BORYS:
Co mam Ci napisać? przykleić regułkę z wikipedi? w poście nr 87 tego wątku wymieniłem przynajmniej część różnic pomiędzy Marsem a księżycem, stwierdziłeś że to drobiazgi, nie próbując nawet mnie przekonać że sie mylę. Jedynym kontrargumentem było to że księżyc jest blisko i że szybciej można wyciągnąć z tego korzyści.
MaDeR Levap:
Nie pisałeś, że mają być zatrzymanie na księżycu czy przesiadki itd. Napisałeś coś takiego.
Poza tym kolejność postawiona na głowie. Zanim zaczniesz biegać, musisz chodzić. Zanim będziesz chodzić, musisz raczkować. Celem jest Mars - okej, ale pomijanie Księżyca (głównie z polityczno-przekonaniowych przyczyn, bo cóż by innego?) jest głupotą i przepisem na kilku bardzo, bardzo martwych niedoszłych marsjańskich badaczy.
Ja natomiast uważam, że lot na Marsa powinien być realizowany osobno, nie powinien być uzależniony od lotu, czy bazy na księżycu.
Technologie księżycowe i Marjańskie to dwie różne bajki.
Moim skromnym, laickim zdaniem, w większości nie da się wykorzystać sprzętu księżycowego na Marsie.
Dlaczego tak uważam?
nr1. Czym polecimy? Mieliśmy już loty na księżyc w kapsułach apollo, ciężko mi sobie wyobrazić żeby czymś takim polecieć na Marsa. Nawet pomysły z programu Constellation nie bardzo by się nadały. Nie wyobrażam sobie Oriona z lądownikiem altair wysłanego w stronę Marsa. Ludzie albo by zginęli, albo wzajemnie by się pozabijali. Czyli musimy się skupić nad budową nowego statku zdolnego do takiego lotu i podtrzymania ludzi przy życiu.
Dodatkowo napęd do obu misji. Na księżyc dolecimy tradycyjnym chemicznym napędem w 3 dni, na marsa w pół roku.
Pasowałoby w końcu przetestować VASIMIRa i użyć go w takim locie.
Oczywiście kapsule Orion można podpiąć do węzła cumowniczego większego statku którym ludzie polecieliby na Marsa.
Ale już tutaj widać, że musimy zbudować nową konstrukcję statku i nowy silnik.
nr2. Lądownik. Czy wyobrażacie sobie lądowanie księżycowym lądownikiem na Marsie? Lądownik z czasów apollo nie bardzo by się nadawał, lądownik z czasów programu Constellation też.
Oba ciała niebieskie stawiają zupełni inne wymagania. Na Marsie potrzebujemy osłonę aerodynamiczną, zapewne spadochronów i końcowe użycie silników. Na księżycu tylko silniki i to kilka razy słabsze. Totalnie inny sprzęt, inne kształty,inna waga, inne parametry.
nr3 Baza. Myślę, że Mars stwarza znacznie lepsze warunki do życia niż księżyc. Pomijając wczesna fazę kolonizacji, czyli mieszkanie w barakach. Założenie prawdziwej bazy, np zbudowanie kopuły, dużej kopuły pod którą można pracować jak na ziemi, gdzie mogłyby rosnąć rośliny, gdzie można by wypocząć. Na Marsie jest to możliwe, mamy dobę niemal równą ziemskiej czyli możliwość wykorzystanie światłą słonecznego w codziennych czynnościach i atmosferę, która zapewnia chociażby minimalną ochronę. Na Księżycu zbudowanie kopuły też jest możliwe, ale, doba trwa kilka set godzin, ziemskie rośliny są przystosowane do doby ziemskiej a nie księżycowej.Co prawda zawsze można spróbować zmienić je genetycznie, ale na Marsie nie trzeba tego robić. Brak atmosfery na księżycu powoduję, że ludzie nie byliby chronieni w żaden sposób przed rozbłyskami słonecznymi. Kopuła mieszkalna zbudowana na księżycu, która zapewniłaby ochronę przed rozbłyskami dla roślin i ludzi musiałaby zapewne mieć znaczącą grubość, może kilkadziesiąt centymetrów, może metr lub dwa. Nie wiem, strzelam, jaka ta grubość musiałby być, ale na pewno znacznie większa niż na Marsie.
Regolit znacznie gorzej rokuje niż grunt marsjański, jest ubogi w związki przydatne do życia, węgiel, azot. Natomiast grunt Marsjanki najprawdopodobniej świetnie nadawałby się pod uprawę roślin, bez jakichś drastycznych zmian, być może wystarczyłoby trochę wody.
Z pewnością zamknięte obiegi wody, długotrwałe systemy podtrzymywania życia można wykorzystać te same lub podobne przy obu misjach. Ale takie rzeczy można równie dobrze przetestować na ziemi i jest to miliard razy tańsze niż na ksieżycu.
Skafandry, łaziki pewnie mogą być podobne, lub takie same.
nr4. Start z Marsa i księżyca to też dwie zupełni inne historie. Księżycowego powrotnego pojazdu nie da się wykorzystać.
Są to moje ogólne przemyślenia na temat twierdzenia ze musimy latać na księżyc żeby móc lecieć na Marsa.
Oczywiście bardzo bym się cieszył gdyby ludzie postanowili znów latać na księżyc, ale Mars jest znacznie bardziej perspektywiczny. ;]