Autor Wątek: STS-131 (opis)  (Przeczytany 7331 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Scorus

  • Gość
STS-131 (opis)
« dnia: Lipca 14, 2010, 01:50 »
FLIGHT DAY 1

Misja STS-131 rozpoczęła się zgodnie z planem, 5 kwietnia 2010r. Tego dnia podczas końcowego odliczania do startu nie wystąpiły problemy techniczne. Pogoda również była dobra, chociaż w czasie gdy astronauci wsiadali do wahadłowca wystąpiła mgła i zachmurzenie łamiące zasady bezpieczeństwa poprzez ograniczenie widoczności. Warunki atmosferyczne szybko poprawiły się jednak. Szanse na pojawienie się mgły w czasie startu wynosiły tylko 20%. Pogoda w strefach TAL również nie sprawiała problemów. Wahadłowiec Discovery wystartował z platformy startowej 39A ośrodka KSC o godzinie 10:21:24.956 UTC. Rozpoczął tym samym swoją 38 misję kosmiczną. Start nastąpił 46 minut przed wschodem słońca. W czasie startu Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przelatywała na wysokości 220 mil ponad Oceanem Atlantyckim na południowy zachód od Irlandii. Po 40 sekundach od startu ciąg silników głównych został zmniejszony do 72% przed przejściem przez obszar maksymalnych stresów aerodynamicznych. Normalny ciąg 104% został przywrócony w 63 sekundzie od startu. Silniki SRB zostały odrzucone po 2 minutach i 10 sekundach od startu, o godzinie 10:23 UTC. 10 sekund później wykonany został manewr ustawiający wahadłowiec w orientacji właściwej do wyłączenia silników głównych. Polegał on na zmianie nachylenia dysz silników SSME. W czasie 2 minut i 35 sekund od startu, o 10:24 UTC uruchomione zostały silniki OMS, co dostarczyło dodatkowego ciągu. Po 6 minutach od startu, o 10:27 UTC wykonany został obrót poprawiający łączność z satelitami TDRS. Po  7 minutach i 35 sekundach od startu, o godzinie 10:29 UTC rozpoczęło się zmniejszanie ciągu silników głównych. Gwarantowało to, że podczas wyłączenia silników pojazd nie doświadczy przeciążeń większych od 3g. Wyłączenie silników głównych (Main Engine Cutoff - MECO) nastąpiło o godzinie 10:29 UTC, po 8 minutach i 31 sekundach od startu. Zewnętrzny zbiornik paliwa został odrzucony niedługo potem, w czasie 8 minut i 47 sekund od startu. Kamera umieszczona w obszarze wejścia linii palikowanych do wnętrza orbitera wykonała wtedy jego zdjęcia dokumentujące stan izolacji piankowej.

Wahadłowiec znalazł się na początkowej trajektorii suborbitalnej. Jej najwyższy punkt znajdował się na wysokości 136 mil lądowych, a najniższy - na wysokości 36 mil. Inklinacja wynosiła 51.6 stopnia. Do jej osiągnięcia nie był konieczny dodatkowy manewr za pomocą silników OMS. Po 16 minutach od startu, o 10:37 UTC Jim Dutton wyłączył wszystkie trzy jednostki APU (Auxiliary Power Units). 23 minuty po starcie, o 10:44 UTC zamknięta została klapa przedziału silnikowego osłaniająca wejścia linii paliwowych z ET. 2 minuty później Alan Poindexter i Jim Dutton rozpoczęli zmianę orientacji przestrzennej pojazdu przed manewrem OMS-2. Procedura ta zakończyła się w czasie 36 minut od startu. O godzinie 10:58 UTC (po 37 minutach i 3 sekundach od startu) rozpoczęty został manewr OMS-2, który wprowadził wahadłowiec na wstępną orbitę okołoziemską. Trwał on 129 sekund. Pozwolił na uzyskanie prawidłowej orbity charakteryzującej się perygeum na wysokości 141 mil i apogeum na wysokości 161 mil. Wkrótce później rozpoczęły się przygotowania do uruchomienia radiatorów i otworzenia drzwi ładowni. Ładownia została otworzona o godzinie 11:53 UTC. Niedługo później rozłożona została też antena pasma Ku (Ku-band Antenna). Podczas aktywacji anteny napotkano jednak na trudności. Prawdopodobnie zawiodła elektronika. Uniemożliwiło to transmisję większej ilości danych z wahadłowca.

W dalszej części dnia załoga zajmowała się aktywacją sieci komputerowej i uruchamianiem pozostałych systemów wahadłowca. O godzinie 13:07 UTC rozpoczęty został manewr NC-1 rozpoczynający dostosowywanie orbity do cumowania z ISS. Polegał on na uruchomieniu silników OMS na 62 sekundy, co spowodowało zmianę szybkości rzędu 98 stóp na sekundę. Zmodyfikowana orbita charakteryzowała się perygeum  159 mil i apogeum 205 mil.

Jedynym problemem napotkanym w trakcie pierwszego dnia misji była awaria anteny pasma Ku. Szybkie testy nie wyjaśniły przyczyn problemu. Do wykonania zostało jeszcze kilka innych testów, ale kontrola misji zdecydowała o gromadzeniu danych z przeglądu osłony termicznej w czasie następnego dnia na pokładzie. Dane te mogły zostać wysłane na Ziemię dopiero po zacumowaniu do stacji. Nie powinno to wpłynąć na ogólny przebieg misji. Jednak z powodu opóźnienia w analizie danych możliwe były zmiany w planach kolejnych dni lotu. W czasie cumowania antena ta spełnia funkcje radaru. Dokowanie mogło być jednak przeprowadzone bez komplikacji z użyciem szperaczy gwiazd i dalmierzy laserowych. Zaznajomienie z taką procedurą znajdowało się w programie standardowego szkolenia do lotu na ISS. Nie było jeszcze jasności, czy prawdopodobna utrata anteny spowoduje komplikacje podczas odcumowania od stacji i w trakcie ostatecznego przeglądu osłony po odcumowaniu.

Podczas wstępnego przeglądu nagrań wideo i zdjęć przestawiających start nie zauważono poważniejszych epizodów utraty pianki z zewnętrznego zbiornika paliwa. Kamera na ET zarejestrowała odłamki w czasie 4 minut i 18 sekund pod stracie. Nie stanowiły one problemu, ponieważ wahadłowiec znajdował się już poza gęstszymi warstwami atmosfery.

FLIGHT DAY 2

2 dzień lotu, 6 kwietnia był pierwszym pełnym dniem astronautów na orbicie. Tak jak podczas wcześniejszych misji wykonany został przegląd osłony termicznej wahadłowca oraz standardowe przygotowania do cumowania.

 Na początku dnia astronauci przygotowali stacjonarny rower do ćwiczeń. O godzinie 01:56 UTC przeprowadzony został manewr NC-2. W jego tamach silniki OMS zostały uruchomione na 39 sekund, co spowodowało zmianę szybkości o 42 mile na godzinę. Po manewrze perygeum orbity znajdowało się na wysokości 199 mil, a apogeum - na wysokości 208 mil. Następnie Jim Dutton  i Dottie Metcalf-Lindenburger uruchomili wysięgnik zdalny wahadłowca (Remote Manipulator System - RMS). Po jego testach rozpoczęty został przegląd osłony termicznej za pomocą systemu sensorów wysięgnika orbitera (Orbiter Boom Sensors System - OBSS). System ten służy do badań stanu płytek chroniących przed wysokimi temperaturami podczas lądowania. OBSS znajdował się po boku ładowni. Został pochwycony przez manipulator RMS  i stanowił jego przedłużenie, dając możliwość przebadania skrajnych części wahadłowca. Za pomocą tego systemu astronauci wykonali skanowanie przednich krawędzi skrzydeł, oraz obszaru nosowego orbitera. Seria badań osłony termicznej trwała około 5 godzin. Ramieniem sterowali James Dutton, Naoko Yamazaki i Dorothy Metcalf-Lindenburger.  Alan Poindexter i Stephanie Wilson zajmowali się oprogramowaniem i monitorowali położenie ramienia. Po skalibrowaniu sensorów wykonane zostały zdjęcia klapy przedziału silnikowego. Na początku właściwego przeskandowana została krawędź skrzydła prawego. Trwało to około 1.5 godziny. Potem OBSS został ustawiony w pozycji umożliwiającej skanowanie obszaru dziobowego. Jego przegląd trwał godzinę. Następnie przebadana została krawędź skrzydła prawego. Zajęło to niecałą godzinę. Po zakończeniu przeglądu OBSS ponownie został umieszczony na brzegu ładowni.

Z powodu awarii anteny pasma Ku dane zbierane podczas przeglądu nie były wysyłane w czasie rzeczywistym, ale archiwizowane na kasetach. Wykorzystywano kasety 40-minutowe pozwalające na zapisanie 7.2 gigabajta danych cyfrowych. Łącznie zgromadzono około 40 gigabajtów danych na 6 kasetach. Astronauci uważnie obserwowali obrazy z kamer i notowali pozycje nietypowo wyglądających miejsc.

Na pokładzie wahadłowca prowadzone były również inne prace. Rick Mastracchio i Clay Anderson wykonali przegląd skafandrów EMU przeznaczonych do wykonania 3 spacerów przy ISS i przygotowali je do przeniesienia na pokład stacji. Trwało to ponad 3 godziny. Za pomocą kamery ramienia RMS przeprowadzono ponadto przegląd powierzchni gondoli systemu OMS. O godzinie 13:32 UTC za pomocą silników RCS wykonany został manewr korekty orbity NC-3. Potem rozłożony został pierścień systemu dokowania orbitera (Orbiter Docking System - ODS). Astronauci zainstalowali też kamerę w centrum ODS używaną podczas cumowania. Ponadto przygotowali narzędzia używane podczas cumowania, takie jak dalmierze laserowe.

