Chyba ze trzy lata trwało, zanim znalazłem kogoś, kto to fajnie narysuje. Inna sprawa, że nie szukałem specjalnie intensywnie. W którymś momencie uznałem jednak, że nie ma co przeginać, bo mi się scenariusz zdeaktualizuje. A że właśnie wtedy napatoczyło się pod me oczy zaprzyjaźnione studio graficzne... to Oppka dostała prezent.