczenie tego prozaicznego wyjaśnienia tej niezwykłej cechy uzyskanych informacji.

Następnie ci zachodni badacze detalicznie studiowali podobne modele fizyczne za pomocą ich owocnie zebranej wiedzy o wielu innych księżycowych oceanach zdobytej od momentu historycznego za szybkiego przelotu tej badawczej sondy obok zielonego Urana 37 lat temu żeby detalicznie odtworzyć te owocnie zebrane wówczas cenne dane.

To im wskazało że ta ich ciekawa cecha mogła pochodzić tylko z silnego i ze spójnego źródła cząstek ze specyficznym mechanizmem ich zasilania.

Wykluczyli oni wszystkie inne możliwe potencjalne wyjaśnienia trafnie dochodząc do teorii że ta wykryta materia pochodzi z przynajmniej jednego z wielu naturalnych księżyców dalekiego Urana a głównymi podejrzanymi są jego dwa naturalne uranowe księżyce: Ariel i Miranda.

Zespół ten myśli że te cząstki zostały wystrzelone w formie pióropusza pary wodnej podobnego do tego zauważonego na równo dwa razy bliższym słońcu saturnowym Enceladusie.

Kolejny prawdopodobny mechanizm to jest potencjalne „rozpylanie” gdzie wysokoenergetyczne cząstki stale zderzają się z lodową powierzchnią naturalnego uranowego wodno-lodowego satelity powodując wyrzucanie innych cząstek w kosmos.

Niezależnie od tego która konkretna metoda wyrzucania rzeczywiście działa w zapomnianym układzie zielonego dalekiego Urana mechanizm nadający tym cząstkom energię jest niemalże identyczny.

Mianowicie jest to stały strumień stale płynących cząstek tworzący fale elektromagnetyczne.

Te fale przyspieszają niewielką część tej materii do energii wystarczająco dużej żeby mogła ona zostać wykryta przez instrument LECP.

Ten proces utrzymywałby także te cząstki uwięzione a co za tym idzie ściśle ograniczone tak jak to wówczas zauważył badawczy Voyager 2.

Konieczne jednak byłoby owocne zebranie znacznie większej ilości cennych danych z peryferyjnego ciemnego zapomnianego regionu dookoła dalekiego zielonego Urana zanim ci zachodni naukowcy mogliby ostatecznie ustalić że te cząstki rzeczywiście pochodzą z wciąż niepotwierdzonych/potencjalnych podpowierzchniowych ciekłych wodnych globalnych oceanów Ariela lub Mirandy.

Wyniki badań tego zespołu zostały oficjalnie zaprezentowane dnia 16 marca 2023 roku na 54 corocznej Konferencji Nauk o Planetach i o ich Księżycach (Lunar and Planetary Science Conference) i zostały one potem zaakceptowane do oficjalnej publikacji w dobrze znanym czasopiśmie naukowym Geophysical Research Letters.

https://www.space.com/uranus-moons-ariel-miranda-active-subsurface-oceans
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 22:26 wysłana przez Slavin »

Offline Slavin

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 976
  • Ciekłym metanem i ciekłym tlenem LCH4/LO2 Methalox
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #106 dnia: Czerwca 14, 2023, 17:30 »
Kosmiczny podczerwony Teleskop Jamesa Webba triumfalnie zalicza kolejny pierścieniowy świat nowym podczerwonym zdjęciem dalekiego zielonego Urana.

Podczerwony teleskop Webba właśnie triumfalnie wykonał kolejne zachwycające przełomowe podczerwone ujęcie kolejnego lodowego olbrzyma - zielonego Urana.

To nowe podczerwone zdjęcie dobrze/detalicznie ukazuje spektakularne pierścienie zielonego urana jak również i jasne elementy jego uranowej atmosfery.

Te przełomowe dane zostały niedawno owocnie otrzymane z podczerwonego Webba i dobrze ilustrują niebywałą i przełomową czułość jego pokładowej aparatury badawczej na najciemniejsze pierścienie pyłowe które wcześniej sfotografowane zostały jedynie przez dwa inne urządzenia badawcze: za szybko przelatującą obok zielonej planety sondę badawczą Voyager 2 kiedy za szybko przeleciała ona w pobliżu tej zielonej planety w styczniu 1986 roku oraz dwa bliźniacze naziemne Teleskopy Kecka na Hawajach posiadające odpowiednio zaawansowaną optykę adaptatywną.

Planeta ta jest zwykle fachowo klasyfikacyjnie zaliczana do zupełnie osobnej specyficznej podgrupy lodowych olbrzymów ze względu na swój specyficzny i unikalny skład chemiczny jej głębokiego uranowego wnętrza.

Uważa się że zdecydowaną większość jej uranowej masy najprawdopodobniej stanowi gorąca i gęsta egzotyczna ciecz prawdopodobnie chemicznie składająca się z „lodowych” składników - z wody H20, metanu CH4 i amoniaku NH3 pod skrajnie wielkim ciśnieniem.

Zwarcie otacza ona wciąż niepotwierdzone/potencjalne stosunkowo małe rozmiarowo skaliste centralne wewnętrzne uranowe jądro.

Siódma planeta od Słońca jest jedyna w swoim rodzaju ponieważ stale obraca się ona na swoim uranowym boku - pod kątem prawie 90 stopni względem płaszczyzny jej wokół-słonecznej 84-letniej orbity co jest przyczyną ekstremalnych pór roku na zielonym uranie.

Bieguny zielonego urana są stale wystawione na światło słoneczne przez wiele lat co wcześniej poprzedza równo tyle samo czasu ich całkowitej ciemności (okres jednego obiegu zielonego Urana wokół dalekiego Słońca wynosi równo 84 lata).

