Nie sądzę, by Energia zgodziła się na otrzymanie płatności z dołu, pewno znajdzie się jakieś rozsądne rozwiązanie, a jeśli idzie o gwarancje, to takich nigdy nie ma na 100%. Zresztą opóźnienia są czymś, z czym klienci na pewno będą się liczyć - znamy sytuację z Virgin Galactic i XCOR.
Energia jest w tej dobrej sytuacji, że cały potrzebny sprzęt ma już od dziesięcioleci przetestowany i sprawdzony: dwie rakiety Sojuz oraz statek Sojuz ze zdublowanym modułem orbitalnym i moduł napędowy Blok DM. Tylko wyprodukować dodatkowe egzemplarze, co przy seryjnej produkcji nie powinno stanowić dużego problemu, zmontować, i niewielkie adaptacje. Jest to chyba realne. Największe problemy widzę w wydolności organizacyjnej i zmieszczeniu się w 300 mln USD (minus koszta i zysk SA), co przy sowieckiej korupcji może być wyzwaniem. Ale wydaje mi się, że obydwu stronom będzie bardzo zależało na powodzeniu.
Natomiast mimo aż ośmiu chętnych, nie ma żadnej pewności, że ostatecznie dwóch z nich zapłaci.