Nadal nie udało się uruchomić anteny pasma Ku. Obserwowany podczas diagnostyki układ problemów nie był w całości obserwowany podczas wcześniejszych misji. W nocy kontrola misji pracowała nad modyfikacjami planów kolejnych dni. Instalacja MPLM Leonrado i spacery kosmiczne nie powinny być przekładane, ale możliwe były modyfikacje innych prac. Ostateczny przegląd osłony termicznej mógł być wykonany jeszcze przed odcumowaniem od stacji.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:51 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 14, 2010, 01:50 »
FLIGHT DAY 3

3 dnia misji, 7 kwietnia odbyło się cumowanie do ISS. Na początku dnia astronauci ponownie spróbowali aktywować antenę pasma Ku. Tak jak spodziewano zakończyło się to niepowodzeniem. Następnie skalibrowane zostały bezwładnościowe jednostki pomiarowe (Inertial Measurement Units - IMUs) wchodzące w skład systemu nawigacyjnego i skonfigurowana sieć komputerowa. O  godzinie 03:36 UTC wykonany został manewr korekcyjny NC4. Trwał on 13 sekund i spowodował zmianę szybkości 21 stóp na sekundę. O godzinie 04:10 UTC za pomocą silników RCS przeprowadzona została kolejna mała korekta MC4. Po nim wykonana została kolejna próba uruchomienia anteny pasma Ku. Tak jak poprzednio zakończyła się ona niepowodzeniem. Potem, o godzinie 05:06 UTC uruchomiono silniki systemu OMS w ramach manewru rozpoczynającego procedurę cumowania (Terminal Initiation Burn - TI). Manewr ten, wykonany w odległości 9.2 mili pozwolił na wejście na kurs kolizyjny z ISS i zbliżenie się do stacji podczas następnej 1.5 orbity. Trwał on 10 sekund i zmienił szybkość wahadłowca o 7.8 stopy na sekundę.

O godzinie 05:27 UTC wykonany został mały manewr korygujący, trwający 3 sekundy. Kolejny taki manewr odbył się o godzinie 06:01 UTC. Następny został wykonany o 06:18 UTC. Silniki RCS zostały uruchomione na 7 sekund. Około 6:40 UTC dezaktywowano wszystkie silniki kontroli orientacji skierowane w stronę stacji, co zapobiegało zanieczyszczeniu jej powierzchni. Stacja została natomiast ustawiona w orientacji przestrzennej umożliwiającej cumowanie. Silniki modułu Zvezda pozwoliły na ustawienie rosyjskiego kompleksu stacji zgodnie z wektorem ruchu orbitalnego. PMA 2 był natomiast odwrócony od kierunku ruchu.

Po zbliżeniu się do stacji rozpoczął się manewr obrotu wahadłowca (Rendezvous Pitch Maneuver - RPM), zastosowany po raz pierwszy podczas lotu STS-114 wahadłowca Discovery. Rozpoczął się o godzinie 06:48 UTC. Przebiegał gdy wahadłowiec przelatywał nad południowo - wschodnią Azją, a następnie nad Australią. W czasie manewru wahadłowcem ręcznie sterował Alan Poindexter. RPM polegał na wykonaniu pełnego obrotu wokół osi poprzecznej promu, tak aby astronauci znajdujący się na ISS mogli wykonać zdjęcia osłony termicznej przy użyciu aparatów cyfrowych wyposażonych w obiektywy 400 i 800 milimetrów (rozdzielczość odpowiednio 3 i 1 cal). Fotografie wykonali Oleg Kotov i Timothy Creamer, stojąc przy oknie w module Zvezda. Zdjęcia zostały następnie przesłane na Ziemię i szczegółowo przeanalizowane. Uzyskano 364 fotografie. Manewr RPM zakończył się o 06:56 UTC.

Po zakończeniu obrotu i ustawieniu wahadłowca w odpowiednim punkcie wzdłuż wektora szybkości (+V), załoga promu skierowała wahadłowiec wprost na stację. Wahadłowiec następnie powoli zbliżał się do ISS, a jego orientacja przestrzenna była ręcznie kontrolowana przez Poindextera w celu odpowiedniego ustawienia mechanizm cumowniczy względem PMA 2. W czasie zbliżania się danych nawigacyjnych dostarczały szperacze gwiazd. W końcowym etapie wahadłowiec Discovery zbliżał się do stacji z szybkością 0.2 stopy na sekundę, a potem około 0.1 stopy na sekundę. Następnie rozpoczęto procedurę ostatecznego cumowania do stacji. Z dolnym węzłem cumowniczym łącznika ciśnieniowego PMA 2 znajdującego się przy przednim węźle cumowniczym modułu Harmony zetknął się pierścień cumowniczy systemu dokowania orbitera ODS. Po fizycznym połączeniu za pomocą rygli mocujących uzyskano połączenie hermetyczne. Trwało to nieco dłużej niż zazwyczaj. Cumowanie zostało odnotowane o godzinie 07:44 UTC. Przebiegało w czasie nocy orbitalnej, gdy oba pojazdy przelatywały na wysokości 216 mil nad Morzem Karaibskim z szybkością 5 mil na sekundę. Odbyło się bez żadnych komplikacji. Wraz z wahadłowcem masa stacji wynosiła 1 043 000 funtów.

Po zadokowaniu załoga przeprowadziła testy szczelności połączenia. W tym czasie za pomocą silników wahadłowca kompleks ISS został ustawiony w orientacji właściwej dla fazy wspólnych operacji. Spód orbitera został odwrócony od kierunku ruchu orbitalnego, co zmniejszało szanse na zderzenie z odłamkami orbitalnymi. Włazy między wahadłowcem Discovery a stacją zostały otworzone po około 1.5 godziny od cumowania, o 09:11 UTC. Wtedy w module Harmony po raz pierwszy spotkali się astronauci stanowiązy załogę wahadłowca oraz 23 stała załoga ISS, czyli Ekspedycja 23 (Oleg Kotov, Timothy Creamer, Soichi Noguchi, Alexander Skvortsov, Mikhail Kornienko i Tracy Caldwell-Dyson). Kotov, Creamer i Noguchi dotarli na ISS statkiem Soyuz TMA-17 w ramach misji 21S, jako część Ekspedycji 22. Druga część Ekspedycji 23 - Skvortsov, Kornienko i Caldwell-Dyson przybyła na ISS pojazdem Soyuz TMA-18 podczas lotu 22S. W czasie długoterminowej misji Ekspedycji 22 i Ekspedycji 23 do ISS zacumował statek Progress M-04M (misja 36P). Odbyła się też jedna misja wahadłowca - lot 20A (misja STS-130 wahadłowca Endeavour). Po raz pierwszy na ISS jednocześnie przebywało 2 obywateli Japonii oraz 4 kobiety.

Po powitaniu załogi i odprawie bezpieczeństwa wykonana została operacja przeniesienia OBSS. Ramię stacji CanadArm2  zostało opuszczone do ładowni, gdzie pochwyciło OBSS. Starowały nim Stephanie Wilson i Naoko Yamazaki za pomocą stacji sterowniczej w module Destiny. CanadArm2 podczas tej operacji był zacumowany przy interfejsie danych i mocy (Power and Data Grapple Fixture - PDGF) na powierzchni modułu Harmony. CanadArm2 podniósł następnie OBSS i wyciągnął z ładowni. Następnie do OBSS dołączona została końcówka ramienia RMS wahadłowca. Potem końcówka CanadArm2 została odłączona. Ramię RMS utrzymywało następnie OBSS przez resztę czasu w którym wahadłowiec był zacumowany przy stacji. Przeniesienie OBSS zapewniło odpowiednią przestrzeń niezbędną do wyciągnięcia  z ładowni modułu MPLM Leonardo. Ramię RMS nie mogło bezpośrednio pochwycić OBSS, ponieważ część jego przestrzeni roboczej zasłaniały elementy stacji.

W dalszej kolejności astronauci przenieśli na ISS skafandry EMU i narzędzia przeznaczone do użycia podczas EVA 1. Zajmował się tym głównie  Rick Mastracchio. Podczas dnia rozpoczęła się też transmisji danych z przeglądu osłony termicznej. Tymczasem na Ziemi analizowane były zdjęcia i nagrania przedstawiające start wahadłowca. Zauważono na nich oderwanie płytki z hamulca aerodynamicznego położone po lewej stronie statecznika. Wydarzyło się to po 42.2 sekundy pod startu, gdy wahadłowiec przyspieszał do 1 macha. Nie powinno to stanowić problemu, ponieważ płytki żaroodporne w tym miejscu stanikową głównie ochronę przez ciepłem w czasie pracy silników SSME podczas startu. W czasie wejścia w atmosferę hamulec jest zamknięty i znajduje się w cieniu aerodynamicznym w okresie maksymalnego ogrzewania. Jest otwierany dopiero przy szybkości 10 machów. Rozpoczęto jednak normalną analizę i symulacje komputerowe miejsca uszkodzenia.

FLIGHT DAY 4

4 dnia misji, 8 kwietnia moduł logistyczny MPLM Leonardo zawierający wyposażenie dla stacji został dołączony do modułu  Harmony. Dla tej misji moduł został zmodyfikowany tak, aby możliwe było dostarczenie jak największej ilości zaopatrzenia na stację. Usunięto z niego około 178.1 funta wyposażenia które nie było niezbędne, co pozwoliło na zredukowanie jego masy. Całościowa masa modułu wynosiła 27 274 funtów, a masa ładunku - 17 000 funtów. W module umieszczono 16 regałów - 4 regały eksperymentów, 1 regał systemowy, 7 platform do składowania zaopatrzenia (Resupply Stowage Platforms - RSP), oraz 4 regały do składowania zaopatrzenia (Resupply Stowage Racks - RSR). Ponadto w tylnym stożku modułu umieszczono 12 dodatkowym toreb z zaopatrzeniem. Konfiguracja taka została po raz pierwszy użyta w czasie lotu STS-128. Do regałów eksperymentów zaliczały się: system do obserwacji z okna stacji (Window Observational Research Facility - WORF); system do badań atrofii mięśni i do ćwiczeń fizycznych (Muscle Atrophy Research And Exercise System - MARES); regał typu EXPRESS 7 (Expedite The Processing Of Experiments To Space Station Rack 7 - EXPRESS Rack 7); oraz zamrażarka laboratoryjna pracująca w temperaturze -80st C (Minus Eighty-Degree Laboratory Freezer 3 - MELFI-3). Regałem systemowym był przedział dla załoganta 4 (Crew Quarter 4 - CQ-4).

