Ja w kwestii rakietowej, bo robi się zamieszanie.
Fobos-Grunt został wyniesiony _dwustopniową_ rakietą Zenit (pomijam oznaczenia serii, bo to nieistotne a skomplikowane). Rakieta miała wynieść sondę na LEO, co najwyraźniej uczyniła. Następnie sama sonda miała odpalić silniki i odlecieć ku Fobosowi. To, że "cruise stage" vel. stopień marszowy sondy jest zbudowany na bazie stopnia Fregat używanego jako 3 stopień dla wielu rakiet nie ma znaczenia.
Jest to podejście inne od spotykanych choćby w amerykańskich misjach międzyplanetarnych, gdzie rakieta wynosi sondę na orbitę "ucieczkową" (po ewentualnym odpoczynku na orbicie przejściowej). Wyłamuje się tu nieco Nowy Horyzont, ale to inna historia.
Pomijając mój wywód a nawiązując do ostatnich rewelacji (wyciek z sondy) należy zadać pytanie, czy sonda rozsypała się sama z siebie (co nie dziwne), czy Zenit jej w tym pomógł podczas wzlotu na LEO.