Autor Wątek: Kalendarium historycznych wydarzeń  (Przeczytany 500293 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8794
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #165 dnia: Września 27, 2017, 09:00 »
Mars Observer to była ambitna misja. Niestety, żeby odrobić stratę MO NASA kilka lat później musiała wysyłać aż trzy orbitery: Mars Global Surveyor, Mars 2001 i Mars Climate Orbiter, które zawiozły urządzenia pocvzątkowo również zainstalowane na Mars Observer.

Pomyślcie jak zmieniłyby się marsjańskie plany NASA gdyby szczegółowe zdjęcia Marsa z rozdzielczością jaką wykonywał MGS dotarły do nas nie w 1998 czy 2000 roku ale już w 1994 i 1995!  :o

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #166 dnia: Października 03, 2017, 23:31 »
10 lat temu obchodziliśmy półwiecze ery kosmicznej.
Nieco wspomnień:

"Kosmos dla ludzi" - konferencja obchodów 50-lecia Ery Kosmicznej
01.10.2007

2 i 3 października 2007 roku w Warszawie odbędzie się konferencja mająca uczcić 50-lecie Ery Kosmicznej. Podczas spotkania zostaną przedstawione najważniejsze osiągnięcia w dziedzinie badania kosmosu w ciągu ostatniego półwiecza oraz perspektywy dalszego rozwoju eksploracji kosmicznej. W konferencji wezmą udział przedstawiciele polskich władz, światowych agencji kosmicznych i instytucji naukowych oraz studenci.

Konferencja została zorganizowana przez Politechnikę Warszawską, Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk, Komitet Badań Kosmicznych i Satelitarnych Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytet Warszawski, a honorowy patronat nad spotkaniem objął prof. Michał Seweryński, minister nauki i szkolnictwa wyższego Rzeczypospolitej Polskiej oraz Victor Ashe, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. W skład komitetu honorowego wchodzi ponadto prezes Polskiej Akademii Nauk, prof. Michał Kleiber, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow i rektor Politechniki, Warszawskiej prof. Włodzimierz Kurnik. W konferencji weźmie udział również minister gospodarki Rzeczpospolitej Polskiej Piotr Woźniak.

W programie konferencji znajdują się wystąpienia polskich i zagranicznych naukowców. Wykłady poświęcone przeszłości, teraźniejszości i przyszłości eksploracji przestrzeni kosmicznej wygłoszą przedstawiciele amerykańskiej Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych, a dzięki telemostowi uczestnicy spotkania w Warszawie będą mieli również okazje porozmawiać z naukowcami z Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk.

W popołudniowej sesji pierwszego dnia konferencji (2 października) głos zabiorą także astronauci i kosmonauci, między innymi generał Mirosław Hermaszewski, pierwszy polski kosmonauta, Jean-Pierre Haignere, astronauta ESA i L.K. Kademiuk, kosmonauta z Białorusi. W sesji tej naukowcy z Polski, Czech, Węgier i Rumunii opowiedzą również o badaniach satelitarnych i współpracy międzynarodowej w tej dziedzinie.

Drugi dzień konferencji (3 października) ma być skierowany przede wszystkim do studentów. W tej części prof. Wojciech Nawrocik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wygłosi wykład "Edukacja i Kosmos". Zostaną zaprezentowane referaty nagrodzone w konkursie "Następne 50 lat", w których studenci przedstawią swoją wizję rozwoju badań kosmicznych. Ponadto przedstawione zostaną zwycięskie prace z konkursu zatytułowanego "Baza na Księżycu", w którym uczniowie szkól podstawowych i średnich mają przygotować prace plastyczne (dowolna technika: rysunki, obrazy, makiety) przedstawiające ich wizje bazy księżycowej.

Konferencja odbędzie się w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej. Spotkanie jest otwarte dla wszystkich zainteresowanych, bezpłatna rejestracja jest możliwa na stronie Studenckiego Koła Astronautycznego Politechnika Warszawskiej pod adresem http://www.ska.pw.edu.pl/konferencja. W serwisie tym znajduje się również dokładny program konferencji oraz szczegóły dotyczące konkursów.

