Autor Wątek: Lotnictwo Aviation International  (Przeczytany 10182 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6927
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 18, 2018, 03:44 »
Nr 2018/1
M. in.:
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski
ILR-33 Bursztyn, powrót do pol­skiego pro­gramu rakie­to­wego – Maciej Szopa
Cassini. Koniec wiel­kiej misji (część I) – Waldemar Zwierzchlejski

http://zbiam.pl/artyku%C5%82y/lotnictwo-aviation-international-12018/

Online mss

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3985
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 20, 2018, 00:01 »
http://zbiam.pl/artyku%C5%82y/cassini-koniec-wielkiej-misji-cz-1/

Cassini. Koniec wiel­kiej misji cz.1

Cytuj
15 wrze­śnia 2017 r. o godzi­nie 11:55 na Ziemię napły­nęły ostat­nie sygnały z sondy Cassini. Stało się to po bli­sko dwu­dzie­stu latach od chwili jej startu z Ziemi i ponad trzy­na­stu spę­dzo­nych w pobliżu Saturna. Sonda weszła w gęste war­stwy jego atmos­fery i spło­nęła, do ostat­niej chwili prze­sy­ła­jąc uni­ka­towe dane naukowe.

Podczas swej misji Cassini poko­nał dystans 7,9 miliarda kilo­me­trów, ode­brał i wyko­nał dwa i pół miliona komend, a jego sil­niki prze­pro­wa­dziły 360 manew­rów. Odkrył sześć nie­zna­nych dotąd sate­li­tów Saturna, wyko­nał 453 048 foto­gra­fii jego atmos­fery, pier­ścieni i księ­ży­ców i prze­ka­zał 635 giga­baj­tów infor­ma­cji nauko­wej, na pod­sta­wie któ­rych do dnia zakoń­cze­nia misji opu­bli­ko­wano 3948 prac naukowych.
Saturn w liczbach

Szósta pla­neta Układu Słonecznego znana była już w sta­ro­żyt­no­ści. Choć odle­gła od Słońca o nie­mal pół­tora miliarda kilo­me­trów, dzie­się­cio­krot­nie dalej niż Ziemia, bez pro­ble­mów widoczna jest nie­uzbro­jo­nym okiem. Zawdzięcza to swym wymia­rom – pro­mień pla­nety jest dzie­wię­cio­krot­nie więk­szy od ziem­skiego i wynosi 58 232 km. Natomiast masa Saturna jest więk­sza od ziem­skiej o 95 razy (5,68×1026 kg), z czego wynika, że śred­nia gęstość pla­nety wynosi zale­d­wie 0,687 g/cm3, znacz­nie mniej od gęsto­ści wody Oznacza to, że Saturn zali­cza się do gazo­wych olbrzy­mów. W cen­trum pla­nety jest nie­wiel­kie, żela­zowo-krze­mia­nowe jądro, sta­no­wiące około 20% masy Saturna. Otoczone jest ono grubą war­stwą cie­kłego wodoru meta­licz­nego, a następ­nie mole­ku­lar­nego, z nie­wielką domieszką helu. Warstwa ta w spo­sób cią­gły prze­cho­dzi w stan gazowy, czyli atmos­ferę. Składa się ona nie­omal wyłącz­nie z wodoru (96,3%) oraz helu (3,25%). Pozostały uła­mek masy przy­pada na metan, amo­niak oraz wodę. Wnętrze pla­nety jest gorące, emi­tuje ona w prze­strzeń 2,5 raza wię­cej ener­gii, ani­żeli otrzy­muje od Słońca. Mechanizm jej powsta­wa­nia nie jest dotąd jed­no­znacz­nie wyja­śniony. Planeta, obra­ca­jąca się wokół swej osi w cza­sie około 10,5 godziny (rota­cja jest nie­jed­no­rodna, gdyż Saturn nie jest bryłą sztywną), gene­ruje pole magne­tyczne o natę­że­niu nie­znacz­nie więk­szym, od ziem­skiego (20 μT).
Pierwsze obser­wa­cje