Wcześniej w nocy, po wstępnym przeglądzie danych ze skanowania osłony termicznej i zdjęć z RPM kontrola misji zdecydowała, że dodatkowe przeglądy osłony, przynajmniej w obrębie prawego skrzydła nie będą wymagane. Gdyby potrzebne było skanowanie wybranych miejsc instalacja MPLM Lenoardo musiałaby zostać opóźniona. Po jego dołączeniu do Harmony OBSS nie mógłby sięgnąć krawędzi skrzydła prawego. Mimo opóźnień w analizie danych przyłączenie MPLM Leonardo mogło być więc przeprowadzone zgodnie z planem misji. Analizy zdjęć potwierdziły też utratę płytki w obrębie hamulca aerodynamicznego statecznika, oraz niewielkie uszkodzenia płytek w obrębie klapy przedziału silnikowego. Nie stanowiło to jednak żadnych problemów.

Podczas przyłączania MPLM Leonardo wykorzystane zostało ramię CamnadArm2. Starowały nim Stephanie Wilson i Naoko Yamazaki. Ramię zostało opuszczone do ładowni, gdzie pochwyciło MPLM Leonardo przed godziną 02:30 UTC. Następnie automatycznie odłączono zasilanie modułu z wahadłowca, a potem zwolniono klamry mocujące go w ładowni. Moduł został następnie powoli podniesiony z ładowni około 03:20 UTC. Następnie został powoli obrócony i ostrożnie zbliżony do skierowanego w stronę nadiru bocznego węzła cumowniczego modułu Harmony. Następnie mechanizm cumowniczy (Common Bertching Mechanism - CMB) MPLM Leonardo zetknął się z CBM Harmony. Oba moduły zostały wtedy połączone za pomocą automatycznych rygli. Pierwsze mocowanie zaskoczyło o 04:18 UTC. Przyłączanie MPLM Leonardo zostało zakończone o godzinie  04:24 UTC, w czasie gdy stacja przelatywała na wysokości 220 mil ponad południowym Pacyfikiem, na północ od Nowej Zelandii. Ramię CanadArm2 zostało od niego odłączone około 04:55 UTC.

W dalszej części dnia astronauci przegotowali właz MPLM Leonardo do otwarcia, co zajęło kilka godzin. Zajmowali się tym Clayton Anderson, Naoko Yamazaki, Soichi Noguchi i Timothy Creamer. Sprawdzili, czy wszystkie mocowania zostały prawidłowo zatrzaśnięte. Wykonali też testy szczelności połączenia. Przed otwarciem włazu temperatura pomiędzy MPLM Leonardo a Harmony została też wyrównana. Właz został otworzy o godzinie 11:58 UTC. Po wejściu do modułu astronauci zamontowali w nim oświetlenie i gaśnice.

Alan Poindexter, Rick Mastracchio i Wilson udzielili też wywiadu dla Syndicated Radio Show z Dallas w Tekassie, WVIT-TV z Hartford, Connecticut i Fox News Radio. Na stację przenoszone było też wyposażenie z pokładu środkowego wahadłowca. Pod koniec dnia James Dutton, Anderson i Mastracchio przejrzeli też procedury związane z pierwszym spacerem kosmicznym, zaplanowanym na następny dzień. Śluza Quest została też odpowiednio skonfigurowana. Anderson i Mastracchio spędzili noc w śluzie Quest w celu przygotowania organizmów na spacer kosmiczny. Dzięki obniżonemu ciśnieniu powietrza z 14.7 psi do 10.2 psi możliwe było szybkie usunięcie azotu z krwi przed spacerem wykonywanym w skafandrach w których ciśnienie wynosi 5 psi. Taki sposób przygotowań do spaceru był stosowany już od kilku lat.

Tymczasem na Ziemi nadal rozważano możliwości modyfikacji planu misji tak, aby końcowy przegląd osłony termicznej mógł zostać wykonany przed odcumowaniem. Analizowane były możliwości przekładania niektórych zadań i przedłużenia misji o 1 dzień.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:51 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #2 dnia: Lipca 14, 2010, 01:51 »
FLIGHT DAY 5

5 dnia misji, 9 kwietnia odbył się pierwszy spacer kosmiczny misji STS-131, czyli EVA 1. Jego zasadniczym celem było rozpoczęcie procedury wymiany zbiornika amoniaku (Ammonia Tanc Assembly - ATA) na kratownicy ITS S1. Na ISS znajdują się dwa takie zbiorniki, będące elementami układu chłodzenia stacji. ATA zawiera amoniak używany w zewnętrznym systemie chłodzenia (External Thermal Control System - ETCS). Każdy ATA zawiera dwa zbiorniki aminku, zawory, sensory ciśnienia i stopnia wypełnienia zbiorników, oraz grzejniki. Zbiorniki takie znajdują się na kratownicach ITS S1 (pętla chłodzenia A) i ITS P1 (pętla chłodzenia B), na ich ścianach skierowanych w stronę zenitu. Zbiorniki te pozwalają na wypełnienie pętli chłodzących i przechowywanie amoniaku używanego do uzupełniania ubytków. Każdy ATA ma wymiary 57 x 80 x 45 cali. Nowy ATA, zawierający pełny zapas 600 funtów amoniaku miał masę około 1 700 funtów. Znajdował się na lekkiej wielozadaniowej strukturze podpierającej eksperymenty (Lightweight Multi-Purpose Experiment Support Structure Carrier - LMC) w tylnej części ładowni wahadłowca. Z powodu lokacji starego zbiornika w dalekiej części kratownicy ramię CanadArm2 nie mogło pochwycić starego zbiornika z miejsca gdzie było przyłączone podczas wynoszenia nowego zbiornika z ładowni. Dlatego też wymiana zbiornika musiała być rozłożona na 3 spacery. Najpierw wymagane było podniesienie nowego zbiornika z ładowni, umieszczenie go w lokacji tymczasowej i zmiana bazy ramienia. Następnie ramię musiało usunąć stary zbiornik, umieścić go w lokalizacji tymczasowej, przenieść nowy zbiornik na jego miejsce i ponownie zmienić bazę. Po ostatniej zmianie bazy ramię mogło przenieść stary zbiornik na LMC w ładowni.

Astronauci Rick Mastracchio i Clay Anderson rozpoczęli spacer kosmiczny ze śluzy Quest o godzinie 05:31 UTC. Po przygotowaniu narzędzi astronauci rozdzielili się. Mastracchio udał się do ładowni wahadłowca Discovery. Tam, przy LMC pozyskał uchwyt dla CamadArm2 i przykręcił go do nowego zbiornika ATA. Następnie odkręcił 4 śruby mocujące go do LMC. W tym czasie Anderson pracował na głównej kratownicy. Na segmencie ITS S1 odłączył 2 linie amoniaku i 2 linie gazowego azotu przy startym zbiorniku ATA. Następnie przeszedł do ładowni. Anderson zamontował blisko ATA obejmę na stopy na której pracował podczas podnoszenia zbiornika. Następnie z pomocą Mastracchio uniósł nowy system ATA. Astronauci ustawili go w pozycji w której mógł on być pochwycony za pomocą ramienia CanadArm2. Podczas odczepiania nowego zbiornika astronauci napotkali na drobne problemy, które jednak szybko zostały rozwiązane. Następnie ramię CanadArm2 pochwyciło nowy zbiornik. Ramieniem sterowali Stephanie Wilson i Jim Dutton. Jego bazą nadal był PDGF modułu Harmony. Ramię powoli przeniosło zbiornik w pobliże zewnętrznej platformy ładunkowej ESP-2 zamontowanej przy śluzie Quest.

W czasie przenoszenia zbiornika Clay Anderson składał narzędzia, a Rick Mastracchio przeszedł do japońskiej części stacji. Tam, na platformie JEM EF rozpoczął demontaż eksperymentu do badań wpływu środowiska przestrzeni kosmicznej na próbki materiałów (Micro-Particles Capture/Space Environment Exposure Device - MPC/SEED). Po jego odłączeniu od platformy zabrał je do śluzy Quest. Zamocował je na zewnątrz śluzy, urządzenie to było przeznaczone do przeniesienia do wnętrza śluzy pod koniec spaceru. Spacer kosmiczny przebiegał zgodnie z planem.

Po przeniesieniu MPC/SEED zbiornik ATA dotarł już w pobliże platformy ESP-2. Tam astronauci odczepili od ESP-2 drugi uchwyt, który następnie przykręcili do nowego ATA. Uchwyt ten służył do przyłączenia zbiornika do tymczasowej lokalizacji na MBS. Następnie za pomocą CamadArm2 zbiornik został ponownie przemieszczony. Astronauci natomiast przystąpili do wykonywania pozostałych zadań spaceru. Mastracchio umieścił eksperyment MPC/SEED we wnętrzu śluzy. Potem oboje przeszli na kratownicę ITS S0, gdzie rozpoczęli wymianę osprzętu żyroskopów 1 (Rate Gyro Assembly 1 - RGA-1), zawierającego między innymi bezpieczniki dla żyroskopów ITS Z1. Nowy egzemplarz został dostarczony w module MPLM Leonardo. Mastracchio wyciągnął go ze śluzy podczas pakowania MPC/SEED. Anderson rozpoczął demontaż starego RGA poprzez odkręcenie 2 śrub. Mastracchio natomiast zdjął arkusze izolacji termicznej, odłączył 2 kable zasilające oraz odkręcił 2 ostatnie śruby. Następnie wysunął stare urządzenie. Napotkał tutaj drobne trudności z powodu niewielkiej przestrzeni pośród wielu innych elementów. W tym czasie nowy zbiornik ATA został zaczepiony na MBS za pomocą interfejsu dla ładunku użytecznego i ORU (Patload/ORU Accomodation Interface - POA). Astronauci natomiast zainstalowali nowy egzemplarz RGA-1 poprzez przykręcenie 4 śrub, podłączenie 2 kabli i zamocowanie izolacji cieplnej. Nowy RGA przeszedł następnie pomyślnie testy. Spacer kosmiczny trwał już 5 godzi.