PAP - Nauka w Polsce, Jan Pomierny
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66556,kosmos-dla-ludzi---konferencja-obchodow-50-lecia-ery-kosmicznej.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #167 dnia: Października 03, 2017, 23:31 »
50 lat temu rozpoczęła się era kosmiczna
02.10.2007

50 lat temu wystrzelono pierwszego satelitę, zdarzenie to uznaje się za początek ery kosmicznej. Radziecki "Sputnik 1" został wystrzelony na orbitę 4 października 1957 z kosmodromu Bajkonur. Zdaniem przewodniczącego Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN prof. Piotra Wolańskiego, badania kosmosu drastycznie zmieniły życie na Ziemi w ciągu ostatnich 50 lat. Jego zdaniem, przyniosły one więcej osiągnięć, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. "Po pierwsze, dzięki technikom kosmicznym poznaliśmy znacznie lepiej samą Ziemię. Po drugie nasza wiedza o Układzie Słonecznym Słońcu i o otaczającej Ziemię przestrzeni jest olbrzymia w stosunku do tego, co było wiadomo 50 lat temu.
Natomiast dodatkowe korzyści z rozwoju technologii kosmicznych to przede wszystkim rozwój usług satelitarnych w dziedzinie telekomunikacji, meteorologii, nawigacji, teledetekcji, geodezji satelitarnej itp. To są najbardziej spektakularne osiągnięcia wykorzystane w praktyce" - podkreślił Wolański.

Oprócz tego, jak dodał, zyskaliśmy wiele rozwiązań pośrednio związanych z badaniami kosmicznymi. Zostało opracowanych wiele nowych materiałów. Rozwinęła się cyfrowa technologia przekazywania danych, która opracowana została właśnie dla komunikacji z próbnikami kosmicznymi. Próbniki przesyłały dane z bardzo dużej odległości. Sygnał analogowy wysyłany przez nie osłabłby po drodze tak bardzo, że naukowcy nie mogliby go wyłowić spośród kosmicznego szumu. Dlatego stworzono technologię cyfrową.

Na potrzeby astronautyki stworzono też telemedycynę. Korzystając z kosmicznych zdobyczy lekarze mogą teraz np. zdalnie monitorować stan zdrowia przewlekle chorych pacjentów, czy przeprowadzać konsultacje na odległość. "Tych osiągnięć jest bardzo wiele. Poza tym zmieniło się zupełnie nasze wyobrażenie o Ziemi i o wszechświecie, dzięki temu, że nasza wiedza rozwinęła się w tym czasie znacznie" - zaznaczył Wolański.

Jego zdaniem, badania Układu Słonecznego będą kontynuowane. Nadal będą też organizowane załogowe loty kosmiczne. "Są oczywiście takie dziedziny badań, w których roboty zrobią to lepiej. Jeśli tylko dokładnie wiemy co trzeba zrobić. Np. jeśli wysyłamy satelitę na orbitę Marsa i on ma fotografować powierzchnię planety, to wtedy przy kontroli satelity przez człowieka z Ziemi, przy odpowiednim zaprogramowaniu, on zrobi więcej, niż zrobiłby człowiek, gdyby tam był. Natomiast jeśli chodzi o badanie samej powierzchni Marsa, sprawa wygląda inaczej. Co prawda łaziki tam jeżdżą i badają, to jednak bezpośredni udział człowieka pozwoli znacznie rozszerzyć takie badania, pozwoli podejmować decyzje o zmianie kierunku badań w trakcie misji. Inteligencja najlepszego robota w stosunku do inteligencji człowieka jest wciąż jeszcze nieporównywalna" - tłumaczył profesor.

Możliwości prowadzenia badań przez człowieka są znacznie większe niż automatów, dlatego Amerykanie we współpracy z innymi narodami planują międzynarodową załogową wyprawę na Księżyc za ok. 12 lat. Ma to, zdaniem Wolańskiego, na celu przede wszystkim wypracowanie technologii i standardu zachowań niezbędnych ludziom do przeżycia poza Ziemią.

