Reiner Weiss – od lat przekonany o istnieniu fal grawitacyjnych04.10.2017
Na zdjęciu Reiner Weiss. Fot. PAP/EPA/ SHAWN THEW 11.02.2016Reiner Weiss, jeden z tegorocznych noblistów w dziedzinie fizyki, od lat był przekonany, że fale grawitacyjne istnieją i że będzie jednym z pierwszych naukowców, którym uda się je wykryć.
Laureatami tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki zostali we wtorek: Rainer Weiss, Barry C. Barish oraz Kip S. Thorne. Komitet Noblowski docenił ich decydujący wkład w budowę detektora LIGO i obserwacje fal grawitacyjnych. Prof. Weiss, emerytowany profesor Massachusetts Institute of Technology (MIT), otrzymał połowę nagrody pieniężnej.
Reiner Weiss urodził się 29 września 1932 r. w Berlinie. Jeszcze tego samego roku w obawie przed nazistami jego rodzina wyemigrowała do Pragi, a w 1938 r. do Stanów Zjednoczonych. Dzieciństwo spędził w Nowym Jorku, gdzie uczęszczał do Columbia Grammar School.
Studia rozpoczął w MIT, gdzie również się doktoryzował. Potem pracował w Tufts University oraz Princeton University, a w 1964 r. wrócił do MIT. Od początku interesował się tzw. kosmicznym promieniowaniem tła oraz badaniem fal grawitacyjnych.
Był współtwórcą COBE (Cosmic Background Explorer), pierwszego sztucznego satelity do badań kosmologicznych, przystosowanego do wyszukiwania nieregularności mikrofalowego promieniowania tła. Został on wystrzelony przez NASA w 1989 r.
Weiss był jednym z pierwszych naukowców, którzy nie tylko byli przekonani o istnieniu fal grawitacyjnych, ale uświadomili sobie, że mogą zostać jednymi z pierwszych, którzy je wykryją. Prace koncepcyjne nad ich detektorem trwały kilkadziesiąt lat.
W 1975 r. Weiss przekonał Kipa S. Thorne’a z California Institute of Technology (Caltech), że spośród różnych rozważanych wtedy metod detekcji fal grawitacyjnych najbardziej będzie się nadawał do tego tzw. interferometr Michelsona. Wykorzystano go w detektorze LIGO, który doprowadziło do wykrycia tych fal w 2015 r.
Weiss wspominał w 2016 r., że z Thornem spotkali się w tej sprawie latem 1975 r. w Waszyngtonie, a ponieważ o tej porze roku w stolicy USA nie było wolnych miejsc w hotelach, zamieszkali w jednym pokoju, w którym dyskutowali o możliwości wykrycia fal grawitacyjnych.
„To był przełomowy moment” – wspominał Weiss w 2016 r. podczas uroczystości odebrania przyznawanej w astrofizyce Nagrody Kavliego, o wartości 1 mln dol. Weiss otrzymał ją wraz z Ronaldem Dreverem i właśnie Kipem S. Thornem również za odkrycie fal grawitacyjnych.
Thorne powiedział wówczas, że wspólne rozmowy z Rai’em, jak w środowisku astrofizyków nazywany jest Reiner Weiss, przekonały go do tego projektu. „Wróciłem do Caltech i zacząłem tworzyć zespół, który miał się tym zająć” – wspominał. Uczony do tego przedsięwzięcia przekonał także swoją uczelnię, która przeznaczyła 2 mln dolarów z zbudowanie prototypu detektora fal grawitacyjnych.
„Najbardziej pragnąłbym zobaczyć twarz Alberta Einsteina, kiedy powiedzielibyśmy, że wykryliśmy fale grawitacyjne” - dodał Thorne podczas uroczystości wręczenia Nagrody Kavliego.