Obecnie na jego biegunie północnym panuje późna uranowa wiosna która jest dobrze widoczna na podczerwonym zdjęciu owocnie otrzymanym z podczerwonego JWST.

Uranowe lato na północy zielonego Urana nadejdzie dopiero w 2028 roku.

Z kolei gdy badawczy Voyager 2 za szybko odwiedził zielonego Urana przelatując za szybko obok niego w styczniu 1986 roku na jego biegunie południowym było wówczas ichniejsze uranowe lato.

Biegun południowy zielonego urana jest teraz po „ciemnej stronie” zielonej planety poza zasięgiem ziemskiego wzroku zwrócony jest on obecnie ku kosmicznemu mrokowi.



To jest szerokie podczerwone ujęcie wykonane przez pokładową kamerę podczerwoną NIRCam ukazuje tą zieloną planetę Uran wraz z jej 27 naturalnymi uranowymi księżycami.

Zdecydowana większość z nich jest jednak za mała i jest jednocześnie za ciemna przez co nie jest ona dobrze widoczna przy takim stosunkowo zbyt krótkim naświetlaniu.

Można dodatkowo zobaczyć również kilka jeszcze dalszych obiektów w tle:

Między innymi wiele znacznie dalszych galaktyk.

Po prawej stronie zielonej planety na jej biegunie zwróconym obecnie do dalekiego Słońca znajduje się jasny obszar nazywany polarną czapą lodową.

Ta uranowa czapa lodowa jest charakterystyczna dla zielonego Urana - zdaje się ona tam pojawiać ichniejszym latem gdy jego jeden uranowy biegun jest stale wystawiony na bezpośrednie działanie odległego światła słonecznego ichniejszą jesienią zaś on tam zanika.

Na krawędzi tej czapy lodowej zielonego urana leży jasna chmura oraz kilka słabszych detali tuż nad tą krawędzią.

Druga bardzo jasna chmura dobrze widoczna jest po lewej stronie zielonej planety.

Takie chmury są typowe dla zielonego Urana w niewidocznym dla oczu wszystkich ludzi spektrum podczerwonym i prawdopodobnie związane są one z ichniejszymi atmosferycznymi uranowymi burzami.

Te nowe cenne dane owocnie otrzymane z podczerwonego teleskopu Webba pomogą naukowcom zrozumieć ten zagadkowy mechanizm.

Podczerwony Webb niespodziewanie ujawnił tą zaskakującą cechę tej uranowej czapy lodowej:

Mianowicie subtelne rozjaśnienie w jej centrum.

Czułość i dłuższe długości fali osiągane przez NIRCam mogą być powodem dla którego obserwujemy tą jej cechę niezauważoną dotychczas tak wyraźnie nawet przez inne obecne potężne teleskopy takie jak sławny Kosmiczny Teleskop Hubble czy dwa bliźniacze naziemne Teleskopy Kecka na wyspiarskich Hawajach.

To jest podczerwone zdjęcie wykonane w niewidocznej dla oczu ludzi spektrum podczerwieni przez NIRCam zestawia dane z dwóch filtrów 1.4- i 3-mikrometrowego ukazanych tutaj odpowiednio na niebiesko i na pomarańczowo.

Zielona planeta posiada charakterystyczną niebieską poświatę na tym barwnym podczerwonym obrazie końcowym.

Gdy badawczy Voyager 2 za szybko przelatując spoglądał na zielonego Urana to jego pokładowy aparat fotograficzny pokazał niemal jednolicie nudną niebiesko-zieloną kulę w widocznym dla oczu wszystkich ludzi spektrum widzialnym.

Dzięki niewidocznej dla oczu wszystkich ludzi niewidzialnej spektrum podczerwieni i zwiększonej czułości podczerwonego Webba można ujrzeć znacznie więcej dodatkowych szczegółów i pokazać jak tak naprawdę dynamiczna jest atmosfera zielonego Urana.

Zielony Uran ma 13 znanych pierścieni 11 z nich wyraźnie widoczne jest na zamieszczonym podczerwonym ujęciu z podczerwonego Webba.

Dziewięć uznawanych jest za główne pierścienie zielonej planety dwa z nich są to ciemniejsze pierścienie pyłowe które odkryte zostały dopiero w 1986 roku przez badawczego Voyagera 2.

Niektóre z tych uranowych pierścieni są tak jasne że jeśli są one wystarczająco blisko siebie to pozornie wyglądają one według podczerwonego Webba jak jego rzekomy jeden większy pierścień.

Ci naukowcy/badacze logicznie liczą oni na to że przyszłe podczerwone zdjęcia zielonego Urana zrobione przez podczerwony teleskop Webba dobrze pokażą dwa jego słabe pierścienie zewnętrzne odkryte w 2007 roku w czasie napotkania płaszczyzny pierścieni przez sławny teleskop kosmiczny Hubble’a.



To jest przybliżone podczerwone zdjęcie zielonego Urana zrobione przez pokładową kamerę podczerwoną NIRCam dnia 6 lutego 2023 roku.

Ukazuje ono wspaniały podczerwony widok pierścieni zielonej planety.

Zielona planeta ma charakterystyczną niebieską poświatę na tej barwnej/kolorowej reprezentatywnej podczerwonej fotografii powstałej przy użyciu dwóch filtrów.

Webb sfotografował też wiele z 27 naturalnych księżyców zielonego Urana (zdecydowana większość z nich jest zdecydowanie za mała i jest za ciemna żeby detalicznie zobaczyć je na załączonym podczerwonym zdjęciu).

