W czasie misji nominalnej sesje łączności trwały kilka godzin, ale zaczynały i kończyły się z przesunięciem około 2 godzin względem przewidywanego czasu z uwagi na nieznane miejsce lądowania i przeszkody terenowe. Ponadto o występowaniu przeszkód świadczył niestabilny sygnał pod koniec sesji. W kontroli misji śmiali się, że drzewa go zasłaniają. Teraz pamiętajmy, że trajektoria sondy nie jest optymalna do odbioru danych. Ma być modyfikowana w najbliższym czasie.
Plotki mogą wynikać z nieprecyzyjnego tłumaczenia z francuskiego lub niemieckiego.