A propos krytyki ESA, która miała miejsce na tym wątku. Uważam, iż przyrównywanie międzyplanetarnych dokonań ESA do dokonań Rosji z ostatnich dwóch dekad jest mocno niesprawiedliwe. Owszem, nieudane lądowanie a raczej upadek lądowania Schiaparelli cieniem kładzie się na dokonaniach ESA ostatnich lat. Ale europejska agencja wysyła i prowadzi z powodzeniem międzyplanetarne misje: Mars Express, Smart 1, Rosetta. Jeśli chodzi o lądowania to udane było pionierskie lądowanie Huygensa. Lądowanie Philae było nieco pechowe, tylko o ile jest to zasługa agencji i zaprojektowania lądownika a na ile brak danych dotyczących właściwości podłoża kometarnego w czasie projektowania misji?
ESA w 2003 roku przeprowadziła udane lądowanie Beagle 2. Owszem misja jest nieudana z tego powodu, gdyż nie udało się rozłożyć płatków z panelami fotowoltaicznymi i odblokować antenę. Jednak sonda jak pokazują zdjęcia Mars Reconnaissance Orbiter dotarła w jednym kawałku na powierzchnię planety. Myślę, że warto by ESA doskonaliła w przyszłości lądowanie za pomocą poduszek powietrznych oraz na ogniu, tak jak to robił Phoenix, co wcześniej było sugerowane na tym wątku.
Natomiast Federacja Rosyjska, pomimo bogatego bagażu doświadczeń po ZSRR, jak dotąd nie przeprowadziła, żadnej udanej misji międzyplanetarnej. Żadna sonda zbudowana przy znacznym udziale Federacji Rosyjskiej nie opuściła orbity Ziemi......
Wracając do lądowania Schiaparelli zaskoczyło mnie wystąpienie błędów w procedurach wykonywanych przez sondę podczas przelotu przez atmosferę Marsa. Czy przedwczesne odrzucenie spadochronu i osłony termicznej oraz zbyt krótkie działanie silników wstecznych było spowodowane błędami w oprogramowaniu sondy czy wystąpienia sprzężeń zwrotnych podczas lądowania np. przeciążenie w czasie lądowania, poprzeczne wiatry itp, które spowodowały nieprawidłowe wystąpienie sekwencji działań sondy? Spodziewałem się, że sonda może nie wytrzymać samego lądowania na ogniu i upadku z wysokości kilku metrów nad powierzchnią gruntu. Ale takich błędów w sekwencji działań samego lądownika nie spodziewałem się i bardzo mnie one rozczarowały.
Czy tego typu błędy w działaniu sondy wynikają z małej ilości przeprowadzonych symulacji i testów na Ziemi?