Sześć najjaśniejszych z nich można łatwo rozpoznać na tym szerokokątnym podczerwonym ujęciu.

Była to podczerwona fotografia zielonego Urana wykonana przy 12-minutowej ekspozycji tylko z dwoma filtrami.

To jest jak narazie tylko "wierzchołek góry lodowej" wszystkich możliwości Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba dotyczących przełomowych podczerwonych obserwacji tej wciąż tajemniczej/niezbadanej zapomnianej zielonej planety.

W 2022 roku Narodowa Akademia Stanów Zjednoczonych uznała zapomniany zielony Uran za ważny priorytet w swoich Dziesięcioletnich Badaniach Planetologicznych i Astrobiologicznych 2023-2033

(Angielski: Planetary Science and Astrobiology Decadal Survey).

Aktualnie przeprowadzane są dodatkowe badania zielonego Urana a jeszcze więcej dodatkowych badań planowanych jest na pierwszy rok działalności badawczej podczerwonego teleskopu badawczego Jamesa Webba.

https://www.nasa.gov/feature/goddard/2023/nasa-s-webb-scores-another-ringed-world-with-new-image-of-uranus
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 21:11 wysłana przez Slavin »

Offline Slavin

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 976
  • Ciekłym metanem i ciekłym tlenem LCH4/LO2 Methalox
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #107 dnia: Grudnia 19, 2023, 19:16 »
"Nowe" pierścienie dalekiego zielonego Urana właśnie zostały owocnie otrzymane z podczerwonego teleskopu kosmicznego Webba.

Na tej najnowszej podczerwonej ilustracji:

Ten nowy podczerwony obraz dalekiego zielonego Urana pochodzący z pokładowej kamery podczerwonej NIRCam zainstalowanej na Kosmicznym Teleskopie Jamesa Webba doskonale ukazuje sezonową północną czapę polarną dalekiego zielonego Urana oraz jego przyćmione wewnętrzne i zewnętrzne uranowe pierścienie.

Na tym nowym wykonanym podczerwonym zdjęciu wyraźnie widać również 9 z 27 naturalnych lodowo-wodno-skalistych księżyców zielonej planety zaczynając od godziny 2-giej zgodnie z ruchem wskazówek zegara to są księżyce:

Rozalinda, Puck, Belinda, Desdemona, Cressida, Bianca, Portia, Juliet i Perdita. (NASA, ESA, CSA, STScI).



Opisany szerokokątny podczerwony obraz zielonego Urana z kompasu z zaznaczonymi niektórymi z jego 27 naturalnych księżyców i dodatkowo z kilkoma widocznymi gwiazdami w tle (z charakterystycznymi dodatkowymi kolcami dyfrakcyjnymi). Źródło: NASA, ESA, CSA, STScI



Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba ostatnio nakierował się na niezwykłego i na enigmatycznego zielonego Urana, lodowego olbrzyma który stale krąży po swojej wokół-słonecznej orbicie stale leżąc na swoim uranowym boku.

Podczerwony Webb detalicznie uchwycił ten dynamiczny daleki zielony świat z pierścieniami, naturalnymi księżycami, burzami i z innymi cechami atmosferycznymi w tym sezonową czapą polarną zielonej planety.

Obraz ten jest rozszerzeniem poprzedniej dwubarwnej wersji opublikowanej wcześniej w tym 2023 roku o między innymi dodatkowy zakres dodatkowej długości podczerwonej fali dla uzyskania jeszcze bardziej szczegółowego/podczerwonego widoku.

Dzięki swej niezwykłej rozdzielczości podczerwony JWST zarejestrował trudno dostrzegalne wewnętrzne i zewnętrzne pierścienie zielonego Urana w tym również jego nieuchwytny uranowy pierścień Zeta czyli słaby i rozproszony uranowy pierścień znajdujący się najbliżej zielonej planety.

Zobrazował on w niewidocznej podczerwieni również wiele z 27 znanych naturalnych księżyców zielonego Urana dostrzegając nawet kilka małych naturalnych księżyców urana znajdujących się wewnątrz jego uranowych pierścieni.

To jest zupełnie nowy i "egzotyczny" widok dla większości z nas.

Na widzialnych dla oczu wszystkich ludzi długościach fal widzialnych jakie wcześniej obserwowała badawcza sonda Voyager 2 w latach 80-tych ubiegłego XX wieku zielony Uran jawił się przelatującemu Voyagerowi 2 jako wybitnie spokojna i kolorystycznie jednolita zielono-niebieska kula.

Na niewidocznych dla oczu wszystkich ludzi niewidocznych falach podczerwonych Teleskop Webb niespodziewanie ujawnia z kolei osobliwy i zmienny daleki zielony świat który jest zaskakująco wypełniony wieloma fascynującymi zjawiskami atmosferycznymi.

Jednym z ciekawszych z nich jest sezonowa północna czapa polarna złożona z uranowych chmur.

W porównaniu z podczerwonym obrazem z podczerwonego Webba z początku tego roku niektóre szczegóły tej czapy polarnej są łatwiejsze do zobaczenia na nowych podczerwonych zdjęciach.

Obejmują one jasną, białą, wewnętrzną czapę polarną i ciemny atmosferyczny pas położony w dolnej części tej czapy polarnej w kierunku niższych szerokości geograficznych zielonego Urana.

W pobliżu wyraźnie widać też kilka jasnych atmosferycznych uranowych burz głównie poniżej południowej granicy jego czapy polarnej.

Liczba tych uranowych burz oraz ich częstotliwość i miejsce ich występowania w atmosferze zielonego Urana mogą być spowodowane mieszaną kombinacją zarówno efektów sezonowych i efektów meteorologicznych.

