Zgadzam się, że nie ma obecnie miejsca na zbyt wiele "drożyzny", dlatego pewnie ktoś zmusi NASA do wprowadzania nowych technologii i obniżania kosztów produkcji.
Zresztą - jak rakieta ma latać ponad 25 lat, to z pewnością coś się da wprowadzić. Moim zdaniem to już nie czasy wahadłowców, bo sprzęt się szybciej staje przestarzały i niedostępny (np. podzespoły od subkontraktorów), zatem SLS będzie musiał doświadczyć jakiejś ewolucji.
Ale na ile ona będzie skuteczna - trudno to określić.