Noe ale to musialby byc drugi statek w srodku. Koszty sa ogromne. Kazdy dodatkowy kilogram to to kilka mln. A same silniki moglyby sie przydac tylko do wyhamowania. Do uzywania paliwa z marsa juz sie nie nadaja.. Z powazaniem
Adam Przybyla
Każdy lądownik misji MSR musi mieć takie silniki. Innej rady nie ma. Koszty rzeczywiście są ogromne, ale może przy współpracy z SPACE X nie przekroczyłyby kosztu misji MSL - przyjmując siłowy wariant misji MSR, taki gdzie paliwo na powrót zabieramy od razu z Ziemi. Przecież od 2000 roku NASA nas częstuje renderami, gdzie rakieta z MSR byłaby napędzana paliwem stałym (o ile dobrze pamiętam). Przy wariancie produkcji paliwa z atmosfery Marsa misja rzeczywiście będzie droższa o koszt produkcji i testowania na Ziemi i Marsie urządzeń do produkcji takowego paliwa.
Adamie, tak czy inaczej, coś musi wylądować na Marsie, żeby zawieźć tam rakietę powrotną. A na dziś dzień najbliżej technicznie jest właśnie Dragon, bo jego silniki wsteczne już na Ziemi testują.
Innym pomysłem jest ta wersja lądownika MSR, którą byłaby sama rakieta na platformie:

Tylko co byłoby tańsze? Produkcja dwóch Dragonów na cele misji MSR czy te ustrojstwa z renderów NASA, robione za jej pieniadze?
A tu fajna propozycja MSR jeszcze z 1988 roku

Pomijając wahadłowce pomysł jeszcze byłby na czasie