Dzięki temu że zielony Uran stale obraca się wokół dalekiego Słońca stale leżąc na swoim uranowym boku pod kątem około 98 stopni to ma on najbardziej ekstremalne pory roku w całym Układzie Słonecznym.

Przez prawie jedną czwartą każdego uranowego roku odległe Słońce stale świeci nad jednym jego uranowym biegunem, pogrążając drugą połowę tej zielonej planety w ciemnej trwającej 21 ichniejszych lat uranowej zimie.

Wiele wskazuje dziś na to że jego czapa polarna staje się stopniowo lepiej widoczna gdy biegun zielonej planety stopniowo zaczyna być skierowany w stronę dalekiego Słońca, zbliżając się do przesilenia i stale otrzymując wtedy więcej światła słonecznego.

Zielony Uran osiągnie następne takie swoje przesilenie dopiero w 2028 roku a zawodowi astronomowie z niecierpliwością obserwują wszelkie możliwe zmiany w strukturze obserwowanych cech jego atmosfery.

Podczerwony Webb prawdopodobnie pomoże rozdzielić efekty sezonowe i meteorologiczne które wpływają na obecność atmosferycznych burz na zielonym Uranie co ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia złożonej atmosfery zielonej planety.

Za sprawą znakomitych parametrów podczerwonego teleskopu kosmicznego Webba astronomowie widzą teraz zielonego Urana i jego unikalne cechy w niewidocznej dla oczu wszystkich ludzi podczerwieni z przełomową wyrazistością.

Te szczegóły a zwłaszcza detaliczne zbliżenie na uranowy pierścień Zeta będą nieocenione przy planowaniu wielu przyszłych nowych misji badawczych sond w dalekie peryferyjne ciemne zapomniane okolice dalekiego zielonego Urana.

Ale to nie jest koniec.

Zielony Uran może nam również dodatkowo posłużyć jako dobry punkt odniesienia/porównania do badań nowo-odkrytych prawie 2000 nowych potwierdzonych egzoplanet o podobnych do niego rozmiarach które niedawno zostały odkryte i potwierdzone w ciągu ostatnich kilku kosmicznych dekad.

Ta jak gdyby zielona "egzoplaneta" obecna na naszym najbliższym kosmicznym podwórku pomaga astronomom zrozumieć jak ewoluują inne egzoplanety tej wielkości, jaka jest ich meteorologia i jak się one uformowały.

To z kolei może tym badaczom/naukowcom skutecznie pomóc zrozumieć ten Układ Słoneczny jako całość poprzez umieszczenie go w znacznie szerszym kontekście.



To jest szerokokątne podczerwone zdjęcie zielonego Urana zrobione z pokładowej kamery podczerwonej NIRCam które zostało wykonane dnia 4 września 2023 roku na należącym do państwowej agencji NASA podczerwonym Kosmicznym Teleskopie Jamesa Webba pokazuje tą zieloną planetę na tle odległych galaktyk tła.

Ten podczerwony obraz obejmuje również 14 z 27 naturalnych lodowo-wodno-skalistych księżyców zielonej planety:

Oberon, Tytania, Umbriel, Julia, Perdita, Rosalinda, Puck, Belinda, Desdemona, Cressida, Ariel, Miranda, Bianca i Portia.
(NASA, ESA, CSA, STScI).

« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 21:13 wysłana przez Slavin »

Offline Slavin

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 976
  • Ciekłym metanem i ciekłym tlenem LCH4/LO2 Methalox
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #108 dnia: Lipca 25, 2024, 23:34 »
Animacja komputerowa mojego wymarzonego przyszłego zasilanego swoim pokładowym zapasem reaktorowo wyprodukowanego cywilnego Plutonu-238 badawczego orbitera dalekiego zielonego Urana.



« Ostatnia zmiana: Kwietnia 23, 2026, 04:02 wysłana przez Slavin »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #108 dnia: Lipca 25, 2024, 23:34 »

Offline Slavin

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 976
  • Ciekłym metanem i ciekłym tlenem LCH4/LO2 Methalox
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #109 dnia: Września 08, 2024, 18:34 »
Wizja artystyczna mojego wymarzonego przyszłego badawczego orbitera wielokrotnie okrążającego i badającego/detalicznie fotografującego zarówno dalekiego zielonego Urana i jego 4 wciąż nieznane/niezbadane lodowo-wodne księżyce.

Ze względu na znaczną odległość zielonego Urana od dalekiego Słońca (średnio 20 jednostek astronomicznych od dalekiego Słońca czyli to jest niemal równa dwudziestokrotność dystansu Ziemia-Słońce) badawczy orbiter dalekiego zielonego Urana nie byłby w stanie efektywnie wykorzystać swoich pokładowych zasilających badawczą sondę prądotwórczych paneli słonecznych do koniecznego zasilania badawczej sondy w potrzebny badawczej sondzie prąd co wymagałoby wspólnego opracowania zarówno przez ESA i przez NASA około czterech zaawansowanych pokładowych zasilających każdą wysłaną badawczą sondę prądotwórczych generatorów radioizotopowych Stirlinga ASRG zawierających potrzebny badawczej sondzie pokładowy zapas reaktorowo wyprodukowanego cywilnego Plutonu-238 reaktorowo produkowanego w wielu obecnie rutynowo dobrze działających prądotwórczych cywilnych torowych reaktorach nuklearnych z torowym cyklem paliwowym na torowy cykl paliwowy na Tor-232/Uran-233.