Z chwilą skon­stru­owa­nia przez Galileusza pierw­szej lunety (1610 r.), nasza wie­dza o Saturnie po raz pierw­szy ule­gła zamia­nie – nie­do­sko­nały przy­rząd poka­zał obraz pla­nety z „uszami”. Taki zadzi­wia­jący pogląd, że Saturn jest pla­netą potrójną, utrzy­mał się przez bli­sko 50 lat. Dopiero Christian Huygens, korzy­sta­jący ze znacz­nie lep­szych przy­rzą­dów wycią­gnął wnio­sek, że pla­netę ota­cza sto­sun­kowo cienki pier­ścień, skła­da­jący się z drob­nych czą­stek, roz­cią­ga­jący się wokół pla­nety w jej płasz­czyź­nie rów­ni­ko­wej. Jego pogląd długo budził nie­do­wie­rza­nie, dopiero dokład­niej­sze obser­wa­cje, prze­pro­wa­dzone przez Gian Domenico Cassiniego wyka­zały, że Huygens miał rację. Dodatkowo Cassini odkrył w 1675 r. prze­rwę w struk­tu­rze pier­ście­nia, a także cztery jego księ­życe (pierw­szy, nazwany Tytan, odkrył Huygens jesz­cze w 1655 r.). Kolejne dzie­się­cio­le­cia skut­ko­wały odkry­wa­niem kolej­nych, mniej­szych natu­ral­nych sate­li­tów pla­nety, a także nieco bar­dziej szcze­gó­ło­wym opi­sem jej pier­ścieni, w któ­rym odkryto kolejne prze­rwy, nato­miast o natu­rze samej pla­nety nie mogli­śmy dowie­dzieć się niczego nowego. Przełom w tej dzie­dzi­nie spo­wo­do­wało dopiero nasta­nie ery lotów kosmicz­nych i roz­po­czę­cie badań pla­net z bliska.
Trzy prze­loty

Pierwszą sondą kosmiczną, która zba­dała z bli­ska Saturna, był Pioneer-11, który 1 wrze­śnia 1979 r. zbli­żył się do niego na odle­głość 20 900 km od widocz­nej powierzchni atmos­fery i prze­słał dane i foto­gra­fie jego układu. Wielkim zasko­cze­niem oka­zała się roz­le­głość i wysoce skom­pli­ko­wana budowa jego pier­ścieni, odkryto także magne­tos­ferę pla­nety. Spowodowało to włą­cze­nie do pro­gramu lotu dwóch sond Voyager znacz­nie roz­le­glej­szego, niż to uprzed­nio pla­no­wano, pro­gramu badań obu struk­tur. Sonda Voyager-1 zbli­żyła się do Saturna 12 listo­pada 1980 r. na odle­głość około 124 000 km nad szczy­tami chmur, Voyager-2 zaś 26 sierp­nia 1981 r. na odle­głość około 101 000 km od gra­nicy atmos­fery. Sondy odkryły nowe sate­lity, w tym krą­żące wewnątrz pier­ścieni tzw. księ­życe paster­skie, zawia­du­jące ruchem czą­stek pier­ście­nia, prze­ka­zały zdję­cia jego samego, uka­zu­jąc nie­wia­ry­god­nie dokładne szcze­góły jego budowy oraz po raz pierw­szy foto­gra­fie dobrej roz­dziel­czo­ści kilku natu­ral­nych sate­li­tów pla­nety. Okazało się, że układ Saturna jest nie­zwy­kle inte­re­su­ją­cym dla nauki rejo­nem badań, które powinny zostać prze­pro­wa­dzone nie pod­czas krót­kich prze­lo­tów, lecz jako dedy­ko­wana misja sondy, mogą­cej czy­nić to dłu­go­trwale z orbity planety.
Prace kon­cep­cyjne

Jeszcze w 1977 r. NASA zaini­cjo­wała prace kon­cep­cyjne nad taką misją do Saturna, nazwaną Saturn Orbiter Dual Probe, skła­da­jącą się z trzech ele­men­tów: orbi­tera Saturna, prób­nika atmos­fe­rycz­nego pla­nety oraz prób­nika atmos­fe­rycz­nego lub lądow­nika na Tytanie. W czerwcu 1982 r. Space Science Committee nale­żący do European Science Foundation i ame­ry­kań­ski Space Science Board utwo­rzyły wspólną grupę robo­czą, któ­rej zada­niem było zba­da­nie moż­li­wo­ści współ­pracy pomię­dzy Stanami Zjednoczonymi i Europą w dzie­dzi­nie badań pla­ne­tar­nych. Miesiąc póź­niej ESA ogło­siła wezwa­nie do euro­pej­skich naukow­ców do przed­ło­że­nia pro­po­zy­cji przy­szłych misji kosmicz­nych. W rezul­ta­cie, w listo­pa­dzie 1982 r., Daniel Gautier i Wing Ip przed­ło­żyli ESA pro­po­zy­cję, pod­pi­saną także przez 27 innych naukow­ców, misji nazwa­nej Cassini, zło­żo­nej z orbi­tera Saturna i prób­nika Tytana, jed­no­cze­śnie suge­ru­jąc prze­pro­wa­dze­nie jej we współ­pracy z NASA.

