Głosów w sumie: 23
Głosowanie skończone: Sierpnia 06, 2019, 10:15
anatolio i 22 Gości przegląda ten wątek.
O ile mogę sobie wyobrazić tego potwora w locie (kiedyś tam, oby jak najprędzej oczywiście), o tyle nie wyobrażam sobie skutków eksplozji tego monstrum czy to w trakcie startu czy przy próbie powrotu. Przypomnijcie mi - ile z tych silników może - za przeproszeniem - zdechnąć już podczas pierwszej fazy lotu, aby zagwarantować mimo wszystko temu Battlestar Galactica wejście na orbitę?
Patrząc na tego potwora dochodzę do wniosku, że niezależnie do przebiegu lotu, coś na orbitę wejdzie
Jest jeszcze druga opcja - Musk chce złożyć oba stopnie w całość, byśmy mogli po raz pierwszy zobaczyć tego kolosa na stole startowym, potem zdejmie S20 i dalej będzie robił swoje.