Do tej pory nie mogę uwierzyć, że kapsuła wytrzymała przyziemienie z lekko nadmierną prędkością...
Jeszcze staczając się ze skarpy... Drzewa bądź co bądź trochę złagodziły lądowanie.
Mogliśmy jednak wykorzystać spadochron z mniejszymi otworami i grubszymi linkami.
Myślę że mniej by się to poplątało.
Na jedno by wyszło bo gondola zderzyła się ze spadochronem. Trzeba będzie montować spadochron powyżej gondoli na dość długiej lince, ale w taki sposób, żeby nie szaleć z przewodami odcinacza. Mam na to pomysł, ale muszę go sprawdzić.
Tak. "pudełko" było wręcz pancerne.
Ale włókno węglowe i kewlar nadal uważam za lekkie przegięcie 
Są materiały to trzeba korzystać

Myślę, że przynajmniej częściowo będziemy wykorzystywać nadal kompozyty. Sprawdziły się. To co może pójść na pierwszy ogień zmian to nieco inna konstrukcja wypełnienia z udaroodpornego styropianu - zamiast pełnej, chyba zrobimy plaster miodu. Wtedy masa powinna spaść, przy minimalnym spadku wytrzymałości. Izolacja też powinna być zachowana. Myślę, że masa samej gondoli zredukowana do około 300 gram jest w zasięgu, ale muszę to jeszcze policzyć.