    Waldemar Zwierzchlejski

To jest skrócona wersja artykułu.
Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Offline AK

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 10, 2018, 07:32 »

Druga część artykułu "Cassini. Koniec wielkiej misji", który ukazał się w lutowym numerze czasopisma "Lotnictwo Aviation International"

Cassini. Koniec wielkiej misji (cz.2) - Waldemar Zwierzchlejski (skrócona wersja artykułu)

------------------------


Marcowy numer miesięcznika „Lotnictwo Aviation International”:
Lotnictwo Aviation International 3/2018

W środku m.in.:

Aktualności kosmiczne - Waldemar Zwierzchlejski
Falcon Heavy. Debiut superciężkiej rakiety – Waldemar Zwierzchlejski (skrócona wersja artykułu)

Offline AK

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #63 dnia: Maj 18, 2018, 15:58 »
Majowy numer miesięcznika „Lotnictwo Aviation International”:
Lotnictwo Aviation International 5/2018

W środku m.in.:

Aktualności kosmiczne - Waldemar Zwierzchlejski
Wystawa satelitów obserwacyjnych COSMO-SkyMed w Warszawie – Kamil Mazurek       
Dotknąć Słońce. Sonda Parker Solar Probe – Waldemar Zwierzchlejski (skrócona wersja artykułu) 

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6927
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #64 dnia: Maj 20, 2018, 12:13 »
Warto ten fragment przytoczyć w całości , bo mam uzasadnione wątpliwości co do trwałego dostępu do tego fragmentu artykułu w przyszłości.
 
Dotknąć Słońce. Sonda Parker Solar Probe
Lotnictwo Aviation International 5/2018

W końcu lat sześć­dzie­sią­tych ubie­głego wieku, gdy już było pra­wie pewne, że to Amerykanie, a nie Sowieci zwy­ciężą w wyścigu na Księżyc, popu­larny nie tylko w naszym kraju stał się dow­cip, w któ­rym astro­nauta i kosmo­nauta licy­to­wali się w osią­ga­niu okre­ślo­nych celów. W odpo­wie­dzi na ame­ry­kań­ską pro­po­zy­cję lotu na Księżyc, Rosjanin prze­bija kon­ku­renta rze­ko­mym zamia­rem lotu na Słońce – oczy­wi­ście w nocy, gdyż w dzień jest tam za gorąco. Tyle aneg­dota, ale czy rze­czy­wi­ście tak cał­ko­wi­cie absur­dalna? Otóż nie, jeśli wszystko pój­dzie zgod­nie z pla­nem, to 31 lipca NASA roz­pocz­nie misję sondy Parker Solar Probe, która kil­ka­krot­nie prze­leci przez naj­go­ręt­szą część atmos­fery naszej gwiazdy dzien­nej.

Słońce jest gwiazdą o śred­nicy około 1,393 miliona kilo­me­trów (109 razy więk­szej od ziem­skiej) i masie więk­szej od ziem­skiej aż o 333 tysiące razy (1,989×1030 kg), co sta­nowi 99,86% masy wszyst­kich ciał Układu Słonecznego. Jest to żółty karzeł, typowa gwiazda ciągu głów­nego ewo­lu­cji, któ­rej wiek wynosi 4,57 miliarda lat, a zatem jest jesz­cze przed osią­gnię­ciem połowy swego ist­nie­nia w tej postaci. Składa się głów­nie z wodoru (73,46%) i helu (24,85%) oraz nie­wiel­kich ilo­ści tlenu, węgla, żelaza i innych pier­wiast­ków. Nie należy jed­nak sobie wyobra­żać, że są to pier­wiastki w zna­nej nam z Ziemi postaci – gazo­wej, czy tym bar­dziej sta­łej. Ze względu na zacho­dzące wewnątrz gwiazdy pro­cesy syn­tezy ter­mo­ją­dro­wej, jest to pra­wie wyłącz­nie pla­zma, a zatem zjo­ni­zo­wany gaz.