Układ napędowy do przeniesienia i do manewrowania wysłanej badawczej sondy z okolicy Ziemi aż na odległą wokół-uranową orbitę wokół dalekiego zielonego Urana byłby chemiczny: rutynowo stosowana jest wielokrotnie wcześniej dobrze sprawdzona niezawodna pokładowa chemiczna toksyczna kombinacja toksycznego wielokrotnie wcześniej dobrze sprawdzonego niezawodnego pokładowego zapasu chemicznego paliwa: monometylohydrazyny i mieszanych tlenków azotu MMH/MON.

Baterie słoneczne w tak znacznej odległości aż 20 jednostek astronomicznych od dalekiego Słońca musiałyby karkołomnie połączyć trzy sprzeczne cechy: musiałyby być one wyjątkowo wielkie powierzchniowo, bardzo wydajne... i jednocześnie lekkie wagowo.

Coraz poważniejszym i kłopotliwym problemem są stale kurczące się dostępne zapasy dostępnych radioizotopowych termoelektrycznych źródeł zasilania czyli generatorów RTG zawierających potrzebny im wcześniej reaktorowo wyprodukowany cywilny Pluton-238 które już w tej chwili poważnie zagrażają wielu obecnie planowanym badawczym sondowym misjom na początku tej kosmicznej dekady.

Reaktorowo produkowany cywilny Pluton-238 w praktyce nie sprawdziłby się jako praktycznie/wydajne stałe paliwo jądrowe w prądotwórczym cywilnym torowym reaktorze nuklearnym na torowy cykl paliwowy na Tor-232/Uran-233 i nie jest to inny bardziej znany medialnie rodzaj reaktorowo produkowanego wojskowego Plutonu-239 możliwy do wypełnienia wojskowej głowicy broni nuklearnej.

Sam reaktorowo produkowany cywilny Pluton-238 nie jest militarnie wykorzystywany do wypełnienia wojskowych głowic broni nuklearnej.

Cywilny Pluton-238 jest militarnie nieprzydatny do wydajnej budowy wojskowej bomby nuklearnej ze względu na jego wysoką emisję emitowanego ciepła i jego dodatkową spontaniczną emisję swoich neutronów.

Do wypełnienia wojskowych głowic broni nuklearnej rutynowo używany jest na zachodzie już od przynajmniej kilku ostatnich nuklearnych dekad inny bardziej znany medialnie rodzaj reaktorowo produkowanego plutonu: wojskowy Pluton-239.

Niewystępujący naturalnie w ziemskiej naturze w ziemskiej przyrodzie w skorupie ziemskiej cywilny Pluton-238 jest sztucznie reaktorowo wytwarzany na drodze reaktorowych reakcji jądrowych.

Reaktorowo produkowany cywilny Pluton-238 reaktorowo powstaje w cywilnym torowym reaktorze nuklearnym na torowy cykl paliwowy na Tor-232/Uran-233 w wyniku zewnętrznego napromieniowania zewnętrznymi neutronami termicznymi absorbującym/pochłaniającym je wszystkie w siebie innym reaktorowo wyprodukowanym izotopem Neptun-237 posiadającego identyczną/taką samą liczbę swoich neutronów i o jeden więcej swój dodatkowy proton w porównaniu do docelowego reaktorowo produkowanego potrzebnego wielu wysyłanym badawczym sondom cywilnego izotopu Pluton-238.

Reaktorowo produkowany cywilny Pluton-238 jest potrzebny na wielu wysyłanych badawczych sondowych misjach kierowanych na odległą wokół-uranową orbitę wokół dalekiego zielonego Urana w peryferyjnym ciemnym zapomnianym regionie gdzie wydajne zasilanie wielu/licznie wysyłanych sond badawczych fotoogniwami słonecznymi staje się bardzo nieefektywne.

Zwłaszcza na wielu/licznie wysyłanych badawczych stacjonarnych lądownikach które długimi latami przebywają wraz ze swoim pokładowym zasilaniem rtg zawierającym potrzebny im reaktorowo wyprodukowany cywilny Pluton-238 na skalisto-wodno-lodowej powierzchni jego czterech naturalnych skalisto-wodno-lodowych wciąż niezbadanych-tajemniczych zapomnianych lodowo-wodnych uranowych księżyców: Ariela, Umbriela, Tytanii i Oberona.

Wciąż jest niestety stosunkowo niewiele wiadomo nie tylko samym słusznie tym sfrustrowanym badaczom/naukowcom w tej konkretnej niszowej badawczej dziedzinie o tych jego czterech naturalnych wciąż niezbadanych/tajemniczych zapomnianych lodowo-wodnych uranowych księżycach zielonego Urana: Ariela, Umbriela, Tytanii i Oberona.

Tak człowiek wprawdzie mógłby wypić tą roztopioną ichniejszą naturalną wodę bezpośrednio z lodowej powierzchni Tytanii największego naturalnego księżyca Urana ale robienie tego bezpośrednio raczej nie byłoby dla ludzi zdrowotnie bezpieczne.

Tamtejsza/ichniejsza roztopiona naturalna woda na lodowej powierzchni Tytanii wymagałaby najpierw znacznego jej przetworzenia żeby potem nadawała się ona do wypicia.

Oto dlaczego:

Naturalny lód wodny Tytanii i jego kłopotliwe chemiczne zanieczyszczenia:

Naturalna woda na lodowych powierzchniach wielu z tych naturalnych wodno-lodowych księżyców zewnętrznego Układu Słonecznego takich jak lodowo-wodna Tytania jest stale zamarznięta w stanie stałym w stałej postaci stałego lodu wodnego i prawdopodobnie jest ona chemicznie zmieszana z amoniakiem, z metanolem i z innymi dodatkowymi chemicznymi zanieczyszczeniami.

