Pewnie więcej powiedziałby ktoś kto "siedzi" w radiach, ale moim zdaniem to łączność była by dość znacznie utrudniona.
Wiadomo, że nie możemy zamontować dużej anteny ze względu na wagę no i rozbudowane anteny zwykle są mocno kierunkowe, a my potrzebujemy dookólnej.
Więc pozostaje silny nadajnik na ziemi z dużą anteną kierunkową. Przepustowość taka jak w APRS 1200/2400 b/s. No i raczej nie dogadamy się z gondolą jeśli ktoś będzie nadawać w warszawie a gondola będzie nad katowicami

Do tego trzeba dodać szyfrowanie transmisji, żeby nam ktoś nie zrobił psikusa. Poinformowanie o przyjęciu polecenia może zapewnić APRS. Jednak taka transmisja jest bardzo czasochłonna i niepewna.
Ja nadal bym się upierał nad predefiniowaną listą lotnisk, tylko jak słusznie zauważyłeś, przed wyborem miejsca lądowania trzeba by wziąść pod uwagę kierunek w którym leci balon i tego się trzymać. To dodatkowo zwiększyło by zasięg gondoli w drodze powrotnej. A myśle (choć nie wiem) że kierunek wiatru wraz ze zmianą wysokości lotu się nie zmienia?
Skoro łaziki na marsie potrafią same sobie radzić to my chyba też damy radę
