Lądownik na pewno przeżył lądowanie, bo odbiera komendy i wysyła sygnał, ale zapewne znowu jest źle zorientowany, również stawiam na wywrotkę, biorąc pod uwagę tę przygodę ze zbyt późno odciętym silnikiem.
Na pewno działa też ładowanie panelami fotowoltaicznymi.