Potrzeba jej wcześniejszego oczyszczania:

Podobnie jak w przypadku niebezpiecznego górniczego wydobywania naturalnej wody na tej Ziemi ichniejszy naturalny lód wodny Tytanii musiałby najpierw zostać ręcznie roztopiony a następnie zostać potem przefiltrowany lub zdestylowany w celu usunięcia amoniaku i innych potencjalnych toksyn.

Lodowa powierzchnia wodno-lodowej Tytanii chemicznie składa się głównie ze zwyczajnego lodu wodnego który można tam ręcznie zebrać, roztopić i przefiltrować uzyskując potrzebną ludziom/kolonistom/naukowcom ciekłą wodę pitną.

Jej bezpośrednie wypicie po jej wcześniejszym ręcznym roztopieniu bezpośrednio z lodowej powierzchni Tytanii niestety nie jest tam jednak możliwe z kilku powodów:

Zdrowotnie szkodliwe zanieczyszczenia chemiczne:

Ichniejszy naturalny lód wodny na wodno-lodowej powierzchni Tytanii jest prawdopodobnie chemicznie zanieczyszczony zdrowotnie szkodliwymi substancjami takimi jak: amoniak NH3, metan CH4 i dodatkowe metale ciężkie.

Niedobór zdrowotnie ważnych minerałów:

Czysty roztopiony naturalny lód wodny Tytanii podobnie jak ziemska woda destylowana niestety nie zawiera w sobie niezbędnych ludziom minerałów co niestety może w konsekwencji za łatwo prowadzić u ludzi do ich problemów zdrowotnych jeśli jest ona przez nich pita przez dłuższy czas i wymaga dodatków.

Chociaż wodno-lodowa Tytania potencjalnie wspiera moją wymarzoną przyszłą ludzką kolonię/stale zamieszkaną osadę lub chociażby początkową pierwszą załogową bazę naukową to ta jej ichniejsza naturalna woda na lodowej powierzchni Tytanii niestety nie jest ona od razu „gotowa do wypicia” i wymagałaby ona najpierw takiego samego jeśli nie jeszcze większego żmudnego/czasochłonnego destylacyjnego traktowania/przetwarzania jak zarówno surowa ciekła woda i zamarznięta stała lodowa woda naturalnie znajdująca się na tej Ziemi.









Reaktorowo wyprodukowany pokładowy zapas cywilnego Plutonu-238


Reaktorowo wyprodukowany pokładowy zapas cywilnego Plutonu-238






























https://pl.wikipedia.org/wiki/Pluton-238

https://en.wikipedia.org/wiki/Plutonium-238

https://fr.wikipedia.org/wiki/Plutonium_238

https://es.wikipedia.org/wiki/Plutonio-238

https://kosmonauta.net/2011/03/misja-do-urana-w-stylu-galileo-2003/




« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 20:06 wysłana przez Slavin »

Offline mss

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 10753
  • he/him
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #110 dnia: Czerwca 17, 2025, 20:34 »
Cytuj
Corey S. Powell @coreyspowell

Beautiful image of Uranus, its rings, and its 4 largest moons, taken by Hubble.   
The way things are going, I doubt I'll see a US mission to Uranus in my lifetime. But with Hubble & JWST, we can keep a close eye on events  in the outer solar system.
https://www.esa.int/ESA_Multimedia/Images/2025/06/Uranus_and_its_four_largest_moons


https://twitter.com/coreyspowell/status/1934996131416547423


"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" - Albert Einstein (1879 - 1955)

Offline Slavin

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 976
  • Ciekłym metanem i ciekłym tlenem LCH4/LO2 Methalox
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #111 dnia: Października 25, 2025, 05:47 »
Ariel: zapomniany naturalny lodowo-wodny księżyc zielonego Urana potencjalnie mógł dawniej skrywać potencjalny dawny wodny ocean który był jeszcze głębszy niż się to do tej pory logicznie spodziewano.

Najnowsze przeprowadzone zachodnie badania sugerują że pod zewnętrzną wodno-lodową skorupą zapomnianego Ariela jednego z czterech największych gabarytowo zapomnianych naturalnych księżyców zielonego Urana - prawdopodobnie mógł kiedyś istnieć jego dawny/przeszły podpowierzchniowy ocean ciekłej wody o jego oszacowanej głębokości potencjalnie dochodzącej nawet aż do 170 kilometrów.

To najnowsze ciekawe odkrycie naukowe które właśnie zostało oficjalnie opublikowane w prestiżowym periodyku naukowym Icarus rzuca nowe światło na geologiczną historię zapomnianego Ariela i wzmacnia hipotezę że w zapomnianym/peryferyjnym systemie zielonego Urana mogą obecnie potencjalnie wciąż tam istnieć tzw. globy oceaniczne.

Zapomniany Ariel jest drugim co do bliskości wobec zielonego Urana i jednocześnie jest on najjaśniejszym naturalnym księżycem zielonego Urana.

Jego średnica równikowa wynosi równo 1159 kilometrów.

Chociaż jest on stosunkowo niewielki swoją średnicą równikową w porównaniu z wieloma innymi naturalnymi księżycami tego Układu Słonecznego to mimo to prezentuje on jedną z najbardziej złożonych chemicznie wodno-lodowych powierzchni jakie udało się naukowcom/badaczom dotychczas zaobserwować.

Obok pradawnych kraterów można tam wciąż obecnie dostrzec gładkie lodowo-wodne równiny które prawdopodobnie powstały w wyniku egzotycznych chemicznych procesów kriowulkanicznych.

