Konkurencja czy jej brak jest tutaj bez znaczenia. Nawet gdyby na Skylona przeznaczono dzisiaj 100G€, to w ciągu dekady nie zobaczylibyśmy gotowego samolotu.
Wydaje mi się, że skoro przekonali jakoś do tego prywatnych inwestorów, to znaczy, że operowali terminami krótszymi od "dekady od dziś".
Jacy to niby inwestorzy zdecydowali się sfinansować budowę Skylona?
Na ile oczywiście mydlili oczy inwestorom - tutaj się nie wypowiem, aczkolwiek osobiście uważam, że jednak są szanse, by było to mniej niż "dekada od dziś". 
Kanarkusie, nie wiem na czym opierasz swój optymizm, ale fakty są takie, że silnik SABRE nie istnieje, a zasada jego działania to jedynie nieprzetestowana koncepcja. Znacznie prostszy SSME (jeden reżim pracy), bazujący na sprawdzonej technologii, przy pełnym finansowaniu, budowano przez dekadę.
RE musi zbudować kilka demonstratorów technologii i prototypów zanim będzie gotowa zaprojektować właściwy silnik. Dopiero wtedy będzie można zabrać się do projektowania samego Skylona, co też będzie zadaniem nietrywialnym, nawet jeśli ma się już działający silnik.
Realistycznie patrząc - przy sprzyjających wiatrach w ciągu dekady możemy doczekać się lotnych i stacjonarnych demonstratorów technologii, które udowodnią, że cały koncept jest technicznie wykonalny.