Chyba jeszcze nie znaleziono...
W sobotę rano znajomy od OSIRIS'a pokazał mi super zdjęcie (niestety, nie mam prawa przesłać tego tutaj) - kilka odcisków na powierzchni, których nie było tam wcześniej (odbite stopy i środek lądownika), a kilkaset metrów dalej... wciąż szybujący Philae

Fotka zrobiona przypadkiem, tuż po pierwszym odbiciu od powierzchni.