Analiza danych przesłanych przez amerykańską sondę MESSENGER wykazuje, że Merkury skurczył się bardziej niż wcześniej przewidywano. W ciągu ok. 4 miliardów lat promień planety zmniejszył się o ok. 7 km. – podaje marcowy numer Nature Geoscience.
Przyczyna kurczenia się Merkurego leży w jego budowie geologicznej. W odróżnieniu od ziemskiej - podzielonej na liczne płyty tektoniczne – jego skorupa jest ciągła i jednolita. Modele oceniające proces kurczenia promienia planety opierają się na dwóch metodykach – analizy topograficznej oraz historii termicznej. Wg pierwszej z nich promień zmalał o 0,8 – 3 km, zaś wg drugiej od 5 – 10 km.
Najnowsze badania, przeprowadzone przez m.in. Paula Byrne, opierają się o analizę topograficzną. Różnice między tymi i starymi wynikami są przede wszystkim rezultatem dokładności i zakresu danych. Otóż przed Messengerem do dyspozycji naukowców było jedynie 45% planety zobrazowanych przez poprzednika sondy.