Czas obrotu Słońca dookoła osi jest nie­jed­no­rodny, wynosi od 25,05 doby na rów­niku, do 34,4 doby na bie­gu­nach. Temperatura w jądrze Słońca prze­kra­cza 15 milio­nów kel­wi­nów, na powierzchni Słońca, a za taką uwa­żamy zewnętrzną war­stwę fotos­fery, wynosi 5778 K (5505 °C). A co ze sło­neczną atmos­ferą? Owszem, ist­nieje, co wię­cej jest sto­sun­kowo słabo zba­dana, a zwłasz­cza mecha­ni­zmy, powo­du­jące roz­grze­wa­nie nie­któ­rych jej warstw (zwłasz­cza korony) do jed­nego-dwóch, a spo­ra­dycz­nie nawet 8 – 20 milio­nów kel­wi­nów – oczy­wi­ście przy zni­ko­mej gęsto­ści. To wła­śnie korona sło­neczna będzie głów­nym przed­mio­tem badań sondy Parker.

Wcześniejsze bada­nia kosmiczne Słońca

Pierwszymi obiek­tami kosmicz­nymi prze­zna­czo­nymi do obser­wa­cji Słońca były ame­ry­kań­skie sondy pro­gramu Pioneer. Oznaczone nume­rami 5, 6, 7, 8 i 9 zostały umiesz­czone w latach 1960 – 1968 na orbi­tach helio­cen­trycz­nych. Krążyły wokół Słońca w odle­gło­ści podob­nej do Ziemi, wyko­nu­jąc pierw­sze szcze­gó­łowe pomiary wia­tru sło­necz­nego i pola magne­tycz­nego. Niektóre z nich dzia­łały bar­dzo długo, np. Pioneer-6 jesz­cze w 2000 r., po 35 latach spę­dzo­nych na orbi­cie, był w sta­nie prze­ka­zy­wać wyniki nie­któ­rych pomia­rów.

Wielkim suk­ce­sem oka­zały się wystrze­lone w latach 1974 i 1976 sondy Helios 1 i 2. Zbudowane w koope­ra­cji nie­miecko-ame­ry­kań­skiej obiekty przy­nio­sły istotne nowe dane na temat wia­tru sło­necz­nego i korony sło­necz­nej. Peryhelium orbity pierw­szej wyno­siło 0,309 jed­nostki astro­no­micz­nej (*), czyli 46,2 milio­nów km, dru­giej zaś zale­d­wie 0,28 AU (41,9 mln km). Choć ich powierzch­nie pokryte były w poło­wie ogni­wami foto­wol­ta­icz­nymi, a w dru­giej radia­to­rami, obie sondy bory­kały się w mniej­szym lub więk­szym stop­niu z prze­grze­wa­niem apa­ra­tury, spo­wo­do­wa­nej potęż­nym stru­mie­niem ener­gii cie­plej, pły­ną­cej z naszej gwiazdy dzien­nej. Słońce obser­wo­wano nie tylko z orbit helio­cen­trycz­nych, lecz także z sate­li­tów krą­żą­cych wokół Ziemi.

Stacja kosmiczna Skylab (start w 1973 r.), posia­dała obser­wa­to­rium sło­neczne ATM, które dostar­czyło infor­ma­cji o war­stwie przej­ścio­wej atmos­fery sło­necz­nej i zare­je­stro­wało emi­sje ultra­fio­le­towe z korony. Do naj­waż­niej­szych odkryć ATM należą pierw­sze obser­wa­cje koro­nal­nych wyrzu­tów masy (CME – coro­nal mass ejec­tion) oraz dziur koro­nal­nych, o któ­rych wia­domo obec­nie, że są ści­śle zwią­zane z wia­trem sło­necz­nym. W 1980 r. wysłano sate­litę Solar Maximum Mission. Została ona zapro­jek­to­wana do obser­wa­cji pro­mieni gamma, rent­ge­now­skich i ultra­fio­le­to­wych pocho­dzą­cych z roz­bły­sków sło­necz­nych w cza­sie wyso­kiej aktyw­no­ści sło­necz­nej. Wykonała ona około 240 tys. zdjęć korony sło­necz­nej. Wystrzelony w 1991 r. japoń­ski sate­lita Yohkoh obser­wo­wał roz­bły­ski w paśmie rent­ge­now­skim. Dane misji pozwo­liły naukow­com ziden­ty­fi­ko­wać kilka róż­nych typów roz­bły­sków i wyka­zać, że korona z dala od obsza­rów naj­więk­szej aktyw­no­ści jest znacz­nie bar­dziej dyna­miczna, niż wcze­śniej przy­pusz­czano.

