http://www.geekweek.pl/aktualnosci/19926/nasa-potwierdza-dzialanie-niemozliwego-silnika
"System taki jest zamknięty, a więc na pierwszy rzut oka łamie on prawo zachowania pędu, jednak w grę wchodzi einstenowska względność, bowiem według Shawyera sam silnik znajduje się w innym układzie odniesienia, a falę w jego wnętrzu - w innym."
"Johnsona przez parę dni badała dokładnie silnik osiągając ciąg 30-50 mikroniutonów - bardzo niewiele, jednak nie zmienia to faktu, że silnik działa - łamiąc pozornie zasadę zachowania pędu.
Pozornie, bo zdaniem speców z NASA w grę wchodzić mogą efekty kwantowe, a dokładniej rzecz biorąc oddziaływanie z pojawiającymi się i po chwili wzajemnie anihilujacymi się cząstkami materii i antymaterii w kwantowej próżni"
...podobnie jak żyroskop laserowy - promień lasera wewnątrz takiego żyroskopu zachowuje się tak jakby był w innym układzie odniesienia niż sam żyroskop, dlatego jest w ogóle możliwe działanie takiego żyroskopu

Poczytałem trochę więcej na paru stronach o tym silniku i przyznam że przykład z żyroskopem laserowym mnie przekonał. Silnik, tak samo jak żyroskop laserowy, opiera się na tym że prędkość światła jest stała, ale na prędkość liczona nie względem obudowy jaką jest silnik/żyroskop, tylko względem zewnętrznego układu odniesienia
Czyli nie łamie żadnych praw fizyki ponieważ po prostu fale elektromagnetyczne/światło wewnątrz takiego urządzenia "oddziałuje" z zewnętrznym układem odniesienia (trochę mi to dziwnie sformułowanie wyszło)
Co jest jeszcze ciekawsze w tym silniku, z zasady działania wynika że używając go do hamowania prędkości pojazdu, odzyskuje się energię

Oczywiście w samym silniku trzeba by też zminimalizować straty (nadprzewodniki), żeby część tej energii dało się jakkolwiek wykorzystać