Autor Wątek: Fobos-Grunt  (Przeczytany 266840 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline MarekFloryda

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1433
  • docent
    • Mój blog rakietowo-samochodowy
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #420 dnia: Listopada 11, 2011, 16:13 »
W każdym razie paliwo w tym odrzuconym zbiorniku chyba nie tak łatwo może zamarznąć w tak krótkim czasie (do czasu wejścia w atmosferę?)

O ile pamiętam z dyskusji o promie kosmicznym to wystarczy 2-3 dni i zamarza na kość.

Swoją droga to jeżeli te zbiorniki nie są ogrzewane, to paliwo jest już pewnie w konsystencji żelu i odpalenie silników nawet jakby dało się skomunikować z sondą jest raczej niemożliwe.
Zapraszam na mój blog :)

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #421 dnia: Listopada 11, 2011, 16:32 »
Marek, co do Twojego pytania na nsf, to z tego co kojarzę, to ten sferyczny zbiornik, który miał być odrzucony po pierwszym odpaleniu, nie jest ogrzewany (pewnie tylko dobrze zaizolowany).

Raczej toroidalny.

O ile pamiętam z dyskusji o promie kosmicznym to wystarczy 2-3 dni i zamarza na kość.

Masz gdzieś sznurka do tego?

Offline MarekFloryda

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1433
  • docent
    • Mój blog rakietowo-samochodowy
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #422 dnia: Listopada 11, 2011, 16:49 »
Masz gdzieś sznurka do tego?

Nie, ale poszukaj na L2 NSF - tam są wszelkie instrukcje i contingency planning dla promu - w jednej z nich chyba było co robić jak wysiądzie ogrzewanie zbiorników paliwa dla silników manewrowych.
Zapraszam na mój blog :)

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8033
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #423 dnia: Listopada 11, 2011, 17:02 »
Masz gdzieś sznurka do tego?

Nie, ale poszukaj na L2 NSF - tam są wszelkie instrukcje i contingency planning dla promu - w jednej z nich chyba było co robić jak wysiądzie ogrzewanie zbiorników paliwa dla silników manewrowych.

Litości, to że jesteśmy największym astronautycznym forum w Polsce nie oznacza, że każdy z tutejszych użytkowników ma tam dostęp ;D

Podobno na NK jest omawiana ciekawa teoria (spiskowa? jak najbardziej! :D ). Chodzi o to, że w tym roku Rosja po raz pierwszy nie zmieniła czasu. Moskwa znajduje się teraz na UTC+4 przez cały rok. A moment wykonania manewrów, takich jak odpalenia, jest zarządzany przez zegar pokładowy, który działa wg czasu Moskwy. Jeśli dokładnie nie sprawdzono odpowiednich elementów elektronicznych, to do manewru mogło dojść później i w ogóle wszystko się rozregulowało. Oczywiście trzeba podchodzić z dystansem do sprawy.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #423 dnia: Listopada 11, 2011, 17:02 »

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #424 dnia: Listopada 11, 2011, 17:40 »

Podobno na NK jest omawiana ciekawa teoria (spiskowa? jak najbardziej! :D ). Chodzi o to, że w tym roku Rosja po raz pierwszy nie zmieniła czasu. Moskwa znajduje się teraz na UTC+4 przez cały rok. A moment wykonania manewrów, takich jak odpalenia, jest zarządzany przez zegar pokładowy, który działa wg czasu Moskwy. Jeśli dokładnie nie sprawdzono odpowiednich elementów elektronicznych, to do manewru mogło dojść później i w ogóle wszystko się rozregulowało. Oczywiście trzeba podchodzić z dystansem do sprawy.

Ja czytam całość forum NK "w tym temacie" (to obecnie zaledwie 324 strony...). Owszem, ktoś rzucił taki pomysł (zresztą jest ich tam mnóstwo, co jeden, to głupszy), ale na szczęście jest tam kilka osób znających się na rzeczy i uzasadniających, dlaczego nie może być on prawdziwy. Po prostu zegar sondy idzie wg KP (kontakta padjoma), tj. startuje w chwili uzyskania informacji o oderwaniu się rakiety od wyrzutni. Czyli żaden letni, zimowy, dynamiczny, czy jakikolwiek inny.
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Scorus