Instalacja RGA była ostatnim zadaniem głównym. Astronauci następnie przystąpili do wykonywania zadań dodatkowych. Pierwotnie planowano wykonać przygotowania do wymiany drugiego zestawu baterii modułu ITS P6 podczas lotu STS-132 wahadłowca Atlantis. Jednak analizy wykazały, że w końcowej części kratownicy w pewnych orientacjach stacji względem pola magnetycznego Ziemi istnieje ryzyko porażenia prądem podczas pracy przy bateriach, mimo użytkowania systemów neutralizuących plazmę (Plasma Contactor Units - PCU) w czasie spaceru. Z tego powodu przenoszenie narzędzi i rozluźniacie śrub przy bateriach zostało anulowane. Dla misji STS-132 przygotowano natomiast narzędzia z lepszą izolacją. Zamiast pracy przy bateriach pod koniec spaceru Mastracchio i Anderson upinali kable na zewnątrz modułów stacji. Było to już ostatnie zadanie spaceru. Astronauci wrócili następnie do śluzy Quest, kończąc spacer o godzinie 11:58 UTC.

Spacer EVA 1 trwał 6 godzin i 27 minut. Zakończył się pełnym sukcesem i przebiegał bez większych problemów. Dla obu astronautów był to 4 spacer kosmiczny w karierze. Łączy czas EVA Mastracchio wniósł 24 godziny i 40 minut, a czas EVA na koncie Andersona - 24 godziny i 38 minut. Wspólnie obaj wykonali 2 spacery podczas misji STS-118 wahadłowca Endeavour. Był to też 141 spacer kosmiczny w historii ISS. Łączny czas spacerów przy ISS wynosił teraz 879 godzin i 43 minuty.

W czasie dnia na ISS trwało rozładowywanie modułu MPLM Leonardo. Zajmowali się tym głównie Alan Poindexter i Naoko Yamazaki.  Na pokład stacji przeniesiono z niego 3 duże regały - MARES, MELFI-3, oraz kwaterę załoganta CQ-4. Ponadto rozpakowywali 2 regały ładunkowe.

System do badań atrofii mięśni i do ćwiczeń fizycznych MARES służy do badań fizjologii mięśni szkieletowych - aspektów związanych z biochemią i układem nerwowo - mięśniowym w celu lepszego poznania wpływu mikrograwitacji na mięśnie człowieka. Pozwala też na ocenę przydatności różnych metod zapobiegających atrofii mięśni podczas długotrwałych lotów kosmicznych. System składa się z krzesła z odpowiednimi zaczepami, pantografu (przegubowego wysięgnika pozwalającego na odpowiednie ustawienie krzesła z użytkownikiem), silnika, elektroniki posiadającej oprogramowanie stresujące programem danego doświadczenia, adaptera liniowego przekładającego działanie silnika na ruch liniowy, oraz układu tłumiącego wibracje. MARES pozwala na wykonywanie pomiarów i ćwiczeń dla 7 stawów wykonujących 9 różnych ruchów kontowych oraz 2 ruchy liniowe. Jest znacznie bardziej zaawansowany od dynamomentów używanych do pomiarów sił i momentów obrotowych w medycynie i znacznie lepszy od innych urządzeń używanych do badań mięśni na stacji. MARES znajduje się obrębie standardowego regału ładunku użytecznego (International Standard Payload Rack - ISPR) określanego jako MARES Rack. Wchodzi on w skład systemy do badań człowieka (Human Research Facility - HRF) modułu Destiny. Gdy nie jest używany, jest całkowicie złożony we wnętrz regału. Może być używany jednocześnie z przezskórnym elektrycznym stymulatorem mięśni 2 (Percutaneous Electrical Muscle Stimulator 2 - PEMS-2).

Zamrażarka laboratoryjna pracująca w temperaturze -80st C MELFI-3 jest zbudowanych przez ESA dla NASA urządzeniem pozwalającym na przechowywanie próbek z eksperymentów w temperaturze do -80st C. Zawiera 4 komory o kontrolowanej temperaturze. Mogą one działać niezależnie od siebie w różnych temperaturach. Komora taka jest izolowanym próżniowo termosem o objętości 75 litrów. Można w niej umieszczać próbki o bardzo różnych wielkościach i kształtach. Całkowita dostępna objętość wynosi 300 litrów. Temperatura może być zmieniana pozwalając na powolne chłodzenie lub szybkie zamrożenie próbek. Na stacji znajdują się już 2 urządzenia tego typu. MELFI-1 został dostarczony podczas misji STS-121 wahadłowca Discovery, a MELFI-2 - w czasie lotu STS-128 wahadłowca Discovery.

Przedział załoganta CQ-4 może pomieścić jednego załoganta. Zapewnia stłumienie hałasów, zmniejszenie tła promieniowania, kontrolowany przepływ powietrza, oraz komunikację. Zawiera redundancyjne systemy zasilania i układy alarmowe. Zawiera też liczne uchwyty, regulowane oświetlenie i kontrolowaną wentylację.

Pod koniec dnia transfer ładunku na stację był ukończony w 18%. Z pokładu środkowego wahadłowca na stację przeniesiono już 68% materiałów, jednak rozładowywanie MPLM Leonardo było wykonane tylko w około 5%. Tymczasem na Ziemi zakończyły się już analizy danych ze skanowania osłony termicznej za pomocą OBSS. Zdecydowano, że dodatkowe przeglądy wybranych miejsc nie będą potrzebne. Przeglądy takie mogły zostać przeprowadzone 6 dnia misji.

FLIGHT DAY 6

6 dnia lotu, 10 kwietnia prace koncentrowały się głównie na przenoszeniu wyposażenia i zapasów z modułu MPLM Leonardo. Jim Dutton i Dottie Metcalf-Lindenburger zmienili położenie ramienia RMS wahadłowca tak, aby jego kamera mogła być użyta do obserwacji drugiego spaceru kosmicznego. Później na stacji miał miejsce fałszywy alarm pożarowy, wyzwolony przez czujnik dymu w module Zvezda. Był on prawdopodobnie spowodowany przez kurz. W czasie alarmu Oleg Kotov czyścił filtr w module Zvezda. Transferem sprzętu i zapasów z MPLM Leonardo kierowała Naoko Yamazaki. Pod koniec dnia przenoszenie zaopatrzenia z MPLM Leonardo było ukończone w 33%, a z pokładu środkowego wahadłowca w 72%.

Podczas rozpakowywania wyposażenia zgromadzanego w MPLM Leonardo na stację przeniesiono kolejny duży regał - system do obserwacji z okna stacji WORF. Jest on oparty na komponentach opracowanych dla regałów typu EXPRESS. Są to kontroler interfejsu regału (Rack Interface Controller - RIC) zapewniający zasilanie i wymianę danych, system zarządzania powietrzem (Avionics Air Assembly - AAA) kontrolujący wentylację i wymianę powietrza we wnętrzu regału, detektory ognia, oraz awionika łączącą regał z systemem komputerowym stacji. WORF, umieszczony przy oknie modułu Destiny pozwala na zminimalizowanie przenikania zabłąkanego światła z wnętrza modułu do środowiska zewnętrznego, które przeszkadza w obserwacjach Ziemi. Ponadto dostarcza złączy dla instrumentów używanych podczas obserwacji (kamer, skanerów multispektralnych i hiperspektralnych, i innych urządzeń), tym samym maksymalizując ich wykorzystanie. Pozwala na zamocowanie instrumentów oraz dostarcza do nich zasilanie i pozwala na wymianę danych. Jednorazowo można umieścić na nim wiele instrumentów. Wyposażenie może być szybko wymieniane przez załogę. Małe urządzenia, takie jak aparaty fotograficzne i kamery wideo mogą być montowane bezpośrednio. Instrumenty, wymagające złączy niestandardowych albo dodatkowych układów izolujących muszą posiadać własne łączniki pasujące do wejść WORF. Instalacja WORF w module Destiny nie nastręczyła problemu.

Oprócz WORF na stację przeniesiono też regał typu EXPRESS 7. Jest on wielozadaniowym pomieszczeniem dla różnorodnych eksperymentów prowadzonych na stacji. Pozwala na mechaniczne zainstalowanie eksperymentu, a także dostarcza zasilania, chłodzenia wodnego i powietrznego, wymiany danych, wytwarzania próżni i dostarczania innych potrzebnych zasobów, takich jak gazowy azot. Pozwala na szybką i prostą instalację różnorodnego sprzętu poprzez standardowe złącza. Poszczególne eksperymenty mogą znajdować się w obrębie regału w okresach od 3 miesięcy do kilku lat i mogą być wymieniane. Poszczególne eksperymenty w regale mogą działać nienależnie od siebie, w różnych temperaturach i przy różnych poziomach zasilania. Zewnętrzną obudową regału jest standardowy regał ładunku użytecznego ISPR. Eksperymenty umieszczone w regale mogą być kontrolowane przez członków załogi albo zdalnie w centrum operacji ładunku użytecznego (Payload Operations and Integration Center) w Centrum Lotów Kosmicznych im. Marshalla (Marshall Space Flight Center) w Huntsville w Alabamie.