Takie próby trzeba zacząć od Księżyca, żeby testować nowe rozwiązania możliwie najbliżej Ziemi. Na Księżyc rakieta z Ziemi leci tylko 3-3,5 dnia. Na Marsa trzeba lecieć 7-9 miesięcy w zależności od wzajemnego położenia Ziemi i Marsa.

Dlatego Księżyc jest doskonałym poligonem doświadczalnym, na którym ludzie nauczą się żyć w nowych, skrajnych warunkach. Według Wolańskiego, nie ma jednak wątpliwości, że przy odpowiednich technologiach będzie to możliwe.

"To tak jak stacje polarne. W tej chwili ludzie przebywają tam przez cały rok, a 100 lat temu, wyzwaniem było, żeby tam w ogóle dotrzeć i wrócić żywym. Myślę, że w podobny sposób będziemy osiedlać się na Księżycu" - ocenił.
Takie "pozaziemskie kolonie" będą oczywiście bardzo kosztowne. Ale, według Wolańskiego, nie ma odwrotu od postępu, a postęp kosztuje.

"Badania kosmiczne jeszcze i tak nie są takie drogie, jeśli porównamy to np. z wydatkami na cele militarne. Zawsze na Ziemi można by znaleźć sto, albo tysiąc dziedzin, na które te pieniądze można by z pożytkiem przeznaczyć. Ale nie można tylko iść w jednym kierunku. Trzeba zawsze w rozwoju patrzeć na różne drogi, różne kierunki i wtedy nie wszystkie, ale część z nich się rozwinie, tak jak się rozwijają badania kosmiczne od 50 lat. Przeciętny obywatel Ziemi nawet sobie nie wyobrażał, że dzięki tym badaniom kosmosu tak zmieni się nasze codzienne życie w porównaniu do tego co było 50 lat temu" - tłumaczył.

Zresztą na badaniach kosmosu można zarabiać. Przykładem są dzisiejsze komercyjne satelity. W przyszłości będzie można wydobywać poza Ziemią potrzebne ludziom surowce.

"Surowce, które na Ziemi się kończą lub w ogóle występują w małych ilościach, mogą być w wielkich ilościach na asteroidach czy na innych ciałach niebieskich. Asteroidy, których jest wiele w Układzie Słonecznym, mogą być zrobione z różnych materiałów, o tym świadczą choćby meteoryty od czasu do czasu spadające na Ziemię. Trzeba tylko zidentyfikować, na której asteroidzie są np. złoża pierwiastków rzadkich na Ziemi. Można by tam wtedy wysyłać statki kosmiczne, stworzyć tam taką małą kopalnię łącznie z hutą i tam na miejscu przerabiać i otrzymywać czyste te surowce. Dopiero te czyste surowce byłyby sprowadzane na Ziemię, tak żeby od razu one lądowały w magazynie jakiś zakładów produkcyjnych" - mówił Wolański.

Już zaczynają się kroki w tym kierunku. 27 września wystartowała z przylądka Canaveral w USA misja "Dawn", której celem jest zbadanie pasa asteroid między Marsem a Jowiszem. Jej głównym zadaniem jest badanie początków powstania Układu Słonecznego, ale na pewno ma też za zadanie zbadanie składu niektórych dużych asteroid. Jeżeli się okaże, że na nich są cenne surowce, będzie to, według Wolańskiego, motywacja do wysłania tam statków i opracowania technologii wydobywczych.

"Teraz mówi się o eksploatacji złóż zarówno na Antarktydzie, jak i w Arktyce. Wszyscy walczą o to, żeby prawa do tych terenów były im przypisane. Tak samo Księżyc, Mars i asteroidy też będą obiektem takiego współzawodnictwa. Kto pierwszy przyjedzie, kto będzie miał technologię, ten, niezależnie od prawa międzynarodowego, będzie eksploatował i czerpał z tego korzyści" - podkreślił.

