Wiesz, podobne problemy mieli kiedyś ze sprowadzeniem booster’a F9. Z czasem na pewno sobie z tym poradzą, najważniejsze jednak aby opanowali do perfekcji stabilizację Starshipa podczas manewru deorbitującego. Tutaj muszą bezwzględnie osiągnąć całkowitą perfekcję. W sumie jak na - dopiero - 3 lot testowy, osiągnięto naprawdę sporo. Generalnie mało kto zakładał, że już w drugim locie Starship osiągnie orbitę. Wiemy jedno - SPACEX na razie za każdym lotem posuwa się dalej i wie z jakimi, kolejnymi przeszkodami musi się w następnej kolejności zmierzyć.