Robku, sam przelot z jednej komety do drugiej zająłby przynajmniej dziesięć lat. Ale to nieważne - pomijając już wszystkie problemy techniczne (a one same w sobie są nie do przeskoczenia), to tylu komet w okolicy nie ma. W całej historii skatalogowaliśmy ich w sumie jakieś pięć tysięcy. W ciągu roku wewnętrzny Układ Słoneczny odwiedza może ze dwadzieścia komet na tyle dużych, by dało się je zaobserwować teleskopem. Komet jest sporo, ale w Obłoku Oorta, który jest tak daleko, że wyprawa do niego nie różniłaby się specjalnie od misji międzygwiezdnej.
Faktycznie troche sie zapędziłem

Żeby dotrzeć do Obłoku Oorta, w miare krótkim okresie czasu, to trzeba by mieć statek kosmiczny na antymaterie, który byłby w stanie sie rozpędzić przynajmniej do 20% prędkości światła.
Wystarczyło by znaleźć i przyciągnąć tak z 1 tyś komet o średnicy 30 km, to powinno wystarczyć.
------------------------------------------
Sam nie wiem czy stworzenie takiej atmosfery jak na Ziemi, by aż tak ludziom pomogło( swoją drogą ile takie coś mogło by kosztować? ktoś to w ogóle próbował policzyć?

) przecież nawet jak by tam na Marsie była taka sama atmosfera jak na Ziemi, i ktoś by sobie chciał po tym Marsie pospacerować, to przecież by podskakiwał w góre i to dość sporo, i tak trzeba by chodzić w jakiś specjalnych ubraniach, żeby tą słabszą grawitacje wyrównać, wiec i tak w sumie na jedno by wyszło.