Lodowo-wodny krajobraz zapomnianego Ariela przecinają także lodowo-wodne uskoki, lodowo-wodne grzbiety oraz rozległe lodowo-wodne rowy tektoniczne powstałe w wyniku stopniowego zapadania się jego zewnętrznej wodno-lodowej skorupy.

Taka duża różnorodność geologiczna jednoznacznie wskazuje że w głębokim wnętrzu wodno-lodowego zapomnianego Ariela musiały kiedyś zachodzić niezwykle dynamiczne procesy chemiczno-fizyczne i geologiczne.

To właśnie ta dramatyczna lodowo-wodna powierzchnia Ariela zainspirowała ten zespół naukowców do poszukiwania możliwych/potencjalnych przyczyn tego intrygującego badaczy stanu rzeczy.

Ci badacze w tym również Caleb Strom z Uniwersytetu Dakoty Północnej i Alex Patthoff z Planetary Science Institute, skupili się na roli mimośrodu Arielowej orbity - czyli jej odchylenia od jej obecnie idealnie kołowego kształtu.

Nawet jej stosunkowo niewielkie odchylenia mogą w konsekwencji wywoływać potężne naprężenia pływowe gdy ten lodowo-wodny naturalny zapomniany księżyc w trakcie swojej orbity wokół-uranowej bezustannie zbliża się on do swojej macierzystej zielonej planety i od niej stale oddala.

To właśnie te stałe siły pływowe mogą obecnie wciąż bezustannie stale rozrywać tą jego zewnętrzną wodno-lodową skorupę zapomnianego Ariela i w geologicznej konsekwencji łatwo prowadzić do powstawania zarówno lodowych rozpadlin i lodowych wypiętrzeń.

Niska gęstość tego naturalnego księżyca urana wynosi zaledwie 1,52 gram/cm3 co sugeruje że chemicznie składa się on z mniej więcej równych proporcji naturalnego lodu wodnego i z dodatkowego drugiego wciąż nieznanego gęstszego składnika niebędącego lodem wodnym.

Obecność lodu wodnego potwierdzają stare dawne już historyczne przeprowadzone obserwacje spektroskopowe w niewidocznej bliskiej podczerwieni które ujawniły zwykły krystaliczny lód wodny na powierzchni tego naturalnego księżyca zielonego urana który jest porowaty i dlatego przekazuje on niewiele ciepła słonecznego do swoich głębszych warstw leżących poniżej.

Biorąc pod uwagę jego rozmiar, skład chemiczny jego skał i jego lodu wodnego H2O i możliwą obecność soli lub amoniaku NH3 w roztworze w celu obniżenia temperatury zamarzania wody, wnętrze Ariela można rozróżnić na centralne skaliste jądro które jest jednolicie otoczone zewnętrznym wodno-lodowym płaszczem.

W takim przypadku promień tego arielowego jądra 372 km wynosi około 64% promienia tego lodowo-wodnego Księżyca a jego masa wynosi około 56% masy tego Księżyca a te jego parametry podyktowane są składem chemicznym tego Księżyca.

Ciśnienie w centrum wodno-lodowego Ariela stale wynosi około 0,3 GPa (3 kilobar).

Obecny wciąż niezbadany stan tego tajemniczego arielowego płaszcza wodno-lodowego wciąż jest nieznany.

Obecnie uważa się że obecne istnienie pod jego zewnętrzną lodowo-wodną skorupą jego potencjalnego podpowierzchniowego oceanu ciekłej wody wciąż jest możliwe, chociaż inne niezależnie przeprowadzone badanie z 2006 roku sugeruje że to samo jego wewnętrzne ogrzewanie radiogeniczne jednak nie wystarczyłoby żeby takowy potencjalny ocean ciekłej wody kiedykolwiek w nim powstał.

Dalsze przeprowadzone badania naukowe niespodziewanie wykazały że w przypadku tych czterech największych gabarytowo naturalnych wodno-lodowych księżyców zielonego Urana możliwy jest obecnie ich obecny potencjalny aktywny podpowierzchniowy ocean ciekłej wody.















Żeby odpowiednio dobrze/dokładnie zbadać geologiczną przeszłość zapomnianego Ariela ci naukowcy najpierw zmapowali jego największe struktury powierzchniowe a następnie wykorzystali oni swoje modele komputerowe do komputerowej symulacji jego naprężeń pływowych.

Wyniki te jednoznacznie im pokazały że wokół-uranowa orbita tego lodowo-wodnego naturalnego zapomnianego księżyca urana musiała być dawniej znacznie bardziej eliptyczna niż jest ona obecnie - jej mimośród dawniej sięgał wartości 0,04 czyli to jest aż 40 razy więcej niż dziś.

Chociaż taka inna arielowa orbita pozornie wciąż wyglądałaby na orbitę niemal łudząco kolistą to mimo to wywoływałaby ona aż cztery razy silniejsze deformacje niż te które obecnie stale rozrywają sławną lodowo-wodną powierzchnię Europy sławnego lodowo-wodnego naturalnego księżyca Jowisza.

Same siły pływowe nie tłumaczą jednak tych wszystkich wyraźnie widocznych na zewnętrznej lodowo-wodnej powierzchni zapomnianego Ariela deformacji.

Modele te jednoznacznie wskazują na to że konieczne byłoby istnienie potencjalnego podpowierzchniowego oceanu ciekłej wody pod jego zewnętrzną lodowo-wodną skorupą który ułatwiał jej pękanie.

Zdaniem tych badaczy możliwe byłyby dwa różne/alternatywne scenariusze:

Albo bardzo cienka warstwa zewnętrznego lodu wodnego nad rozległym podpowierzchniowym oceanem ciekłej wody albo mniejszy objętościowo ocean ciekłej wody który jest jednocześnie stale połączony z bardziej wydłużoną orbitą.

