Ciężko powiedzieć, na razie SpaceX zastanawia się pewnie jak po sobie szybko posprzątać aby nie pogrążyć się jeszcze bardziej na kolejne kilka miesięcy. Przypuszczalna i jak zawsze nieprzemyślana gadka Trump’a, że „nic się nie stało” nic tutaj nie pomoże. Ruszy za chwilę kolejny, papierkowy maraton FAA, tym bardziej, że pełno z tych odłamków weszło daleko poza wyznaczoną safe zone i - za przeproszeniem- jest gotowy burdel.