  • Gość
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #425 dnia: Listopada 11, 2011, 17:50 »
Może dlatego jestem taki naiwny odnośnie sond ZSRR. Ale jak startona Marsawały Mariner 9 i Mars 2,3 i kolejne to jeszcze byłem na desce kreślarskiej u niebiańskiego konstruktora  ;D  Poza tym, myślę, że dużo jest prawdy jest w tym co pisze Scorus i Olasek. Tyle, że jakoś selektywnie ta elektronika wypadała. Na sondach Księżycowych i wenusjańskich było całkiem całkiem (piszę tu o latach 60 i 70tych) ale na Marsie ani jedna misja nie wypadła na choćby 4. Przecież Łuna 9 zbudowana w pośpiechu miała swoje nieudane poprzedniczki ale jednak Rosjanom w końcu się udało.
Na radzieckich sondach elektroniki praktycznie nie było i nic nie działało autonomicznie. Sekwencją pracy poszczególnych urządzeń zarządzały układy elektromechaniczne. Na Księżyc i Wenus dosyć szybko się leci więc jest mało szans na awarie. I komunikacja może być znacznie częstsza i bardziej szerokpasmowa niż na Marsie, co ma ogromne znaczenie gdy sonda nie pracuje samodzielnie. A jak na lądowniku wenusjańskim nie ma procesorów to nie ma co się szybko przegrzać. Tu akurat skrajny prymitywizm przyniósł pewne rezultaty, ale dostarczonych danych było niewiele, a wartość naukowa bardzo wątpliwa.

Do dziś, pomimo postępu elektroniki nikt jeszcze nie pobił Rosjan w lądowaniu w piekle, co uczynili Rosjanie już bodajże w latach 60tych!!! Nie wspominam już o Łunochodach, Łunach powrotnikach i lądownikach Wenera które pstryknęły fotki powierzchni Wenus, nawet w kolorze  :o  8) . Amerykanie dopiero teraz pobili Rosjan jeśli chodzi o automatyczne lądowanie kosmicznego skrzydlaka - Buram w 1988 ala X 37 w 2010. Zastanawia mnie to wszystko. Gdyby było tak prosto jak piszą Olasek i Scorus to udanych radzieckich misji na Wenus nie powinno być wcale, tym bardziej, że jest to bardziej wymagające środowisko niż pustynny i mroźny Mars  ::)
Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.

A te dwa tygodnie czasu, które jakoby miała mieć sonda na naprawę to sam nie wiem skąd wziąłem. Może w natłoku informacji coś mi się pokręciło  ::)
Na samym początku Popovkin tak powiedział. Ale to tylko klepanie.
« Ostatnia zmiana: Listopada 11, 2011, 17:52 wysłana przez Scorus »

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8033
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #426 dnia: Listopada 11, 2011, 17:53 »

Podobno na NK jest omawiana ciekawa teoria (spiskowa? jak najbardziej! :D ). Chodzi o to, że w tym roku Rosja po raz pierwszy nie zmieniła czasu. Moskwa znajduje się teraz na UTC+4 przez cały rok. A moment wykonania manewrów, takich jak odpalenia, jest zarządzany przez zegar pokładowy, który działa wg czasu Moskwy. Jeśli dokładnie nie sprawdzono odpowiednich elementów elektronicznych, to do manewru mogło dojść później i w ogóle wszystko się rozregulowało. Oczywiście trzeba podchodzić z dystansem do sprawy.

Ja czytam całość forum NK "w tym temacie" (to obecnie zaledwie 324 strony...). Owszem, ktoś rzucił taki pomysł (zresztą jest ich tam mnóstwo, co jeden, to głupszy), ale na szczęście jest tam kilka osób znających się na rzeczy i uzasadniających, dlaczego nie może być on prawdziwy. Po prostu zegar sondy idzie wg KP (kontakta padjoma), tj. startuje w chwili uzyskania informacji o oderwaniu się rakiety od wyrzutni. Czyli żaden letni, zimowy, dynamiczny, czy jakikolwiek inny.

I dzięki za wytłumaczenie, z każdym postem jesteśmy mądrzejsi :)

Za to nieciekawa jest ta informacja, jakoby Bajkonur w ogóle nie dysponował odpowiednim sprzętem do nadawania sygnałów do sondy (stacja została splądrowana 4 lata temu). Posiada jedynie urządzenia do odbioru danych z Fobos-Grunt..

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #427 dnia: Listopada 11, 2011, 17:54 »

Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.

