Ano właśnie - zapomniałem dodać grafikę z rzeczywistym miejscem spadku. Jest troszkę "przed" tym co Lampka, podał, ale 1) są tam wysokie drzewa, 2) teren wybitnie pagórkowaty z dużą różnicą wysokości, 3) gondola nieco się potelepała, zanim osiadła spokojnie.
Zatem Lampko - czapki z głów! Twój szacunek był naprawdę blisko wartości realnej!
W załączniku grafika na podstawie wyników od zespołu poszukiwawczego od Copernicusa. Ja z Maquisem byłem od tego miejsca może z 200 metrów. A szukaliśmy natomiast bardziej na północny wschód od miejsca lądowania gondoli.