Jedną z naj­waż­niej­szych misji sło­necz­nych do tej pory była SOHO (Solar and Heliospheric Observatory), roz­po­częta w 1995 roku. Pierwotnie pla­no­wana na dwa lata, została prze­dłu­żona aż do 2012 r., a następ­nie do 2016. Sonda zbu­do­wana wspól­nie przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) i NASA została umiesz­czona w punk­cie rów­no­wagi gra­wi­ta­cyj­nej L1 pomię­dzy Ziemią a Słońcem, w sta­łej odle­gło­ści od Ziemi i syn­chro­nicz­nie z nią obiega Słońce. SOHO zapew­niła stałe moni­to­ro­wa­nie Słońca w wielu dłu­go­ściach fal. Obserwatorium SOHO oka­zało się tak uży­teczne, że w lutym 2010 r. wysłano sondę Solar Dynamics Observatory (SDO) w celu kon­ty­nu­owa­nia jego misji. Wszystkie te sondy obser­wo­wały Słońce z płasz­czy­zny eklip­tyki (płasz­czy­zny orbity Ziemi), co pozwala na szcze­gó­łowe obser­wa­cje tylko w oko­licy rów­ni­ko­wej.

Waldemar Zwierzchlejski
http://zbiam.pl/artyku%C5%82y/dotknac-slonce-sonda-parker-solar-probe/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6927
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #65 dnia: Lipiec 15, 2018, 07:56 »
Lotnictwo Aviation International 7/2018 :
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski
Northrop Grumman Corporation przejmuje Orbital ATK – Kamil Mazurek

Pierwszy lot Polaka w kosmos
 
27 czerwca minęło 40 lat od lotu pierw­szego Polaka, majora Mirosława Hermaszewskiego, w kosmos. Ośmiodniowa wyprawa na pokład sta­cji orbi­tal­nej Salut-6 posta­wiła nasz kraj wysoko w hie­rar­chii – przed nami na orbitę uda­wali się jedy­nie Rosjanie (44), Amerykanie (43) oraz – zale­d­wie kilka mie­sięcy wcze­śniej – Czechosłowak. Ponieważ cztery dekady póź­niej gene­rał Hermaszewski nadal pozo­staje naszym jedy­nym kosmo­nautą i nie widać real­nych szans, by w ciągu następ­nego dzie­się­cio­le­cia mogło się to zmie­nić, warto przy­po­mnieć ten histo­ryczny lot.

Ramowe poro­zu­mie­nie pomię­dzy ZSRR a Bułgarią, Czechosłowacją, Kubą, Mongolią, NRD, Polską, Rumunią i Węgrami o współ­pracy w zało­go­wym bada­niu kosmosu pod­pi­sane zostało w Moskwie 13 lipca 1976 roku. Na jego pod­sta­wie 13 wrze­śnia wydano posta­no­wie­nie o prze­pro­wa­dze­niu w latach 1977 – 78 trzech lotów z udzia­łem kosmo­nau­tów z kra­jów socja­li­stycz­nych – kon­kret­nie Czechosłowacji, Polski i NRD (w nie­usta­lo­nej wów­czas jesz­cze kolej­no­ści), w latach 1979 – 83 zaś z pozo­sta­łych kra­jów. Ustalono, że dwu­oso­bowe wów­czas statki kosmiczne Sojuz (w wer­sji 7K-T) dowo­dzone będą przez Rosjan, kosmo­nauci zaś z innych kra­jów obejmą funk­cję kosmo­nauty-bada­cza, choć ich szko­le­nie prze­bie­gać będzie według nieco tylko zmo­dy­fi­ko­wa­nego har­mo­no­gramu przy­go­to­wa­nego dla inży­niera pokła­do­wego. Poszczególne kraje człon­kow­skie miały we wła­snym zakre­sie doko­nać wstęp­nej selek­cji kan­dy­da­tów i przed­sta­wić ich do akcep­ta­cji radziec­kiej komi­sji medycz­nej (oczy­wi­ście pod­sta­wowe zasady i kry­te­ria zawarto w dostar­czo­nej wcze­śniej ponad 400-stro­ni­co­wej doku­men­ta­cji).

