Dołączę się, bo też trochę w swojej codziennej pracy spotykam się z kwestią koloru.
każdy ma trochę inne oczy.
Po pierwsze nikt nigdy nie bierze przy kalibracjach np. na potrzeby poligrafii. To byłoby lekko niepoważne, po pierwsze dlatego, że są to różnice małe u zdrowego człowieka, a po drugie dlaczego uważasz, że to problem? Wyobraźmy sobie, że ja widzę zielony, jako niebieski i odwrotnie. Ty widzisz normalnie. Mogę z czymś takim chodzić całe życie, i nigdy się nie zorientować, dla mnie po prostu niebieski będzie taki od urodzenia, i już. Możemy razem gadać o zielonej sukience dla żony, i spokojnie się dogadamy.
Jeśli mówisz mi że każdy ma inne oko, to to inne oko zniekształca WSZYSTKIE widziane barwy w ten sam sposób, co suma summarum daje efekt taki, że nie należy tego w ogóle brać pod uwagę w takich rozważaniach.
@zamb - to, że jest ciemniej zupełnie nie zmienia kolorów (no chyba, że byłoby bardzo ciemno, jak np. w nocy, ale na Marsie, w porównaniu z nocą to jednak jest bardzo jasno).
(patrz uwagę przy pierwszym zadaniu tego postu
)
Moim zdaniem ma, jeśli rozważamy balans bieli. Nasz mózg reaguje na temperaturę światła, i podany przykład ze zdjęciami przy żarówkach jest słuszny (dopiero na zdjęciach widzimy, że w pokoju było żółto. To samo spostrzeżemy patrząc na pomieszczenie z zewnątrz, np zza okna)
Jednak nasze oko nie dokonuje "balansu bieli". Owszem, dopuszcza mniej lub więcej światła, ale nie powiesz mi, że nie widzisz różnicy między dniem słonecznym a pochmurnym? Widzisz, bo pewne wartości wychodzą poza to, co może Twoje oko zniwelować przez zawężenie źrenic. W tym sensie, jestem przekonany, że słoneczny dzień na Marsie nie będzie nas oślepiał tak jak słoneczny dzień na Ziemi, będzie raczej jak lekko pochmurny tu na Ziemi.