Podczas dnia astronauci Rick Mastracchio, Clay Anderson i Stephanie Wilson rozbawiali z reporterami z Nebraska Public Radio, CBS Newspath, Radio Network i KETV-TV z Omaha. Poruszanymi tematami były między innymi spacer EVA 2 oraz dyskusje na temat przyszłości amerykańskiej astronautyki załogowej. Alan Poindexter, James Dutton i Dorothy Metcalf-Lindenburger rozmawiali później ze studentami z Naval Postgraduate School z Monterey w Kalifornii. Pozycja ramienia CamadArm2 została też zmieniona z PDGF modułu Harmony na PDGF MBS. Były to przygotowania do EVA 2.

Pod koniec dnia astronauci Rick Mastracchio i Clayton Anderson przeglądali procedury związane z EVA 2. Przygotowali też narzędzia i skafandry EMU. Mastracchio i Anderson spędzili noc w śluzie Quest przed drugim spacerem kosmicznym zaplanowanym na następny dzień.

Tymczasem na Ziemi zdecydowano o przedłużeniu misji o 1 dzień. Dzięki temu możliwe było przeprowadzenie ostatecznego przeglądu osłony termicznej przed odcumowaniem od stacji. Dzięki dodaniu dodatkowego dnia opóźnienie przeglądu nie spowodowało znaczących zmian w innych pracach podczas misji. Lądowanie było zaplanowane teraz na 19 kwietnia. Poprzednio przegląd taki był wykonywany przed odcumowaniem w trakcie misji STS-123 wahadłowca Endeavour. Wtedy OBSS został zostawiony na stacji dla kolejnej misji - STS-124 wahadłowca Discovery z modułem JEM Kibo. Moduł ten był na tyle duży, że w ładowni nie było wtedy miejsca dla OBSS.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:51 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 14, 2010, 01:51 »
FLIGHT DAY 7

7 dnia misji, 11 kwietnia odbył się drugi spacer kosmiczny, EVA 2. Jego głównym celem było kontynuowanie procedury wymiany systemu ATA. Astronauci Rick Mastracchio i Clay Anderson rozpoczęli spacer ze śluzy Quest o godzinie 05:30 UTC, około 45 minut przed planowanym czasem. Po przygotowaniu narzędzi udali się na główną kratownicę stacji. Tam przeszli na segment ITS S1, gdzie rozpoczęli pracę przy demontażu starego zbiornika ATA. Anderson odłączył przy nim 2 kable zasilania. Mastracchio odkręcił natomiast 4 śruby mocujące. Następnie wysunął i podniósł stary zbiornik, mający masę 1 295 funtów. W tej pozycji stary ATA został pochwycony przez ramię CamadArm2. Sterowali nim Jim Dutton i Stephanie Wilson. Bazą ramienia był PDGF na MBS.

Mastracchio następnie przemieścił na kratownicy transporter załogi i sprzętu (Crew and Aquipment Translation Aid - CETA). Umieścił tą platformę w miejscu, w którym tymczasowo można było na niej umieścić stary zbiornik. Dołączył do niego Anderson. W tym czasie manipulator przemieścił już zbiornik w miejsce tymczasowego przechowywania. Oboje przyczepili następnie stary zbiornik do CETA za pomocą 6 wiązań. Potem końcówka ramienia została odłączona od starego ATA. Manipulator rozpoczął następnie powolne zbliżanie do nowego zbiornika znajdującego się na MBS od czasu EVA 1.

W tym czasie astronauci udali się na kratownicę ITS P1. Tam przystąpili do montażu dwóch belek do składowania uchwytów dla radiatorów (Radiator Grapple Fixture Stowage Beams). Umożliwiały one zaczepienie uchwytów potrzebnych do ewentualnej wymiany radiatorów w przyszłości. W tym czasie ramię CanadArm2 pochwyciło nowy zbiornik ATA i rozpoczęło jego przemieszczanie w miejsce instalacji na ITS S1. Zbiornik dotarł tam w czasie w którym astronauci kończyli montaż dwóch belek na ITS P1. Po przejściu na ITS S1 rozpoczęli montaż nowego zbiornika. Na początku Mastracchio zdemontował uchwyt który posłużył do zaczepienia nowego ATA do MBS poprzez POA. Następnie Mastracchio i Anderson rozpoczęli zakręcanie 4 śrub mocujących nowy zbiornik do struktury kratownicy. Napotkali tutaj duże problemy. 3 śruby nie dawały się wkręcić. Kontrola misji podejrzewała, że pierwsza śruba mogła być zakręcona nieprawidłowo. Przez to zbiornik znajdował się w niewłaściwej pozycji względem struktury do której był przyłączany. Anderson udał się do śluzy Quest, gdzie pozyskał dodatkowe narzędzia. Po powrocie na ITS S1 razem z Mastracchio z powodzeniem przykręcił dwie śruby. Zablokowana pozostawała teraz tylko ostatnia śruba. Astronauci w miejscu pracy zamontowali przenośną obejmę na stopy (Articulating Portable Foot Restraint - APFR), co ułatwiło wykonywanie kolejnych działań. Nowy plan zakładał odkręcenie wkręconych już śrub, co powinno pozwolić na poprawienie dopasowania zbiornika. Przyniosło to dobre rezultaty i wkrótce astronauci wkręcili wszystkie śruby. Następnie podłączyli 6 kabli zasilania i wymiany danych. Ostatecznie odłączyli uchwyt pozwalający na przenoszenie zbiornika za pomocą CanadArm2. Wkrótce potem nowy zbiornik z powodzeniem przeszedł pierwsze testy zasilania i wymiany danych.

Spacer kosmiczny trwał już około 5 godzin. Z powodu niespodziewanego przedłużenia prac przy montażu zbiornika do 1.5 godzony zdecydowano na przełożenie przyłączania linii amoniaku i azotu. Nie było już czasu na ewentualne usunięcie drobin lodu amoniakalnego, które mogły przylgnąć do skafandrów w trakcie tych działań. Po zakończeniu montażu nowego ATA astronauci udali się w pobliże CETA. Tam Mastracchio odczepił stary zbiornik ATA. Podniósł go następnie, co umożliwiło jego pochwycenie za pomocą CamadArm2. Następnie Anderson zamontował na nim uchwyt pozwalający na jego zamocowanie przy MBS za pomocą POA. Potem ramię powoli przeniosło stary zbiornik na MBS, gdzie został przyłączony do czasu EVA 3. W tym czasie astronauci składali już narzędzia.

Pod koniec spaceru możliwe było jeszcze zdemontowanie z platformy ESP-2 dwóch osłon przeciwmeteorytowych pozostawionych tam tymczasowo podczas misji STS-129 wahadłowca Atlantis. Zostały one zdemontowane ze śluzy Quest w celu zapewnienia przestrzeni dla instalacji nowego zbiornika gazu pod wysokim ciśnieniem (High Presure Gas Tank - HPGT). Jednak z powodu wydłużenia spaceru zadanie to zostało anulowane. Po zakończeniu prac związanych z przenoszeniem starego zbiornika ATA astronauci powrócili do śluzy Quest. Spacer został zakończony o godzinie 12:56 UTC. Trwał 7 godzin i 26 minut. Zakończył się sukcesem. Z  braku czasu nie wykonane pozostały tylko pomniejsze zadania. Łączy czas EVA misji STS-131 wynosił 13 godzin i 53 minuty. Dla obu astronautów był to 5 spacer, ich łączy czas dla Mastracchio wynosił 32 godziny i 6 minut, a dla Andersona -  32 godziny i 4 minuty.  W historii ISS był to 142 spacer kosmiczny. Trwały one 887 godzin i 8 minut.

W czasie dnia na ISS w dalszym ciągu trwały transfery wyposażenia z modułu MPLM Leonardo. Ponadto rozpoczęło się umieszczanie w nim rzeczy nie potrzebnych już na stacji.

FLIGHT DAY 8

8 dnia lotu, 12 kwietnia prowadzone były lżejsze prace. Z rana astronauci mieli czas wolny. Oleg Kotov, Alexander Skvortsov i Mikhail Kornienko rozmawiali z prezydentem Rosji Dmitrym Medvedevem z okazji 49 rocznicy lotu Jurija Gagarina, która w Rosji jest obchodzona jako dzień kosmonautyki. Naoko Yamazaki i Soichi Nooguchi wzięli udział w programie edukacyjnym podczas którego odpowiadali na pytania zadawane przez japońskich uczniów. Gospodarzami byli ludzie związani z japońskim programem kosmicznym zebrani w Tokio, między innymi były astronauta Mamoru Mohri.

 W drugiej części dnia nadal przenoszone były materiały z i do modułu MPLM Leonardo. Astronauci konfigurowali też system MARES. Pozycja ramienia CamadArm2 została zmieniona z PDGF MBS na PDGF modułu Harmony. Pod koniec dnia Alan Poindexter, James Dutton, Mission Dorothy Metcalf-Lindenburger i Stephanie Wilson udzielili wywiadu dla ABC World News, MSNBC, Fox News Channel i KUSA-TV z Denver. Clayton Anderson i Rick Mastracchio wraz z pozostałymi członkami załogi przeglądali procedury związane z EVA 3. Przygotowali też odpowiednie narzędzia i skonfigurowali skafandry EMU. Noc spędzili w śluzie Quest przed ostatnim spacerem kosmicznym zaplanowanym na następny dzień.