Komisja, po zapo­zna­niu się z meto­dyką i wyni­kami prze­pro­wa­dzo­nych badań, miała skie­ro­wać tych, któ­rzy speł­nią ele­men­tarne kry­te­ria zdro­wotne, antro­po­me­tryczne i inne obo­wią­zu­jące rosyj­skich kosmo­nau­tów na dal­sze, tym razem już pogłę­bione bada­nia lekar­skie, prze­pro­wa­dzane w Centrum Przygotowań Kosmonautów im. Jurija Gagarina w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą. Następnie miano doko­nać wyboru dwójki kan­dy­da­tów (zada­nie to prze­pro­wa­dzały pań­stwa według wła­snych kry­te­riów), któ­rzy będą się przy­go­to­wy­wać w skła­dach kon­kret­nych załóg do wyko­na­nia lotu kosmicz­nego. Pomimo, że Polska i jej sąsie­dzi nie poro­zu­mie­wali się w spra­wie wyboru kan­dy­da­tów, oczy­wi­stym było, że sto­sun­kowo naj­ła­twiej będzie ich zna­leźć wśród grupy ludzi o ponad­prze­cięt­nie dobrym zdro­wiu, potwier­dzo­nym czę­sto prze­pro­wa­dza­nymi bada­niami – czyli pilo­tów woj­sko­wych. Przecież nie­przy­pad­kowo zna­ko­mita więk­szość dotych­cza­so­wych kosmo­nau­tów i astro­nau­tów rekru­to­wała się spo­śród pilo­tów samo­lo­tów odrzu­to­wych.

Loty inter­ko­smo­nau­tów prze­bie­gać miały według nastę­pu­ją­cego sche­matu: po star­cie z kosmo­dromu Bajkonur w Kazachstanie przez nieco ponad dobę sta­tek zbli­żał się do sta­cji orbi­tal­nej Salut-6, po czym łączył się z nią od strony prze­działu agre­ga­to­wego. Kosmonauci prze­cho­dzili na pokład sta­cji, gdzie znaj­do­wała się już jej dwu­oso­bowa załoga pod­sta­wowa i reali­zo­wali w ciągu bli­sko 7 dób przy­go­to­wany pro­gram badań nauko­wych. W ostat­nim dniu lotu załoga prze­cho­dziła do statku Sojuz (swo­jego, bądź załogi pod­sta­wo­wej, jeżeli czas jego prze­by­wa­nia na orbi­cie zbli­żał się do 90-dnio­wego limitu) i po około trzech godzi­nach powra­cała na Ziemię, rów­nież w Kazachstanie. Lot trwał nie­spełna 8 dni.

Selekcja

Pomimo, że poro­zu­mie­nie pod­pi­sano w poło­wie lipca, selek­cję kan­dy­da­tów w Polsce roz­po­częto, na pod­sta­wie dostęp­nych nie­for­mal­nych infor­ma­cji, już w kwiet­niu. Zadanie powie­rzono Wojskowemu Instytutowi Medycyny Lotniczej (WIML). W jego struk­tu­rze powo­łana została spe­cjalna komi­sja, któ­rej prze­wod­ni­czył ówcze­sny komen­dant Instytutu, płk prof. dr hab. med. Stanisław Barański. Pierwszą czyn­no­ścią było wyse­lek­cjo­no­wa­nie w czerwcu 1976 r. na pod­sta­wie danych z akt Głównej Wojskowej Komisji Lotniczo-Lekarskiej oraz opi­nii służ­bo­wych spo­śród ponad czte­ry­stu pilo­tów samo­lo­tów odrzu­to­wych takich, któ­rzy speł­niali pod­sta­wowe kry­te­ria co do wieku, wykształ­ce­nia, czy nalotu. Było ich 71, a po kolej­nym prze­sie­wie już tylko 26. Spośród nich wybrano tych, któ­rzy cecho­wali się zna­ko­mi­tym sta­nem zdro­wia, wysoką spraw­no­ścią fizyczną, wykształ­ce­niem poli­tech­nicz­nym, odpor­no­ścią na stres emo­cjo­nalny, umie­jęt­no­ścią pro­wa­dze­nia badań nauko­wych, bie­głą zna­jo­mo­ścią języka rosyj­skiego, nie­na­ganną syl­wetką i pre­zen­cją, dobrym kon­tak­tem z mass-mediami, oczy­ta­niem, elo­kwen­cją i odpor­no­ścią na trudy spo­tkań i wyjaz­dów. Warunki te speł­niło 17 pilo­tów.

