adam.nielek, niestety życie jest trochę bardziej skomplikowne, a problemy inżynieryjne, medyczne i inne związane z jakimkolwiek dłuższym lotem poza LEO nie takie banalne, jak Ci się wydaje.
Weźmy takie promieniowanie, tę kwestę ktoś Ci już naświetlił (nomen,omen) trafną analogią z przeswietleniami. Ale to też świetny przykład by pokazać jak zwodnicze bywają analogie. Promieniowanie X i gamma w kosmosie to akurat najmniejszy problem, z uwagi na jego niską tzw. skuteczność biologiczną. Zresztą ta składowa promieniowania kosmicznego jest taka sama na LEO, czy gdzieś dalej. To, co potencjalnie jest prawdziwym zabójcą astronautów i przed czym chroni na LEO magnetosfera ziemska, to cząstki naładowane wysokich energii. O bardzo wysokiej skuteczności biologicznej. Protony, ciężkie jony -brrr! Część pochodzi ze Słońca, część z dalekiego kosmosu (składowa galaktyczna). Pierwszą frakcją można by jakoś zarządzać, bo jej natężenie jest bardzo nieregularne, gwałtownie rośnie podczas pewnych krótkotrwałych zjawisk na Słońcu. Takie zdarzenia załoga mogłaby przeczekiwać w jakimś schronie antyradiacyjnym obejmującym tylko część pomieszczeń statku, a więc mającym stosunkowo mała masę, bądź nawet ustawiając statek w odpowiednim położeniu względem strumienia wiatru słonecznego. Ale co z resztą? Co z promieniowaniem na powierzchni Marsa? Brak magnetosfery i atmosfera cienka jak papier. Przy misji trwającej parę ziemskich lat to są poważne zagadnienia.
A to tylko jedno z kompleksowych zagadnień do rozwiązania. Nie wiem, czy wiesz, jak dużym problemem dla zdrowia jest np. nieważkość w lotach trwających dłużej niż kilka miesięcy. Teoretycznie można zapewnić sztuczną grawitację metodą wirówkową, ale praktyczne konsekwencje z tym związane (konstrukcja statku) znowu piętrzą ogromne przeszkody. Po prostu diabeł tkwi w szczegółach, musiałbyś sporo poczytać na ten temat, by ogarnąć skalę problemu. Potencjalnie najlepszy z inżynieryjnego punktu widzenia sposób rozwiązania tej kwestii (okresowe prozdrowotne wirowanie samych astronautów na maleńkich "karuzelach") jest jeszcze nieprzebadany, nie znamy skuteczności tej metody. Nie da się tego symulować na Ziemi. Potrzebną do takich badań (które z definicji muszą trwać kilka lat) infrastrukturę trzeba wynieść w kosmos (np. na ISS) i w chwili obecnej taki zestaw nie istnieje.
Pozdrawiam
-J.