Tymczasem na Ziemi zmieniono plan EVA 3. Do spaceru dodano podłączanie linii amoniaku i azotu w obrębie nowego systemu ATA oraz demontaż osłon przeciwmeteorytowych z ESP-2. Usunięto natomiast wymianę reflektora kamery na module Destiny, prace przy Dextre (montaż kamery i zdjęcie niepotrzebnych arkuszy izolacji cieplnej), oraz montaż dalszych dwóch belek mocujących uchwyty dla radiatorów na ITS S1.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:51 wysłana przez Scorus »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 14, 2010, 01:51 »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #4 dnia: Lipca 14, 2010, 01:52 »
FLIGHT DAY 9

9 dnia lotu, 13 kwietnia odbył się trzeci i ostatni spacer komiczny misji STS-119, czyli EVA 3. Jego najważniejszym celem było zakończenie wymowny zbiornika ATA. Przed rozpoczęciem spaceru ramię CanadArm2 pochwyciło stary zbiornik znajdujący się na MBS od czasu EVA 2 i powoli przemieściło go w pobliże platformy ESP-2. Obsługą ramienia zajmowali się Dutton, Wilson i Noguchi. Astronauci Clayton Anderson i Rick Mastracchio rozpoczęli spacer kosmiczny ze śluzy Quest o godzinie 06:14 UTC, około 57 minut przed planowanym czasem. Po przygotowaniu narzędzi Mastracchio udał się na kratownicę, gdzie na segmencie ITS S1 rozpoczął pracę przy nowym ATA. Tam podłączył dwie linie amoniaku i dwie linie azotu. Anderson natomiast zdemontował osłony przeciwmeteorytowe z platformy ESP-2 i umieścił je w śluzie Quest. Były one przeznaczone do zababrania na Ziemię w module MPLM Leonardo. Oba pierwsze zadania EVA 3 miały być pierwotnie wykonane podczas EVA 2.

Puźniej astronauci spotkali się przy platformie ESP-2, w pobliże której dotarł już stary zbiornik ATA utrzymywany przez CamadArm2. Tam ze zbiornika odłączyli uchwyt który posłużył do jego doczepienia do MBS poprzez interfejs POA. Uchwyt ten zamocowali na ESP-2. Następnie zbiornik został powoli przeniesiony do ładowni wahadłowca Discovery za pomocą manipulatora. Stary zbiornik był przeznaczony do wyremontowania i dostarczenia na stację jako część zapasowa. Astronauci przeszli wtedy do ładowni, gdzie przyłączyli zbiornik do nosiciela LMC. Podczas tych prac Clay Anderson miał nogi unieruchomione w obejmie, a Mastracchio asystował mu. Astronauci zabezpieczyli zbiornik poprzez przykręcenie 4 śrub. Mastracchio napotkał problemy podczas przykręcania ostatniej śruby (oznaczonej jako śruba nr 1). Było to sodowane niedokładnym dopasowaniem zbiornika. Aby je poprawić odkręcona została śruba nr 3. Przyniosło to dobre rezultaty i wkrótce astronauci z powodzeniem przykręcili śruby nr 1 i 3. Następnie astronauci zdemontowali uchwyt dla końcówki ramienia CanadArm2, co zakończyło prace przy zbiornikach ATA.

W tym czasie kontrola misji miała problem z aktywacją owego zbiornika ATA. Nie udało się otworzyć linii azotu, ponieważ jeden z zaworów w obrębie zbiornika azotu (Nitrogen Tank Assembly - NTA) zaciął się. Nie podejmowano dalszych prób aktywacji i postanowiono dokładniej zanalizować problem.

W dalszej części spaceru astronauci wykonywali zadania dodatkowe. Z powodu opóźnienia instalacji starego zbiornika ATA w ładowni kontrola misji postanowiła zrezygnować z demontażu lekkiej platformy nośnej dla eksperymentów (Light-Weight Adapter Plate Assembly - LWAPA), będącej częścią struktury mocowania eksperymentów zewnętrznych (External Payload Facility - EPF) na module Columbus. Zamiast tego astronauci wykonali mniej pracochłonne czynności. Anderson przyłączał dwie przenośne obejmy na stopy na zewnątrz stacji. Mastracchio spakował natomiast uchwyt zdemontowany ze starego ATA. Potem na ITS Z1 Mastracchio przeniósł kable w celu przygotowania ich do instalacji zapasowej anteny kosmos - Ziemia (Space to Ground Antenna Assembly - SGANT) podczas misji STS-132 wahadłowca Atlantis. Potem sprawdził sposób montażu belek mocujących na ITS P1 zainstalowanych podczas EVA 2. Tak jak przypuszczano, śruby mocujące były nieco luźne. Wcześniej nie stosowano śrub tego rodzaju. Na próby poprawienia montażu nie było jednak czasu. Anderson przenosił natomiast narzędzia w pojemnikach przy śluzie Quest. Potem astronauci powrócili do śluzy Quest kończąc spacer o godzinie 12:38 UTC. Trwał on 6 godzin i 24 minuty. Zakończył się sukcesem, z braku czasu astronauci nie wykonali tylko mniej pilnych zadań. Łączy czas trwała 3 spacerów kosmicznych misji STS-131 wyniósł 20 godzin i 17 minut. Łączy czas 6 EVA w karierze Ricka Mastracchio wyniósł 38 godzin i 30 minut, a w karierze Claya Anderosna - 38 godzin i 28 minut. Na liście najbardziej doświadczonych astronautów pod względem czasu EVA znajdowali się oni teraz odpowiednio na miejscach 21 i 22. W historii ISS był to 143 spacer kosmiczny. Łączne trwały one teraz 893 godziny i 33 minuty.

Podczas dnia astronauci kontynuowali przenoszenie wyposażenia z i do modułu MPLM Leonardo. Transfer ten przebiegał bardzo sprawnie, materiały były przenoszone przed planowanym czasem. Zarządzała nim Yamazaki. Ponadto uczestniczyli w nim Oleg Kotov, Timothy. Creamer i Souchi Noguchi. Astronauci ci pracowali też z eksperymentami na stacji. Tracy Caldwell Dyson, Alexander Skvortsov i Mikhail Kornienko zapoznawali się z funkcjonowaniem stacji. W rosyjskiej części stacji wystąpiły problemy z systemem wytwarzającym tlen Elektron. Inżynierowie na Ziemi analizowali jego funkcjonowanie. Nie stwarzało to jednak problemów dla funkcjonowania stacji.

Badano także problem zablokowanego zaworu NTA. Uniemożliwiał on użytkowanie nowego zbiornika ATA. Nie stwarzało to natychmiastowych problemów, ale problem ten powinien zostać rozwiązany jak najszybciej. Obecnie zwiększał się kąt pomiędzy płaszczyzną orbity stacji a słońcem (kąt beta). Przy dużym kącie beta Słońce oświetla stale tylko jedną stronę stacji podczas dziennej części każdej orbity, a nie tak jak zazwyczaj obie strony. Z powodu wzrostu temperatury amoniak w systemie chłodzenia rozszerza się, co jest kompensowane poprzez podnoszenie ścienia za pomocą azotu. Z powodu problemu z zaworem niekompensowany wzrost objętości amoniaku mógłby uszkodzić system chłodzący. Aby temu zapobiec konieczne byłoby wyłączenie jednej z pętli chłodzących, co wymusiłoby wyłączenie około połowy układów elektrycznych stacji.  Rozważana była możliwość wykonania 4 spaceru kosmicznego. W jego trakcie odbyłaby się wymiana aktualnie użyłkowanego NTA na jeden z dwóch NTA zapasowych znajdujących się na stacji. Spacer spowodowałby opóźnienie odcumowania o 1 dzień. Ponieważ w przypadku nierozwiązana problemu z zaworem wyłączony musiałby zostać obieg chłodzący obsługujący elektronikę CanadArm2 spacer kosmiczny z użyciem ramienia w tym czasie nie byłby możliwy. Znacznie utrudniłoby ewentualną wymianę NTA podczas spaceru prowadzonego przez załogę stacji.

FLIGHY DAY 10

10 dnia lotu, 14 kwietnia kończone było przenoszenie wyposażenia i zapasów. Ponadto astronauci uczestniczyli w wywiadach. Cała załoga wahadłowca i stacji uczestniczyła w konferencji prasowej z reporterami z USA, Rosji i Japonii. Wykonane zostało też zwyczajowe pamiątkowe zdjęcie załogi na stacji. Później Alan Poindexter, Dorothy Metcalf-Lindenburger, Stephanie Wilson i Anderson rozmawiali ze studentami z  Eastern Guilford High School z Gibsonville (Karolina Północna). Załoga wahadłowca miała potem wolne popołudnie.

Pod koniec dnia czynności związane z przenoszeniem zaopatrzenia były ukończone w 94%. Rozładunek i załadunek MPLM Leonardo był wykonany na 98%, a pokładu środkowego - na 77%. Do przeniesienia do kabiny załogowej pozostały jeszcze próbki z eksperymentów wymagające schłodzenia.

Tymczasem w dalszym ciągu prowadzono próby rozwiązania problemu z zablokowanym zaworem NTA. Próby zdalnego otworzenia zaworu nadal nie przyniosły rezultatu. Próby takie wykonywano w różnych temperaturach, również w czasie gdy zawór był najcieplejszy i najchłodniejszy. Decyzja o dodaniu lub nie dodatkowego spaceru kosmicznego była oczekiwana następnego dnia.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:52 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #5 dnia: Lipca 14, 2010, 01:52 »
FLIGHT DAY 11

11 dnia lotu, 15 kwietnia moduł MPLM Leonardo został odłączony od modułu Harmony. Na początku dnia poinformowano, że dodatkowy spacer kosmiczny nie będzie jednak pogrzebny. Na podstawie wykonanych analiz uznano, że stacja znajduje się w na tyle dobrej konfiguracji, że wymiana NTA przynajmniej w najbliższym czasie nie będzie konieczna.

Na stacji astronauci w dalszy ciągu przenosili materiały na pokład środkowy wahadłowca. Umieścili też ostatnie pomniejsze ładunki na pokładzie MPLM Leonardo. Łącznie w module tym umieszczono 11 000 funtów ładunku przeznaczonego do zabrania na Ziemię. O godzinie 7:38 UTC właz do modułu został zamknięty, a astronauci podłączyli 4 kontrolery CBM przesyłające polecenia do zatrzasków i rygli systemu cumowniczego. Procedura odłączania modułu opóźniła się jednak z powodu problemów z jego mechanizmem cumowniczym. Kontrola misji nie otrzymywała danych z jednego z automatycznych zatrzasków poprzez podłączone wcześniej kontrolery. Pochwycenie modułu za pomocą CanadArm2 zostało opóźnione, a w tym czasie analizowano problem. Astronauci sprawdzili 36 podłączeń kabli przy kontrolerach. Wszystkie wtyczki były odłączane i po kolei ponownie podłączane. Po zabezpieczeniu taśmą jednej z obluzowanych wtyczek ze zgiętą igłą przez podłączenia przepływał prąd, ale podczas testów uzyskano nietypowe odczyty, co wymagało dalszych analiz. Po pewnym czasie kontrola misji z powodzeniem wykonała test zatrzasków poprzez obwód zapasowy, co obserwowali astronauci. Problemy z głównym obwodem prawdopodobnie wywołało oświetlenie koło włazu. Nie było jednak co to tego pewności. Astronauci znaleźli też pękniętą śrubę w obrębie mechanizmu cumowniczego. Otrzymali jednak polecenie wznowienia przygotowań do odłączenia modułu, między innymi rozhermetyzowania obszaru włazu Harmony - MPLM Leonardo. Kontrola misji rozpoczęła natomiast uruchamianie zatrzasków.

