Innymi słowy odkryto pewne związki organiczne, ale interpretacja ich powstania jest na tyle szeroka, że jedni widzą tam markery życia, a inni procesy chemiczne
Tak strzelam 
A propos związków organicznych na powierzchni Marsa (o ile takowe w ogóle tam występują) to ich istnienie nie musi wskazywać na występowanie życia. Pamiętam z literatury z czasów przed misji Vikingów, w której pisano, iż kłopotem może się okazać dla Vikingów odróżnienie związków organicznych pochodzenia biotycznego od związków organicznych pochodzenia meteorytowego. Jak się okazało Vikingi raczej tym nie musiały się kłopotać niestety....
Kamienie jak zilustrowały to MERy oraz MRO spadały na Marsa i nic dziwnego, że czasem mogą zakontaminować okolicę w której spadną związkami organicznymi

Dla mnie też taki ewentualny fakt jest interesujący, bo wskazywałby, że szanse przetrwania materii organicznej na powierzchni marsjańskiego regolitu są niezerowe w dłuższej perspektywie czasu (ludzkiego czasu). Jeśli jest tak faktycznie to okazać się może, że promieniowanie kosmiczne oraz UV ze Słońca nie są dość skuteczną barierą, która mogłaby chronić powierzchnię Marsa przed kontaminacją i rozpowszechnieniem się ziemskich drobnoustrojów przybywających z bezzałogowymi lub w przyszłości załogowymi wyprawami z Ziemi.