To prawda, ale z drugiej strony, przy obecnej liczebności korpusu NASA i ilości dostępnych miejsc, szansa na lot w ciągu dekady jest niewielka.
Tak, podstawowym problemem jest ta dostępność miejsc.
W rosyjskich Sojuzach jest ich niewiele.
Mało budujące są informacje, że nawet mając swoje nowe (zbudowane przez prywatne firmy) statki kosmiczne, Amerykanie chcą ich używać dwa rocznie.
Jak to będzie wyglądało?
Rosjanie będą latali swoimi Sojuzami (lub ich modyfikacjami) - pewnie dwoma rocznie.
Amerykanie będą latali swoimi nowymi statkami - jak zapowiadają dwoma rocznie.
Czy one będą pełniły rolę "szalup ratunkowych", jak teraz Sojuzy?
Zapowiedź dwóch amerykańskich lotów rocznie do Stacji Kosmicznej oznacza też pozostanie przy półrocznych turach Amerykanów na orbicie.
Ale przecież te nowe amerykańskie statki mają być więcej niż trzyosobowe!
Czy to wpłynie na ilość miejsc do lotu w kosmos?
Czy możliwy jest taki skład załóg, jak w czasach, kiedy Space Shuttle dostarczały załogi na Stację, tzn. załoganci Stacji są tylko pasażerami, a statki są pilotowane przez astronautów na krótko odwiedzających Stację.
Wydaje mi się, że jeżeli nowe amerykańskie statki będą większe niż trzyosobowe, to od 2017 NASA będzie potrzebowała więcej astronautów, niż to wynikać będzie z obsady Stacji Kosmicznej.
NewMan