Z powodu znacznego przeciągnięcia odłączania modułu zdecydowano, iż na czas nocy moduł zostanie umieszczony nad ładownią, a jego końcowe przeniesienie do ładowni zostanie wykonane następnego dnia. Moduł został pochwycony za pomocą ramienia CanadArm2 około godzony 17:30 UTC. Ramieniem sterowali James Dutton i Stephanie Wilson. Po usunięciu powietrza z obszaru włazu przeprowadzone zostały testy szczelności. Następnie kontrola misji zdalnie rozpoczęła cofanie 16 rygli mocujących tworzących 3 kolejno uruchamiane zestawy. Następnie otworzono 4 zatrzaski mocujące. Nie stawiło to problemów. Odłączenie modułu zostało odnotowane o godzinie 20:25 UTC. MPLM Leonardo został następnie oddalony o CMB Harmony za pomocą CanadArm2. Moduł został potem obrócony i ustawiony bezpośrednio nad ładownią. W takiej pozycji został pozostawiony do następnego dnia. Z powodu przedłużenia czasu pracy pobudka załogi została opóźniona o godzinę.

FLIGHY DAY 12

12 dzień misji 16 kwietnia był dodatkowym dniem lotu. Pierwszym zadaniem było umieszczenie w ładowni modułu MPLM Leonardo, który przez noc był utrzymywany za pomocą ramienia CamnadArm2. Na początku dnia wysięgnik, którym sterowały Stephanie Wilson i Naoko Yamazaki opuścił moduł do ładowni, gdzie został zamocowany za pomocą zestawu klamer. System mocujący obsługiwała Dottie Metcalf-Lindenburger za pomocą panelu na pokładzie wahadłowca. Zabezpieczanie MPLM Leonardo zakończyło się o godzinie 07:15 UTC. Tym samym moduł ten ostatni raz rozpoczął podróż powrotną na Ziemię.

Kolejnym zadaniem dnia było wykonanie końcowego przeglądu stanu osłony termicznej za pomocą OBSS, co według planów powinno zająć około 7 godzin. Podczas tej operacji manipulatorem RMS wahadłowca sterowali Jim Dutton, Stephanie Wilson i Dottie Metcalf-Lindenburger. Po odpowiednim ustawieniu OBSS względem wahadłowca astronauci wykonali skanowanie krawędzi prawego skrzydła. Trwało to prawie 4 godziny, ale i tak przebiegało bardzo sprawnie. Następnie wykonano skanowanie części dziobowej pojazdu. Zajmowały się tym Wilson, Metcalf-Lindenburger i Yamazaki. Ta część przeglądu trwała ponad godzinę. Jako ostatnia część orbitera przebadana została przednia krawędź skrzydła lewego, co zajęło tylko około godziny. Przegląd został ukończony na około 3 godziny przed planowanym czasem. Zebrane dane zostały przesłane na Ziemię i poddane standardowej analizie. Wstępnie nie zauważono żadnych nowych uszkodzeń. Zwykle analizy takie trwały ponad 24 godziny. Zdecydowano, że wahadłowiec odcumuje od stacji następnego dnia nawet jeśli nie będą one jeszcze całkowicie zakończone.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:52 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #6 dnia: Lipca 14, 2010, 01:53 »
FLIGHY DAY 13

13 dnia lotu, 17 kwietnia wahadłowiec Discovery odcumował od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Po wspólnym śniadaniu członkowie załogi wahadłowca i Ekspedycji 23 spotkali się w module Harmony, gdzie odbyła się krótka ceremonia pożegnalna. Następnie załoga wahadłowca przeszła na pokład swojego pojazdu. Włazy pomiędzy oboma statkami kosmicznymi zostały zamknięte o godzinie 10:30 UTC. Od otworzenia włazów upłynęło 10 dni, 1 godzina i 19 minut. Astronauci wykonali potem testy szczelności. Skonfigurowali sieć komputerową wahadłowca i jego system nawigacyjny do odcumowania. Zamontowali też kamerę w systemie cumowniczym. Panele słoneczne w amerykańskiej części ISS zastały ustawione w pozycji zapobiegającej zanieczyszczeniu przez silniczki wahadłowca. Za pomocą silniczków wahadłowca stacja została ustawiona w orientacji przestrzennej właściwej do odcumowania, czyli z orbiterem skierowanym do kierunku ruchu. Podczas wspólnej fazy misji do kierunku ruchu był skierowany kompleks rosyjski, dzięki czemu osłona termiczna wahadłowca była mniej narażona na zderzenia z odłamkami orbitalnymi. Po manewrze zmiany orientacji zablokowane zostały też panele modułu Zvezda. Następnie około godzony 12 UTC uruchomiono system ODS.

Discovery odłączył się od łącznika PMA 2 o godzinie 12:52 UTC, po 10 dniach, 5 godzinach i 8 minutach wspólnych operacji. Oddkowanie miało miejsce w czasie gdy oba statki przelatywały na wysokości 217 mil ponad Nową Gwineą. Odbyło się w czasie nocy orbitalnej. Wahadłowiec został odepchnięty przez mechanizm sprężynowy na odległość 2 stóp. Następnie Jim Dutton  oddalił go na odległość około 400 stóp od stacji używając silników RCS uruchomionych w sposób pulsacyjny.  Szybkość oddalania wynosiła 0.3 stopy na sekundę. Po oddokowaniu wyłączono zasilanie ODS. W odległości 600 stóp rozpoczęty został manewr oblotu stacji.  Przebiegał niedługo po wschodzie Słońca. Oblot miał na celu zebranie dokładnej dokumentacji fotograficznej ISS, która pozwalała na wyszukanie ewentualnych uszkodzeń na jej powierzchni. Tak jak podczas poprzednich misji, wahadłowiec Discovery rozpoczął przelot w pozycji z ładownią skierowaną w stronę PMA 2. Następnie przeleciał nad stacją, za modułem Zvezda, pod stacją i zajął pozycję wyjściową przed PMA 2. Podczas oblotu śledzenie Słońca wznowiły rosyjskie panele słoneczne, a następnie amerykańskie. Potem ISS została ponowie ustawiona w standardowej orientacji przestrzennej.

Po oblocie, o godzinie 14:01 UTC załoga wahadłowca wykonała pierwszy manewr silnikowy, który oddalił wahadłowiec od ISS. Zmiana szybkości wyniosła 1.5 stopy na sekundę. O godzinie 14:29 UTC wykonany został drogi manewr separacyjny, który zwiększył tempo oddalania się wahadłowca od stacji. Trwał on 13 sekund, a zmiana szybkości wyniosła 3 stopy na sekundę. Manewrami tymi zajmował się Dutton.

W dalszej części dnia astronauci zabezpieczyli skafandry i narzędzia używane podczas spacerów kosmicznych. System OBSS, do tej pory utrzymywany przez wysięgnik RMS został też umieszczony na boku ładowni. Później złożone i wyłączone zostało też samo ramię. Ponadto złożono niesprawną antenę pasma Ku.

Tymczasem na Ziemi zakończono analizy danych z końcowego przeglądu osłony termicznej. Nie znaleziono żadnych nowych uszkodzeń i uznano, że osłona jest w pełni zdolna do lądowania.

FLIGHT DAY 14

14 dnia misji, 18 kwietnia prowadzone były standardowe przygotowania do lądowania. Na początku dnia astronauci  Poindexter, Dutton and Metcalf-Lindenburger przeprowadzili testy systemów używanych podczas lądowania. Po uruchomieniu systemów APU przeprowadzono test ruchomości powierzchni aerodynamicznych. Ruchome części skrzydeł wykonał serię ruchów według zaprogramowanego schematu testu. Następnie przetestowano sensory systemu nawigacyjnego. Potem astronauci sprawdzili używane w czasie lądowania przełączniki i wskaźniki w kokpicie. Wszystkie testy przebiegały bez problemów. Kolejnym punktem programu testów było uruchomienie silników systemu kontroli orientacji. W jego ramach po kolei włączane były silniki przedniego i tylnego systemu RCS. Nie zaobserwowano żadnych problemów.

O godzinie 17:32 UTC przeprowadzona została korekta orbity. Silniki OMS zostały w jej ramach uruchomione na 11 sekund, co spowodowało zmianę szybkości o 18 stóp na sekundę. W czasie dnia pakowane było też wyposażenie. Uczestniczyli w tym wszyscy członkowie załogi. Ponadto astronauci udzielili wywiadu dla WBZ-AM z Bostonu, Associated Press, oraz KEZI-TV z Portland (Oregon).

