Moim zdaniem rozwiązanie jest smutne, zamkną cały projekt wzorem osławionego kijka. Utworza nowy projekt w który znowu wpompuja dużą ilość kasy itd. Orion i SLS jest w tej chwili jedynym projektem mającym jakieś szanse realizacji w długim czasie. Loty będą rzadkie lub bardzo rzadkie ale duża ilość ludzi będzie miała przy nich pracę. Myślę, że w tej chwili to jest ważniejsze niż eksploracja kosmosu. Zresztą to chyba największy problem współczesnej astronautyki czyli brak konkretnego celu. Większość badań da sie prowadzić za ułamek kwot na program załogowy za pomocą sond. Tak naprawdę, oprócz celu jakim jest lot na marsa nie ma większego sensu wysyłać ludzi w kosmos. Popatrzmy na ISS, niesamowita kasa inwestowana w ten program i ilość badań jakie się tam prowadzi. Jeżeli na serio mars to potrzeba na to o wiele więcej pieniędzy niż w tej chwili, żeby osiągnąć cel w relatywnie obliczalnym czasie. Póki co nie ma to szans. Sory za czarnowidztwo ale moim skromnym zdaniem tak to wygląda. Amerykanie w jednym są dla mnie niezrozumiali kompletnie, mianowicie w słabym wsparciu dla prywatnych lotów załogowych na ISS realizowanych przez ich firmy. Im szybciej by to zrealizowali tym szybciej kasa zaczęła by się zwracać poprzez inwestycje we własne firmy, a tak to Rosja zaciera ręce :-)
Pzdr