W takim razie do czego tam potrzebny czlowiek?

Dorzucic do modulu glownego - odpowiedzialnego za dotarcie na miejsce jakis autonomiczny "pobieracz probek" i latac pomiedzy skalka, a "baza" zapelniajac kosze z kamyczkami.
Chyba lepiej skupic sie na ksiezycu z perspektywa zalozenia na nim bazy, a asteroidy zostawic robotom badawczym, a pozniej moze i wydobywczym. Ewentualnie mozna tam ze 2x poleciec zalogowo zeby udowodnic, ze wlasnie... mozna

tylko czy warto sie rozdrabniac i inwestowac $ oraz srodki w taki epizod?