Lot Sarah Brightman na Sojuzie jest niepewny. Nie że piosenkarce już się odechciało jak podają niektóre media, ale to Roskosmos robi ceregiele:
"
No definitive decision has yet been made on whether British singer Sarah Brightman will fly into space as a tourist, Vladimir Popovkin, director of the Federal Space Agency (Roscosmos), told reporters on Friday. "I have met with Sarah Brightman. She intends to fly. However, Roscosmos has not made a final decision yet," Popovkin said. Commenting on the reasons why no decision has been made yet, Popovkin said: "We need to provide young cosmonauts with flight practice."
Speaking about when a final decision may be made on the matter, Popovkin said it will happen "in the second half of 2013."" (
źródło)
Tłumaczenie nieprzekonywujące, bo przecież pomysł rocznego pobytu na ISS wyniknął właśnie z chęci wykorzystania Sojuza komercyjnie. Sądzę, że jest to raczej element negocjacji cenowych, choć obawiam się, że piosenkarce naprawdę może się odechcieć w takiej sytuacji. W każdym razie Sarah ma czekać jeszcze rok by dowiedzieć się, czy Roskosmos zechce przyjąć od niej kilkadziesiąt milionów USD.