W kolej­nym eta­pie selek­cji wyło­niona została piątka kan­dy­da­tów na kosmo­nau­tów o naj­wyż­szych walo­rach zdro­wot­nych, ponad­prze­cięt­nej tole­ran­cji fizycz­nych czyn­ni­ków lotu i wyso­kiej spraw­no­ści inte­lek­tu­al­nej. Byli to: mjr pil. Andrzej Bugała, mjr pil. Henryk Hałka, mjr pil. Mirosław Hermaszewski, ppłk pil. Zenon Jankowski i por. pil. Tadeusz Kuziora. W paź­dzier­niku 1976 r. do Warszawy przy­le­ciała radziecka komi­sja medyczna ds. badań i selek­cji kosmo­nau­tów pod kie­row­nic­twem kosmo­nauty, leka­rza puł­kow­nika pilota Wasilija Łazariewa. Z grupy odpadł Bugała. W listo­pa­dzie 1976 r. w Gwiezdnym Miasteczku miały miej­sce szcze­gó­łowe bada­nia kan­dy­da­tów, zakoń­czone spe­cjalną komi­sją lekar­ską. Wszyscy pol­scy kan­dy­daci otrzy­mali świa­dec­twa dopusz­cze­nia do lotu kosmicz­nego. 27 listo­pada 1976 r. kie­row­nic­two MON do szko­le­nia kosmo­nau­tycz­nego skie­ro­wało Mirosława Hermaszewskiego i Zenona Jankowskiego. Taka kolej­ność, usta­lona praw­do­po­dob­nie przez Główny Zarząd Polityczny WP i oso­bi­ście gen. Wojciecha Jaruzelskiego, miała bez­po­średni wpływ na to, kto został pierw­szym pol­skim kosmo­nautą, a kto jedy­nie jego duble­rem. 4 grud­nia obaj odle­cieli na szko­le­nie do Centrum Przygotowań Kosmonautów.

Szkolenie i trudny począ­tek Saluta-6

Szkolenie to skła­dało się z dwu­mie­sięcz­nego przy­go­to­wa­nia teo­re­tycz­nego, po któ­rym nastą­piło pię­cio­mie­sięczne zapo­zna­wa­nie się z kon­struk­cją i eks­plo­ata­cją statku kosmicz­nego Sojuz oraz sta­cji orbi­tal­nej Salut-6. W lipcu 1977 r. sfor­mo­wano dwie załogi: pod­sta­wową (płk pil. Piotr Klimuk – Mirosław Hermaszewski) i rezer­wową (Walerij Kubasow – Zenon Jankowski). Ich tre­ningi do wyko­na­nia pro­gramu kon­kret­nego lotu kosmicz­nego roz­po­częły się 22 sierp­nia 1977 r. i zakoń­czyły pomyśl­nym zda­niem egza­mi­nów 9 czerwca 1978 roku. Zanim jed­nak do tego doszło, 29 wrze­śnia 1977 r. z kosmo­dromu Bajkonur za pomocą trzy­stop­nio­wej rakiety Proton-K wynie­siono na orbitę uno­wo­cze­śnioną sta­cję Salut-6.