Weiss jest laureatem wielu innych prestiżowych nagród, w tym Fundacji Pamięci Johna Simona Guggenheima przyznającej stypendia m.in. naukowcom z wyjątkowym dorobkiem, spośród których wielu zostało laureatami Nagrody Nobla. Otrzymał też Nagrodę Grubera, jedną z najwyższych nagród w dziedzinie kosmologii, oraz Nagrodę im. Alberta Einsteina Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego. (PAP)
autor: Zbigniew Wojtasiński
edytor: Agnieszka Tkacz
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459959,reiner-weiss--od-lat-przekonany-o-istnieniu-fal-grawitacyjnych.htmlBarry C. Barish – ambitny badacz fal grawitacyjnych04.10.2017
Na zdjęciu Barry C. Barish. Fot. PAP/EPA/ MIKE NELSON 3.10.2017Barry Clark Barish, jeden z trzech tegorocznych laureatów Nagrody Nobla z dziedziny fizyki, nie wymyślił wprawdzie detektora LIGO, ale to dzięki jego ambitnym planom i działaniom dokonano odkrycia fal grawitacyjnych. Tymczasem niewiele brakowało, by Nobel go ominął.
Rainer Weiss, Barry C. Barish oraz Kip S. Thorne zostali we wtorek laureatami tegorocznej Nagrody Nobla z fizyki. Komitet Noblowski docenił ich decydujący wkład w budowę detektora LIGO i obserwacje fal grawitacyjnych.
Tuż po otrzymaniu informacji o zdobyciu Nobla, w rozmowie agencją Associated Press Barish przyznał, że on i jego koledzy wiedzieli, iż są duże szanse na tę nagrodę. Oczekując na telefon od Komitetu Noblowskiego badacz nastawił sobie nawet budzik, ale telefon zadzwonił cztery minuty wcześniej – o godzinie 2.41 w nocy (w USA).
"Były pewne przewidywania. Ale Szwedzka Akademia jest taka tajemnicza” – powiedział noblista AP. Dodał, że ta decyzja to “wygrana Einsteina; i to bardzo duża”. Albert Einstein już w 1916 r. przewidział jako pierwszy istnienie fal grawitacyjnych, jednak był pewien, że nigdy nie uda się ich zmierzyć. Dzięki pracom Barisha zaobserwowano je po raz pierwszy 14 września 2015 r. Fizyk zaprezentował to odkrycie 11 lutego 2016 r.
Tymczasem niewiele brakowało, by Barish nie został za to doceniony Noblem. Gdy w 2016 r. wśród naukowców typowanych do tej nagrody znalazła się trójka badaczy fal grawitacyjnych nie było wśród nich Barry’ego Clarka Barisha.
Oprócz dwóch tegorocznych laureatów - Rainera Weissa z Massachusetts Institute of Technology (MIT) w Cambridge oraz Kipa Thorne’a z California Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie podawano jeszcze Ronalda Drevera (również z Caltech). Wszyscy trzej uważani są za pomysłodawców detektora fal grawitacyjnych LIGO.
Jednak niektóre autorytety w dziedzinie fizyki, w tym wcześniejsi laureaci Nagrody Nobla, uznali za ogromne niedopatrzenie pominięcie Barisha.
"Bez niego nie byłoby odkrycia (fal grawitacyjnych – PAP). To byłaby wyjątkowa niesprawiedliwość" – ocenił wówczas Sheldon Glashow, nagrodzony Noblem w 1979 r. teoretyk fizyki z Boston University. Uczony napisał nawet w tej sprawie do niektórych członków Komitetu Noblowskiego.
Zdaniem Richarda Isaacsona, kierującego programem ds. grawitacji w amerykańskiej Narodowej Fundacji Nauki (National Science Foundation) w latach 1973-2002, Barish, który został głównym badaczem projektu LIGO w 1994 r. (a trzy lata później jego dyrektorem) odziedziczył projekt „nie mający szans”.
Sprawił jednak, że udało się osiągnąć niemożliwe. Wprowadził wiele udoskonaleń projektu: m.in. zdobył fundusze z Narodowej Fundacji Nauki na konstrukcję dwóch interferometrów – jednego w Livingston (Luizjana) i drugiego w Hanford (stan Waszyngton) oraz stworzył sieć współpracy międzynarodowej w ramach projektu LIGO, w której obecnie uczestniczy ponad 1000 naukowców. W 2008 r. poprawiono czułość instalacji aż 10-krotnie.
Barish urodził się 27 stycznia 1936 r. w Omaha (stan Nebraska). Dorastał w południowej Kalifornii i uczęszczał do szkoły średniej w Los Angeles. Studia z fizyki ukończył w 1957 r., a tytuł doktora w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych uzyskał pięć lat później na University of California w Berkeley. W 1963 r. dołączył do kadry Caltech, jako członek nowego zespołu zajmującego się eksperymentami z dziedziny fizyki cząstek.
