Ciekawe informacje. Czyżby Virgin wybrał złą drogę decydując się na silnik hybrydowy?
Wygląda na to, że mają z tym dużo problemów - i siląc się na nie-spiskowy ton - mam nadzieję, że znajdą rozwiązania napotkanych problemów bez konieczności projektowania i budowy nowego silnika. Bo jeśli okazałoby się to prawdą, to możliwe, że rzeczywiście projekt jest uwalony na kilka lat. Interesująca jest informacja z tego powyższego artykułu, że podobno jak na razie w testach na ziemi nie przeprowadzono pełnego odpalenia tego silnika (w sensie na czas wymagany do wzniesienia statku na wysokość ponad 100 km), a sam silnik jest za słaby aby wynieść 6 pasażerów w misję. W załącznikach ciekawe
zdjęcia na jakie napotkałem przy okazji zgłębiania tematu. Po lewej zbiornik silnika na "stały" składnik paliwa, natomiast po prawej zbiornik na ciekły utleniacz. Ta pierwsza część (utrzymująca paliwo stałe) musi być wymieniana co każdy lot.