Myślę że stacja na orbicie będzie wciąż potrzebna, także do lotów na BEO (czyli poza orbitę Ziemi), choćby jako stacja pośrednicząca, zabezpieczająca przygotowania. Nawet myślę że z czasem, gdy obniżone zostaną koszty wynoszenia ładunków oraz koszty działania stacji orbitalnych, że wtedy będzie nawet wiele stacji na orbicie Ziemi.
Natomiast najbardziej logiczne, najtańsze i najbezpieczniejsze, byłoby systematyczne wymienianie poszczególnych podzespołów ISS, a później nawet całych modułów. Tak aby stopniowo w końcu powstała nowa stacja drogą podmiany elementów obecnej. A także, gdybym budował całkiem nową stację, te też bym zaczął jej budowę przez przyłączanie jej elementów do stacji istniejącej, a dopiero później odpiąłbym ją od ISS (no chyba że nachylenie orbity miałoby być inne).
Ale jestem przekonany że tak nie będzie. Państwowe agencje kosmiczne, na czele z NASA są niezwykle innowacyjne w mnożeniu kosztów, więc postarają się stację ISS jak najszybciej wrzucić do morza, aby wkrótce wystąpić z pilną potrzebą budowy nowej stacji.
A swoją drogą już dawno się aż prosiło wykorzystać napęd jonowy do podnoszenia orbity ISS. Powinno być taniej, bo ten napęd ma większy impuls właściwy, no i to znakomita okazja dla bezpiecznego i wygodnego dopracowania tego napędu.