W odróż­nie­niu od poprzed­ni­czek, posia­dała ona dwa węzły cumow­ni­cze, co umoż­li­wiało nie tylko jed­no­cze­sne dołą­cze­nie dwóch stat­ków zało­go­wych, ale także jed­nego zało­go­wego i bez­za­ło­go­wego – trans­por­towca Progress. Było to konieczne ze względu na pla­no­wane okresy lotów ludzi (w zamie­rze­niach od trzech do sze­ściu mie­sięcy), prze­kra­cza­jące gwa­ran­to­wany okres funk­cjo­no­wa­nia stat­ków Sojuz (90 dni). Pierwsza stała załoga sta­cji – Władimir Kowalonok i Walerij Riumin – wystar­to­wała w statku Sojuz-25 9 listo­pada 1977 roku. Przed nimi był lot trwa­jący 100 dni (dotych­cza­sowy rekord rosyj­ski wyno­sił 63 dni, ame­ry­kań­ski 83 dni). W jego trak­cie mieli przy­jąć sta­tek Sojuz-26 z załogą wizy­tu­jącą (Władimir Dżanibekow, Piotr Kołodin) oraz Sojuz-27 z pierw­szą załogą Interkosmosu (Aleksiej Gubariew, Vladimir Remek). Nieoczekiwanie naza­jutrz po star­cie, pod­czas połą­cze­nia, powstały pro­blemy.

 Waldemar Zwierzchlejski
To jest skrócona wersja artykułu.
http://zbiam.pl/artyku%C5%82y/pierwszy-lot-polaka-w-kosmos/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6927
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #66 dnia: Lipiec 15, 2018, 19:53 »
Cytuj
Pierwsza stała załoga sta­cji – Władimir Kowalonok i Walerij Riumin – wystar­to­wała w statku Sojuz-25 9 listo­pada 1977 roku. Przed nimi był lot trwa­jący 100 dni (dotych­cza­sowy rekord rosyj­ski wyno­sił 63 dni, ame­ry­kań­ski 83 dni).

Długości rekordowych wtedy lotów kosmicznych:
Sojuz 18  62d 23h 20m 08s
Skylab SL-4 84d 01h 15m 32s

« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2018, 21:18 wysłana przez Orionid »

Online mss

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3985
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #67 dnia: Lipiec 15, 2018, 20:36 »
Link do Skylaba SL-4 prowadzi też do Sojuza-18!

A przy okazji gdyby plany wówczas zostały zrealizowane to pierwszy lot programu Interkosmos odbyłby się w styczniu 1978, a nie w marcu 1978. Lot Polaka mógłby odbyć się już na pokładzie Sojuza 29.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2018, 20:53 wysłana przez mss »
Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Online mss

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3985
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #68 dnia: Lipiec 15, 2018, 21:16 »
Link o Skylabie SL-4 prowadzi teraz do Apollo ASTP!
Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6927
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #69 dnia: Lipiec 15, 2018, 21:19 »
Link do Skylaba SL-4 prowadzi też do Sojuza-18!

Link o Skylabie SL-4 prowadzi teraz do Apollo ASTP!

Dzięki. Poprawione.

Poza tym gdyby udał się lot Sojuza 18-1 to Piotr Klimuk nie uczestniczyłby w pierwszym radzieckim locie kosmicznym trwającym ponad 50 dni. Był to trzeci radziecki lot z pobytem na stacji orbitalnej (Salut 3 i Salut 4) od czasu zakończonego tragicznie lotu Sojuza 11.

Online mss

  • Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3985
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #70 dnia: Lipiec 15, 2018, 21:43 »
Z tym udziałem Piotra Klimuka w locie Sojuza 18 to bardzo interesująca historia związana zarówno z misją 18-1 jak i 19, ale robi się OT w tym wątku!
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2018, 21:48 wysłana przez mss »
Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5358
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #71 dnia: Lipiec 15, 2018, 22:21 »
Nic nie stoi na przeszkodzie by założyć wątek o Sojuzie 18!

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6927
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #72 dnia: Sierpień 10, 2018, 20:25 »
8/2018

Aktualności kosmiczne - Waldemar Zwierzchlejski
Farnborough International Air Show 2018 - Paweł Bondaryk
Mini Międzynarodowa Stacja Kosmiczna na orbicie Księżyca - Waldemar Zwierzchlejski
Rakietowo-lot­ni­czy poten­cjał Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (część II) — Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński
http://zbiam.pl/artyku%C5%82y/lotnictwo-aviation-international-82018/
http://zbiam.pl/nasze-wydawnictwa/lotnictwo-aviation-international/