Autor Wątek: ja astronauta?!  (Przeczytany 3264 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ktośka

  • Gość
ja astronauta?!
« dnia: Września 20, 2014, 15:48 »
hej, zainteresowalam sie tematem: jak zostac astronautą i przeglądając strony mam pewne wątpliwości co do moich predyspozycji. Chodzi głownie o wadę wzroku. http://www.esa.int/Our_Activities/Human_Spaceflight/European_Astronaut_Selection/FAQs_Health_and_physical_condition
tutaj pisze że sprawność wzrokowa 100% w moim wolnym tłumaczeniu;)
aktualnie noszę soczewki i zapewne w przyszłości zdecyduje sie na operacje ale czy z tego powodu bedą w ogóle brac moje starania się pod uwagę?

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6545
  • Realista do bólu;-)
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #1 dnia: Września 20, 2014, 15:56 »
Podejrzewam, ze ta cecha nie bedzei jakos specjalnaie wazna w przyszlosci. Warunki poza Ziemia sa tak niekorzystne dla oczu, ze same wady nie sa tak wazne. To o czym czytasz, to jakies pozostalosci z okresu kiedy, na te pozycje szukano super okazow zdrowia.
To juz sie powoli zmienia. Z powazaniem
                                                                       Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

velo

  • Gość
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #2 dnia: Września 20, 2014, 17:46 »
Do korpusu ESA trudno będzie się dostać dla przedstawiciela z Polski. Po pierwsze nie uczestniczymy w programie ISS, po drugie nabór do astronautów ESA jest średnio raz na dziesięć lat.

Za to można próbować do korpusów komercyjnych. Polecam poczytać o Astronauts4Hire.

Poznałem dwie osoby od nich, i odbywali całkiem dużo treningów oraz brali udział w długich symulacjach analogowych misji marsjańskich.

Offline Rafał

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 814
  • Nie zapomnijmy o Wenus.
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #3 dnia: Września 20, 2014, 19:30 »
Wzrok nie ma znaczenia, chyba że jesteś daltonistą albo masz minus piątki. Przypominasz mi znajomego, który chciał zostać policjantem - martwił się komisją lekarską, a nie przeszedł nawet testów psychologicznych. Jak już będziesz na tyle przydatny, że będą ci płacić za latanie w kosmos to soczewki nie będą stanowić problemu.

Przejrzyj życiorysy aktualnej załogi ISS, to ci da wyobrażenie o drodze jaką trzeba przebyć: albo polecisz jako wojskowy z ogromnym doświadczeniem lotniczym i porządnym wykształceniem - albo polecisz jako wysportowany jajogłowy z potężnym zapleczem naukowym. Jest jeszcze trzecia droga bazująca na "równouprawnieniu", w myśl której zabierane są kobiety o sporo mniejszych kompetencjach, ale jeżeli nie jesteś kobietą to nie masz co o niej myśleć.

W ogóle kiedyś jeszcze jak rozważałem taką karierę (póki nie poznałem zawodów, które są niebo bardziej fascynujące niż trenowanie przez 5 lat żeby na kilka miesięcy polecieć w kosmos...), sądziłem że tu nie ma innej opcji niż pójście naokoło - zupełnie jak z aplikowaniem do wojsk specjalnych. Zdobądź wykształcenie, umiejętności i doświadczenie, które im się przyda, a potem zaproponuj im swoją osobę. Np. zostań lekarzem, stawiam orzechy przeciw kasztanom, że w misjach na Księżyca/Marsa będzie potrzebny ktoś kto umie na miejscu sposkładać ludzi :) To co proponuje Velo to - bez obrazy - kit, taki sam jak ten że do GROMu można się dostać biegając z replikami broni w lasach. Udawanie astronautów/komandosów/jakiegokolwiek elitarnego zawodu nie tylko nie przybliża, ale nawet oddala od celu, bo marnuje się cenny czas na głupoty. A tutaj czas jest ważny, bo w wieku 50 lat nie będziesz już tak sprawny fizycznie i umysłowo jak w wieku 30 lat.
« Ostatnia zmiana: Września 20, 2014, 19:41 wysłana przez Rafał »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #3 dnia: Września 20, 2014, 19:30 »

velo

  • Gość
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #4 dnia: Września 20, 2014, 22:34 »
Czy Astronauts4Hore to aż taki kit...
Polemizowałbym.

Na pewno odbywają oni szereg treningów i będą w przyszłości wykorzystywani do prowadzenia badań np podczas lotów parabolicznych albo suborbitalnych.

Do lotów na MSK to bardzo daleka droga, ale lepszy rydz, niż nic ;)

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1072
  • 68-my ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #5 dnia: Września 20, 2014, 22:45 »
[...]Do lotów na MSK to bardzo daleka droga, ale lepszy rydz, niż nic ;)
To może już lepiej skończyć takie studia:
http://gadzetomania.pl/1866,studia-o-zarzadzaniu-kosmosem-smiejecie-sie-nie-ma-z-czego
 ;)

velo

  • Gość
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #6 dnia: Września 21, 2014, 01:50 »
Albo jeszcze lepiej International Space University ;)

Offline OrestesGaolin

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 135
  • Dominik Roszkowski
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #7 dnia: Grudnia 28, 2014, 01:52 »
Moim zdaniem dość niezłe wyobrażenie tego, jak trudno jest zostać astronautą pokazał Chris Hadfield w swojej książce "An Astronaut's Guide to Life on Earth". Wprawdzie na razie nie ma polskiego tłumaczenia, ale jest napisana dość przystępnym językiem, więc polecam. Mnie mocno utwierdziła w przekonaniu, że astronauta to faktycznie jeden z najbardziej wyjątkowych zawodów na świecie.

Offline Rafał

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 814
  • Nie zapomnijmy o Wenus.
Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #8 dnia: Grudnia 31, 2014, 17:06 »
Moim zdaniem dość niezłe wyobrażenie tego, jak trudno jest zostać astronautą pokazał Chris Hadfield w swojej książce "An Astronaut's Guide to Life on Earth". Wprawdzie na razie nie ma polskiego tłumaczenia, ale jest napisana dość przystępnym językiem, więc polecam. Mnie mocno utwierdziła w przekonaniu, że astronauta to faktycznie jeden z najbardziej wyjątkowych zawodów na świecie.
Potwierdzam, jestem świeżo po lekturze - początek nudnawy, ale warto przetrwać, potem jest niesamowicie ciekawie. Przy okazji Hadfield utwierdził mnie w przekonaniu że nie ma astronauty, który potrenował w Astronauts4Hire albo bawił się w podobne głupoty, zlożył CV i poleciał w kosmos. Jedyna droga to wspomniane pójście naokoło, wypracowanie odpowiedniej wiedzy, umiejętności by być gotowym na nabór:
Cytuj
To me, it’s simple: if you’ve got the time, use it to get ready. What else could you possibly have to do that’s more important? Yes, maybe you’ll learn how to do a few things you’ll never wind up actually needing to do, but that’s a much better problem to have than needing to do something and having no clue where to start.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: ja astronauta?!
« Odpowiedź #8 dnia: Grudnia 31, 2014, 17:06 »