W latach 80. XX w. fizyk zainicjował ambitne międzynarodowe prace nad budową podziemnego detektora mającego poszukiwać m.in. dowodów na istnienie hipotetycznej cząstki określanej jako monopol magnetyczny. Inne ważne eksperymenty - nad określeniem substruktury - nukleonu Barish prowadził w Fermilab (Batavia koło Chicago), amerykańskim ośrodku badań nad fizyką cząstek elementarnych i fizyką wysokich energii. Kierował również projektem mającym doprowadzić do powstania Międzynarodowego Zderzacza Liniowego (ILC).
Jest laureatem licznych prestiżowych nagród, m.in. nagrody Enrico Fermi Prize, która otrzymał w 2016 r. za fundamentalny wkład w stworzenie detektora LIGO oraz nagrody Europejskiego Towarzystwa Fizyki (2017 Giuseppe and Vanna Cocconi Prize) za “wiodący udział w pracach obserwatorium LIGO, które przyczyniły się do detekcji fal grawitacyjnych, co otworzyło nowe okno na Wszechświat”. (PAP)
autor: Joanna Morga
edytor: Agnieszka Tkacz
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459967,barry-c-barish--ambitny-badacz-fal-grawitacyjnych.htmlKip Stephen Thorne - fizyk i filmowiec04.10.2017
Na zdjęciu Kip Stephen Thorne. Fot. PAP/EPA/ JEON HEON-KYUN 20.05.2015W swojej pracy naukowej tegoroczny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki - Kip Stephen Thorne - zajmował się m.in. czarnymi dziurami i tunelami czasoprzestrzennymi. Swojej wiedzy użyczył także filmowcom przy produkcji hitu „Interstellar”.
Jeden z trzech laureatów tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki - Kip S. Thorne jest współzałożycielem projektu wykrywania fal grawitacyjnych LIGO (Laser Interferometer Gravitational Wave Observatory). W jego ramach zajmował się m.in. przewidywaniem sygnałów pochodzących z różnych kosmicznych źródeł.
Fizyk urodzony 1 czerwca 1940 roku w Logan w Utah pochodzi z rodziny o akademickich tradycjach. Oboje rodzice przyszłego noblisty byli profesorami. Ojciec zajmował się rolnictwem, a matka ekonomią.
Mimo że wychowany został w wierze Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (Mormoni) obecnie uważa się za ateistę. Twierdzi przy tym, że nie widzi konfliktu między religią a nauką.
Thorne, który od dzieciństwa wykazywał wyraźne zainteresowania naukowe i zdolności w tym kierunku w 1962 r. ukończył California Institute of Technology (Caltech), a w 1965 r. zdobył doktorat w Princeton University pod opieką słynnego Johna Wheelera. Z tym tytułem powrócił do Caltech, gdzie w 1970 r. uzyskał tytuł profesora fizyki teoretycznej, po 11 latach tytuł William R. Kenan Jr. Professor, a w 1991 r. tytuł Feynman Professor of Theoretical Physics.
W swojej pracy zajmował się przestrzenią, czasem i grawitacją. Interesowały go tak egzotyczne zagadnienia jak czarne dziury, relatywistyczne gwiazdy, tunele czasoprzestrzenne i podróże w czasie. W projekt LIGO zaangażował się w 1984 roku.
W 2009 roku Thorne zrezygnował ze swojego stanowiska w Caltech (na rzecz tytułu Feynman Professor of Theoretical Physics, Emeritus), aby zająć się m.in. pisaniem i współpracą przy tworzeniu filmów. Decyzja ta doprowadziła go do pracy w charakterze producenta wykonawczego przy superprodukcji „Interstellar”. Związane z filmem zagadnienia naukowe przyszły noblista opisał w książce „Interstellar i nauka”.
Thorne jest zdobywcą wielu innych, prestiżowych nagród, członkiem uznanych stowarzyszeń i posiadaczem licznych doktoratów honoris causa. W czasie swojej kariery akademickiej opieką objął kilkudziesięciu młodszych fizyków, z których wielu jest dzisiaj liderami w swoich dziedzinach. (PAP)
autor: Marek Matacz
edytor: Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459960,kip-stephen-thorne---fizyk-i-filmowiec.html