W obu tych dwóch osobnych przypadkach wspólnym mianownikiem pozostaje konieczność istnienia w geologicznej przeszłości zapomnianego Ariela jego dawnego/przeszłego głębokiego morza podlodowego.

Odkrycie to jest częścią znacznie większego projektu badawczego badającego historię geologiczną i historię chemiczną tych czterech naturalnych wodno-lodowych zapomnianych księżyców Urana.

Wcześniej ten sam zespół badaczy-naukowców detalicznie analizował również proporcjonalnie najmniejszą swoją średnicą równikową piątą wewnętrzną Mirandę i uzyskał on podobne rezultaty.

To sugeruje tym badaczom że w dalekim peryferyjnym ciemnym zapomnianym układzie zielonego Urana mogą obecnie istnieć przynajmniej dwa naturalne księżyce które w swojej geologicznej przeszłości a być może nawet i dziś wciąż potencjalnie skrywają wciaż niepotwierdzone/potencjalne oceany ciekłej wody głęboko w swoich wodno-lodowych wnętrzach.

Ci sfrustrowani naukowcy/badacze uczciwie przyznają się jednak że wiele z ich dobrych/naukowych pytań wciąż pozostaje bez satysfakcjonującej odpowiedzi.

Nie wiadomo dokładnie kiedy taki potencjalny podpowierzchniowy ocean ciekłej wody mógł istnieć ani czy wciąż on obecnie przetrwał w jakiejkolwiek obecnej formie.

Dodatkową poważną trudnością jest frustrujący wszystkich słusznie tym sfrustrowanych badaczy/naukowców, smutny
i gorzko dołujący ich wszystkich gorzki fakt że dotychczas sondowo pobieżnie sfotografowano tylko jedynie same południowe półkule zarówno lodowego Ariela i lodowej Mirandy.

W czasie ówczesnego przelotu Voyagera 2 dnia 24 stycznia 1986 roku południowa półkula wodno-lodowego Ariela (podobnie i tak samo jak wszystkich czterech pozostałych lodowo-wodnych naturalnych księżyców zielonego urana) była wówczas jednostronnie skierowana w stronę Słońca a więc niestety nie można było wówczas fotograficznie i detalicznie zbadać jego drugiej wciąż nieznanej północnej ciemnej arielowej półkuli.

Wyniki tych wielu przeprowadzonych dotychczas badań pozwalają tym badaczom przewidywać co mogłoby nieznanego i ciekawego czekać badaczy we wciąż dotąd nieznanych i we wciąż dotąd niesfotografowanych tajemniczych/niezbadanych regionach m.in. potencjalne nowe systemy lodowych uskoków i lodowych grzbietów.

Dlatego zdaniem wszystkich słusznie tym sfrustrowanych i wciąż zniecierpliwionych badaczy/naukowców kluczowe jest wysłanie tam kolejnej dodatkowej badawczej sondy która po raz pierwszy w dotychczasowej historii badawczej sondowej eksploracji kosmosu dokładnie/detalicznie zbadałaby i szczegółowo sfotografowała ciekawy system zielonego Urana bezpośrednio z jego wokół-uranowej orbity.

Dopiero wtedy uda się tym wciąż zniecierpliwionym badaczom/naukowcom jednoznacznie stwierdzić czy ten wciąż niezbadany lodowo-wodny zapomniany Ariel wciąż obecnie skrywa w swoim lodowym środku swój potencjalny wciąż niepotwierdzony podpowierzchniowy ocean ciekłej wody i czy może on być wogóle zaliczany do atrakcyjnego grona potencjalnych światów oceanicznych które budzą uzasadnioną nadzieję badaczy na potencjalne znalezienie odpowiednich warunków potencjalnie sprzyjających potencjalnemu obcemu życiu pozaziemskiemu.









https://www.pulskosmosu.pl/2025/09/ariel-ksiezyc-urana-z-glebokim-oceanem/
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 18:37 wysłana przez Slavin »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28964
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #112 dnia: Lutego 23, 2026, 20:09 »
Instrument NIRSpec  na JWST pozwolił dokonać pierwszego zmapowania pionowej struktury górnych warstw atmosfery Urana.
Odkryto jak temperatura i ilość naładowanych cząstek zmieniają się wraz z wysokością na całej planecie.
Górne warstwy atmosfery Urana nadal się ochładzają, kontynuując trend zapoczątkowany na początku lat 90. XX wieku.
Cytuj
Webb maps Uranus's mysterious upper atmosphere
19/02/2026

(...) Led by Paola Tiranti of Northumbria University in the United Kingdom, the study mapped out the temperature and density of ions in the atmosphere extending up to 5000 km above Uranus’s cloud tops, a region called the ionosphere where the atmosphere becomes ionised and interacts strongly with the planet’s magnetic field. These unique data provide the most detailed portrait yet of where the planet’s auroras form, how they are influenced by its unusually tilted magnetic field, and how Uranus’s atmosphere has continued to cool over the past three decades. The measurements show that temperatures peak between 3000 and 4000 km, while ion densities reach their maximum around 1000 km, revealing clear longitudinal variations linked to the complex geometry of the magnetic field.

“This is the first time we’ve been able to see Uranus’s upper atmosphere in three dimensions,” said Paola. “With Webb’s sensitivity, we can trace how energy moves upward through the planet’s atmosphere and even see the influence of its lopsided magnetic field.”
https://www.esa.int/Science_Exploration/Space_Science/Webb/Webb_maps_Uranus_s_mysterious_upper_atmosphere

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #112 dnia: Lutego 23, 2026, 20:09 »