Lądowanie było zaplanowane na następny dzień. Prognozy pogody dla KSC jednak nie były korzystne. Zapowiadały deszcze. Ponadto spodziewano się rozproszonych chmur na wysokości 3000 stóp, przerywanej powłoki chmur na wysokości 10 000 stóp oraz zachmurzenia na wysokości 25 000 mil. Widoczność była szacowana 7 mi, a szybkość wiatru - na 13 mil  w porywach. Dla kolejnego dnia prognozy były podobne. W zapasowym miejscu lądowania w bazie Edwards (Edwards Air Force Base - EAFB) w ciągu kolejnych 2 dni spodziewano się zadowalającej pogody. Prognozy na 19 kwietnia przewidywały lekko przerywane zachmurzenie na dużej wysokości oraz słabe wiatry. Większego zachmurzenia i silniejszych wiatrów spodziewano się 20 kwietnia. Wahadłowiec mógł pozostawać na orbicie maksymalnie do 21 kwietnia. 19 kwietnia istniały 2 okazje do lądowania w KSC - na orbitach 222 i 223. Zapasowe miejsce lądowania w Edwards na ten dzień nie było przygotowywane. 20 kwietnia dostępnych było 5 okazji do lądowania - na orbitach 237 (KSC), 238 (Edwards i KSC), 239 (Edwards), oraz 240 (Edwards). 21 kwietnia istniały 4 dalsze okazje do lądowania - na orbitach 253 (KSC), 254 (Edwards i KSC), oraz 255 (Edwards).
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:52 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #7 dnia: Lipca 14, 2010, 01:53 »
FLIGHT DAY 15

15 dnia lotu, 19 kwietnia miało odbyć się lądowanie. Załoga sprawdziła pozycję przełączników w kokpicie, oraz ponownie zainstalowała jeden z foteli. Następnie rozpoczęte zostały przygotowania do zamknięcia drzwi ładowni. System chłodzący został przełączony z radiatorów na układ odparowujący wodę. Ładownia została zamknięta około godziny 9 UTC. Następnie orientacja przestrzenna wahadłowca została zmodyfikowana w celu poprawienia łączności z satelitami TDRS w czasie lądowania. Potem pakiet oprogramowania OPS-2 używany podczas lotu orbitalnego został zamieniony na pakiet OPS-3 stosowany w czasie lądowania.

Pogoda w okolicach KSC zgodnie z prognozami była jednak niekorzystna. Występowały opady w odległości do 30 mil od miejsca lądowania, rozproszone chmury na wysokości 4 000 stóp, przerywana powłoka chmur na wysokości 8 000 stóp, oraz całkowite zachmurzenie na wysokości 12 000 stóp. Szybkość wiatru wynosiła 7 węzłów (w porywach do 11 węzłów), a widoczność sięgała 7 mil. Z powodu złych warunków atmosferycznych, o godzinie 10:58 UTC zrezygnowano z okazji do lądowania na orbicie 222. W dalszym czasie warunki pogodowe były bardzo niestabilne. Widoczność w okolicach pasa lądowania spadał do 1.5 mili. Później pogoda poprawiła się, ale nadal przeszkodą były opady w okolicach obszaru lądowania. Kontynuowane były jednak przygotowania do lądowania. Jim Dutton sprawdził silniki OMS. Ponadto rozpoczęła się procedura przygotowująca do uruchomienia APU. Niestety z powodu złej pogody na Florydzie lądowanie podczas drugiej okazji (na orbicie 223) zostało anulowane o godzinie 12:57 UTC. Drzwi ładowni zostały ponownie otworzone. Uruchomiono też radiatory i zmieniono oprogramowanie. W dalszej części dnia astronauci mieli czas wolny.

LANDING DAY

20 kwietnia odbyło się lądowanie. Podczas przygotowań do lądowania pogoda w KSC poprawiła się. Nie występowały już opady w promieniu 30 mil od miejsca lądowania, ale pojawiła się nie przewidywana wcześniej mgła. Na wysokości 2000 mil występowały pojedyncze chmury, a na wysokościach 5 000 i 12 000 stóp - przerywana powłoka chmur. Widoczność wynosiła 7 mil, a szybkość wiatru w porywach osiągała 6 węzłów.

 Po przełączeniu chłodzenia z radiatorów na system odparowujący zamknięta została ładownia. Nastąpiło to przed godzina 8 UTC. Następnie oprogramowanie OPS-2 zostało zastąpione OPS-3, a orientacja pojazdu dostosowana do łączności z satelitami TDRS. Potem astronauci wykonali kalibrację bezwładnościowej jednostki odniesienia systemu nawigacyjnego.

Z powodu mgły oraz strefy opadów która uformowała się na wschód od KSC o godzinie10:11 UTC anulowano lądowanie podczas pierwszej okazji, na orbicie 237. Na następnej orbicie dostępne były 2 okazje do lądowania - w Edwards i w KSC. Pogoda na Florydzie poprawiła się, więc zdecydowano o lądowaniu w KSC, podczas 3 okazji w trakcie dnia. O godzinie 11:41 UTC wahadłowiec został ustawiony w orientacji przestrzennej właściwej dla manewru deorbitacji, z ogonem skierowanym w kierunku ruchu i opuszczoną częścią przednią. Jim Dutton uruchomił potem pierwszy z 3 systemów APU. O godzinie 12:02:59 UTC rozpoczął się manewr deorbitacji. Polegał on na odpaleniu silników OMS na 2 minuty i 57 sekund, co spowodowało zmianę szybkości o 91 metrów na sekundę. Przebiegał w czasie gdy wahadłowiec przelatywał nad Oceanem Indyjskim. Po manewrze orientacja przestrzenna pojazdu została ponownie zmieniona, co przygotowało go na wejście w atmosferę. Przód wahadłowca był teraz podniesiony i skierowany zgodnie z kierunkiem ruchu. Potem uruchomione zostały pozostałe systemy APU. O godzinie 12:36 UTC pojazd po raz pierwszy doświadczył wypływu atmosfery. W tym czasie przelatywał na wysokości 76 mil ponad Pacyfikiem, na południe od Aleutów z szybkością 25 machów.

Lądowanie nie przebiegało po referowanej od czasu katastrofy Columbii trajektorii przebiegającej z południowego zachodu na północy wschód. Pozwalała ona na ominięcie potencjalnie niebezpiecznych chmur na dużych wysokościach na półkuli północnej i wymagała mniej paliwa. Ponadto nie przebiegała nad obszarami gęsto zaludnionymi. Było to dopiero drugie od 2003r lądowanie nie wykorzystujące tego szlaku. W obecnej porze roku jednak wspomniane chmury nie występowały.

W czasie lotu atmosferycznego Discovery przeleciał nad Pacyfikiem na południe od Alaski, a następnie rozpoczął pierwszy z 4 skrętów pozwalających na szybsze wytracenie energii kinetycznej. Później wahadłowiec przeciął wybrzeże Kanady, przeleciał nad Vancouver. Nad Stanami Zjednoczonymi przeleciał nad południowo - wschodnim Waszyngtonem, okolicami Góry Heleny w Montanie i centralną częścią Wyoming (na zachód od Casper). Dalsza część trajektorii lądowania przebiegała ponad południowo - zachodnim skrajem stanu Nebraska i północo - wschodnim Kolorado. Obrót wahadłowca wymusił wtedy utratę łączności na około 4 minuty. Po przecięciu południowo - zachodniego Kansas oraz Oklahomy wahadłowiec przeleciał ponad Arkansas i od północy minął Little Rock. Po przecięciu granicy stanu Mississippi przeleciał nad  Oxfordem, a potem nad Alabamą i Montgomery. Nad stanem Georgia minął od północy Albany, od wschodu Valdosta i Columbus od południa. Następnie wleciał nad Florydę przecinając granicę stanu na wschód od Gainesville i na zachód od Jacksonville.

Około godzony 13 UTC kamery śledzenia w KSC po raz pierwszy zaobserwowały wahadłowiec. Na 7 minut przed lądowaniem wysunięte zostały próbniki powietrza w części dziobowej orbitera. Dostarczały one informacji na temat szybkości wiatru oraz wysokości wykorzystywanych przez system nawigacyjny. Na 4 minuty przed lądowaniem Alan Poindexter rozpoczął ręczne sterowanie wahadłowcem. W celu naprowadzenia pojazdu na pas lądowania wykonał skręt o 200 stopni na wysokości 50 000 stóp. O 13:07 UTC Jim Dutton wysunął podwodzie. Następnie Discovery bez problemów wylądował na pasie nr 33 SLF (Shuttle Landing Facility). Lądowanie (dokręcie pasa przez koła główne) zostało odnotowane o godzinie 13:08:35 UTC. Było to 74 lądowanie promu kosmicznego na Florydzie.

PODSUMOWANIE

Misja STS-131, w grafiku lotów na ISS oznaczona jako 19A trwała 15 dni, 2 godziny, 47 minut i 10 sekund. W tym czasie wahadłowiec Discovery przebył dystans 6 232 235 mil podczas 238 orbit. Była to już przedostatnia misja tego wahadłowca i ostatnia podczas której przeprowadzane były spacery kosmiczne. W trakcie ostatniej misji promu Discovery - STS-133 nie planowano wykonywania EVA. Ponadto był to ostatni lot w trakcie którego MPLM Leonardo został sprowadzony na Ziemię. Podczas swojego ostatniego lotu -  STS-134 (Endeavour) planowano jego stałe pozostawienie na ISS jako moduł PLM. Była to więc 7 i ostatnia pełna misji MPLM Leonardo oraz ostatnia, 10 pełna misja modułu typu MPLM.

Lot zakończył się pełnym sukcesem. Z powodu drobnych komplikacji nie udało się wykonać tylko pomniejszych zadań w trakcie spacerów kosmicznych. Bardziej problematyczna była niemożność aktywacji nowego systemu ATA. Nie jednak powinna stwarzać poważniejszych problemów w najbliżej przyszłości. Na stację dostarczono 17 000 funtów materiałów w module MPLM Leonardo. W drodze powrotnej w module tym umieszczono natomiast 11 000 funtów ładunku. Była to już ostatnia okazja do sprowadzenia ze stacji większej ilości ładunku. Dostarczone zaopatrzenie, wraz z nowym zbiornikiem ATA powoli zakańczało wyposażanie stacji przed zakończeniem programu lotów wahadłowców.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2011, 01:52 wysłana przez Scorus »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: STS-131 (opis)
« Odpowiedź #7 dnia: Lipca 14, 2010, 01:53 »