Owszem, ale zaledwie półtorej sekundy, o ile dobrze pamiętam. Zdaje się, że lądował na zboczu jakiejś pochyłości, co zmniejszyło uderzenie. Niemniej - fakt jest faktem.
« Ostatnia zmiana: Listopada 11, 2011, 18:13 wysłana przez astropl »
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #428 dnia: Listopada 11, 2011, 17:58 »

Za to nieciekawa jest ta informacja, jakoby Bajkonur w ogóle nie dysponował odpowiednim sprzętem do nadawania sygnałów do sondy (stacja została splądrowana 4 lata temu). Posiada jedynie urządzenia do odbioru danych z Fobos-Grunt..

A po co Bajkonurowi taki sprzęt? Stamtąd się wysyła rakiety, a nie kieruje sondami kosmicznymi...
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline alnitak

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 952
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #429 dnia: Listopada 11, 2011, 18:08 »

Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.

Owszem, ale zaledwie półtorej sekundy, o ile dobrze pamiętam.
Jeden z nich działał prawie godzine

Scorus

  • Gość
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #430 dnia: Listopada 11, 2011, 18:10 »
Pioneer Venus Night Probe (że też te próbniki nie miały ani imion ani akronimów :P) pracował rzeczywiście bardzo krótko. Ale Pioneer Venus Day Probe wylądował o 19:47:59 UTC 09.12.1978r a sygnał został utracony dopiero o 20:55:34 UTC.

Dane te podaje tabelka zamieszczona na Wikipedii. Była ona kiedyś w formie pliku tekstowego w katalogu NSSDC, w czasach gdy strona była dziergana w notatniku. Po reorganizacji strony i upodobnieniu jej do innych stron NASA zniknęło część takich rzeczy :P
http://en.wikipedia.org/wiki/Pioneer_Venus#Pioneer_Venus_Multiprobe

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #431 dnia: Listopada 11, 2011, 18:13 »
W takim razie źle pamiętałem - przepraszam.
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8795
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #432 dnia: Listopada 11, 2011, 18:20 »
Dzięki Scorus za informację o elektronice lub jej braku na sondach radzieckich. To dla mnie nowość. Myślałem, że budowa sond kosmicznych jako tako wręcz zmusza do stosowania elektroniki oraz układów autonomicznych. Z tego co piszesz Scorusie, Rosjanie chcieli ten problem obejść za pomocą układów elektromechanicznych. Jeśli to prawda to tym bardziej ich podziwiam, że metodą tak ,,chałupniczą"  ;) zrobili tak dużo, zarówno na LEO jak i na Księżycu czy Wenus. Przynajmniej teraz sobie umiem wytłumaczyć czemu było tyle awarii radzieckich sond marsjańskich. Najbardziej mi szkoda lądowników Mars 2 i 3. Żeby przesłały choć kilka fotek, tak jak Łuna 9 z Księżyca  ::) A tu nic. Nawet jedyne zdjęcie przesłane z lądownika Mars 3 zawiera nie wiadomo co, może tylko szum....
Ciekaw jestem, czy stracona Mars 96 była dobrze przetestowana? Czy zawierała w miarę rozsądną elektronikę?

Poza tym dzięki Scorusie za twe krytyczne wypowiedzi na temat stanu Fobos Grunt. Jak dowiedziałem się o awarii sondy to przynajmniej nie byłem zaskoczony i wcześniej byłem już przygotowany na takie wydarzenie  ::)

Scorus

  • Gość
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #433 dnia: Listopada 11, 2011, 18:26 »
Ale tak czy siak prawie całość wiedzy o geologii powierzchni Wenus pochodzi z misji Magellan. A o atmosferze i otoczeniu plazmowym przed Venus Express - z programu Pioneer Venus. Dlatego też los Akatsuki jest taki smutny.

Ciekaw jestem, czy stracona Mars 96 była dobrze przetestowana? Czy zawierała w miarę rozsądną elektronikę?
Ponoć składali ją w nieogrzewanej hali. Awionika cyfrowa tutaj podobno była, na radzieckich sondach po raz pierwszy pojawiła się na Phobosach.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8795
Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #434 dnia: Listopada 11, 2011, 18:36 »
Ale tak czy siak prawie całość wiedzy o geologii powierzchni Wenus pochodzi z misji Magellan. A o atmosferze i otoczeniu plazmowym przed Venus Express - z programu Pioneer Venus. Dlatego też los Akatsuki jest taki smutny.

W Atlasie Układu Słonecznego NASA są zamieszczone radarowe zdjęcia Wenus którejś z Wener  :) Czyli nie było tak źle  ;)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Fobos-Grunt
« Odpowiedź #434 dnia: Listopada 11, 2011, 18:36 »