Autor Wątek: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa  (Przeczytany 19767 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6546
  • Realista do bólu;-)
Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #30 dnia: Grudnia 11, 2012, 18:03 »
Tak wiem o tych nie rozwiązanych problemach technicznych ale myślę że za kilka lat, a maksymalnie za kilkanaście, zostaną one rozwiązane. Co do zastosowania silnika VASMIR do podtrzymywania orbity ISS to także uważam, że byłoby to całkiem sensowne. Tym bardziej że ponoć w 2014 r. mają być testy tego silnika na ISS. Poza tym wspominając o przetestowaniu technologii miałem na myśli nie tylko nowy silnik ale także moduł transportowy dla kosmonautów. Myślę, że po niezbyt dużych modyfikacjach moduł transportujący na Księżyc mógłby też transportować na Marsa, a to by bardzo obniżyło koszty. Praktycznie pozostałoby opracowanie lądownika ale tu też być może dałoby się skonstruować go w oparciu o kapsułę Dragon Red  :) A co do pytania po co latać na Księżyc ? ;-) To tak jak pisałem wcześniej widzę tu głównie cele komercyjne (turyści i transport kosmonautów z agencji kosmicznych innych państw).
   ... tez mam takie nadzieje, ze bedzie sie stawialo w miare male problemy, ktore bedzie mozna rozwiazywac jak kwestia tego przesylu energii. Mysle, ze VASMIR ma duze szanse na lot w 2014, zwlaszcza ze moze za jakis czas zabraknac ATV do pchania ISS;-) No z tym ladownikiem to nie do konca tak, studnia grawitacyjna o wiele wieksza, opor atmosfery (oj bedzie grzalo jak przy powrocie na Ziemie) itp. Jedyne co sie przyda to statek ktory bedzie mogl latac na Ksiezyc i zostac na jego orbicie, czy w L2. Starczy, ze bedzie tylko mogl dlugo sie tam utrzymac. Na Ksiezyc sie na razie nie oplaca, jak juz to mozna cos eksplorowac za pomoca robotow, ale ludzie z "flaga" sie na 100% nie oplacaja. Z powazaniem
                                                      Adam Przybyla

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1072
  • 68-my ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #31 dnia: Grudnia 18, 2012, 18:44 »
Na Ksiezyc sie na razie nie oplaca, jak juz to mozna cos eksplorowac za pomoca robotow, ale ludzie z "flaga" sie na 100% nie oplacaja.
Ano właśnie odnośnie tych robotów i opłacalności i kosztów, to przecież żeby było w miarę tanio i do tego w miarę bezpiecznie i jeszcze bez skomplikowanych konstrukcji, to w pierwszą załogową misję na Marsa lepiej wysłać nie tylko ludzi ale dodatkowo humanoidalne roboty-avatary  :)  Byłyby one sterowane z orbity Marsa. Takie roboty mogłyby praktycznie wykonać wszystkie zadania które mogliby wykonać ludzie, a nawet więcej ze względu na brak konieczności zaopatrzenia w tlen, a także z tego względu że mogłyby wykonywać zadania niebezpieczne - których nie podjęliby się ludzie. Tak wiec, taki robot-avatar jaki jest proponowany do wysłania na Księżyc także bardzo dobrze by się sprawdził na Marsie  :) Poza tym było by taniej z tego względu, że robotów nie trzeba by było zabierać z Marsa w drogę powrotną. Odpada więc problem z większą ilością paliwa dla lądownika, no i jego konstrukcja byłaby mniejsza i bardziej prosta. Myślę że można by nawet po prostu wykorzystać do tego gotowy już lądownik od MSL Curiosity !   Można by wysłać na przykład 4 ludzi i 4 takie roboty. Astronauci mogliby ewentualnie dodatkowo odwiedzić księżyce Marsa podczas pobytu w module załogowym na orbicie. Ryzyko porażki takiej misji byłoby znacznie mniejsze niż przy lądowaniu astronautów na Marsie, a  dla obserwatora z Ziemi to w sumie mała różnica czy będzie oglądać znajdującego się na Księżycu człowieka czy robota-avatara którym steruje człowiek, a widoki i emocje byłyby prawie takie same  :) Plus byłby też taki, że tego typu wyprawę można by zorganizować znacznie szybciej niż taką z lądowaniem załogi. Poza tym byłoby to dobre przygotowanie do przyszłego lądowania ludzi i przetestowania sprzętu.



Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8800
Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #32 dnia: Grudnia 18, 2012, 19:30 »
Sporo masz racji Romku. Tylko mam 2 pytania w tej sprawie. Gdzie jest mniejsze natężenie promieniowania: na orbicie Marsa czy na jego powierzchni? Zauważ, że Mars sam sobą zasłania około 50% promieniowania docierającego z przestrzeni US oraz spoza niego.... Czy załoga latająca na jego orbicie i badająca go za pomocą avatarów będzie mniej narażona na promieniowanie niż na powierzchni Łysego czy Czerwonego? No chyba, żebyśmy mieli zainstalowaną magnetosferę na statku, ale do dziś (poza sajens fikszyn) czegoś takiego nie mamy, a przynajmniej o tym nie słyszałem.

Po drugie co jest naszym celem, czy to w wyprawie na Srebrny czy Czerwony Glob?
Jeśli tylko zebranie próbek i czysta nauka, to robonauci czy w ogóle roboty będą tańsi niż załoga (w przeliczeniu na krótką metę  ;).
Ale czy nie jest naszym zadaniem wyjście ludzkości w przestrzeń? Nie tylko robotów ale i samych ludzi jako takich? Roboty mogą nas zastąpić w wielu pracach, ale czy zastąpią nas w samej kolonizacji Układu Słonecznego?
Co zostanie po robotach, jeśli zabraknie nas ludzi?

Offline Romek63

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1072
  • 68-my ROK EKSPLORACJI KOSMOSU
Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #33 dnia: Grudnia 18, 2012, 20:37 »
Ale czy nie jest naszym zadaniem wyjście ludzkości w przestrzeń? Nie tylko robotów ale i samych ludzi jako takich?
Tak jak napisałem w ostatnim zdaniu, ta wyprawa byłaby właśnie testem i przygotowaniem do lądowania ludzi w kolejnej wyprawie lub późniejszej. Problem z promieniowaniem kosmicznym i tak trzeba wcześniej rozwiązać bo występuje on już w czasie załogowego lotu na Marsa. A co do pobrania próbek to myślę, że wystarczyłby jakiś mały aparat powrotny który by zabrał np. tylko kilka kilogramów próbek, a nie ludzi czy roboty. Może nawet dałoby się wykorzystać do tego tę platformę z silnikami na której lądowałyby roboty.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #33 dnia: Grudnia 18, 2012, 20:37 »

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6546
  • Realista do bólu;-)
Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #34 dnia: Grudnia 19, 2012, 09:21 »
Sporo masz racji Romku. Tylko mam 2 pytania w tej sprawie. Gdzie jest mniejsze natężenie promieniowania: na orbicie Marsa czy na jego powierzchni? Zauważ, że Mars sam sobą zasłania około 50% promieniowania docierającego z przestrzeni US oraz spoza niego.... Czy załoga latająca na jego orbicie i badająca go za pomocą avatarów będzie mniej narażona na promieniowanie niż na powierzchni Łysego czy Czerwonego? No chyba, żebyśmy mieli zainstalowaną magnetosferę na statku, ale do dziś (poza sajens fikszyn) czegoś takiego nie mamy, a przynajmniej o tym nie słyszałem.

Po drugie co jest naszym celem, czy to w wyprawie na Srebrny czy Czerwony Glob?
Jeśli tylko zebranie próbek i czysta nauka, to robonauci czy w ogóle roboty będą tańsi niż załoga (w przeliczeniu na krótką metę  ;).
Ale czy nie jest naszym zadaniem wyjście ludzkości w przestrzeń? Nie tylko robotów ale i samych ludzi jako takich? Roboty mogą nas zastąpić w wielu pracach, ale czy zastąpią nas w samej kolonizacji Układu Słonecznego?
Co zostanie po robotach, jeśli zabraknie nas ludzi?
Na teraz lot na marsa musi jeszczd poczekac na gotowe rozwiazania, na ISS sam WC zepsul sie kilka razy;-) Na szczescie mogi podeeslac czesci zamienne;-) Lot na Marsa a lot na orbite marsa ma jedna zasadnicza roznice, IMHO, jedno zero mniej w kosztach;-) Z powazaniem
                                                                                                                                                                                                        Adam Przybyla

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: „Mars Direct”, czyli prosto i tanio na Marsa
« Odpowiedź #34 dnia: Grudnia 19, 2012, 09:21 »