"O tym się myśli od wielu lat. Jak tylko pojawi się taka informacja, gdzie należy polecieć, to polecą tam sondy. To są pierwsze nieśmiałe próby, ale mogą przynieść owoce. Przecież 50 lat temu pierwszy sputnik nadawał tylko pojedyncze sygnały. Mogło się wydawać, że to takie proste urządzenia, ale ono nawet przy takim wykonaniu już pozwoliło na uściślenie kształtu Ziemi, masy Ziemi, jej deformacji. Z ruchów samego satelity już można było to wywnioskować" - dodał.

Technologie kosmiczne cały czas się rozwijają. Jednym z największych wyzwań jest obecnie opracowanie jak najwydajniejszego środka transportu. Przestarzałe już wahadłowce wkrótce zostaną wycofane z użycia. Na ich miejsce na razie nie ma następcy nowej generacji.

"Na bazie wahadłowców, z wykorzystaniem elementów tych samych rakiet nośnych przy ich niewielkiej przeróbce buduje się nowe rakiety, tańsze i o większym udźwigu, co prawda nie wielokrotnego użytku, które pozwolą wypełnić lukę po zakończeniu służby wahadłowców. Natomiast eksploracja Układu Słonecznego zacznie się dopiero wtedy, kiedy opracujemy nowy rodzaj napędu, już nie chemiczny, ale nuklearny lub termonuklearny" - ocenił Wolański.

Jak wyjaśnił, rakiety z użyciem chemicznych środków napędowych (ciekły tlen, ciekły wodór) osiągają już maksimum swoich możliwości i potrzebne jest nowe rozwiązanie. Już w latach 70-tych były robione próby z nuklearnymi silnikami rakietowymi. Zdaniem profesora, mogą one zwiększyć możliwości rakiet kilkakrotnie. Silniki termonuklerane, jeśli uda nam się w przyszłości opanować te reakcje, będą prawdziwym przełomem i umożliwią być może swobodne podróże po Układzie Słonecznym. Przyszłość ewentualnych dalszych podróży trudno na razie prognozować.

"Do gwiazd jeszcze nam daleko. Potrzebny byłby większy przełom niż napęd nuklearny czy termonuklearny. Potrzebne chyba byłyby grawitacyjne, czy anihilacyjne metody napędu, które w dalszym ciągu są raczej w zakresie science fiction niż konkretnych prac" - mówił Wolański.

PAP - Nauka w Polsce, Urszula Rybicka
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66610,50-lat-temu-rozpoczela-sie-era-kosmiczna.html
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2018, 08:53 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #168 dnia: Października 03, 2017, 23:32 »
50-lecie Ery Kosmicznej na Uniwersytecie Warszawskim
02.10.2007

Na całym świecie, w tym również w Polsce, trwają obchody 50-lecia Ery Kosmicznej. W związku z rocznicą umieszczenia na orbicie Ziemi pierwszego sztucznego satelity polskie instytucje naukowe i stowarzyszenia hobbystyczne oraz media przygotowały szereg interesujących spotkań, pokazów i wykładów.

Sputnik 1, pierwszy sztuczny satelita Ziemi został wystrzelony na orbitę 4 października 1957 roku o godzinie 19:28 czasu GMT (18:28 czasu polskiego). Był to niewielki statek w kształcie kuli o średnicy blisko 60 cm, który zawierał nadajniki radiowe. Jego waga nie przekraczała 100 kg.

Wspominany po pięćdziesięciu latach Sputnik 1 (z języka rosyjskiego "współpodróżny" lub "towarzysz podróży") był niezwykle prostym urządzeniem i jego obecność na orbicie nie dostarczyła żadnych wyników naukowych.

Wystrzelenie Sputnika było jednak wydarzeniem bez precedensu - umieszczenie pierwszego sztucznego satelity na orbicie Ziemi rozpoczęło Erę Kosmiczną, która zwłaszcza przez pierwsze kilkanaście lat zdominowana była przez wyścig kosmiczny, będący elementem rywalizacji (w tym także militarnej) między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim.

Główne obchody 50-lecia Ery Kosmicznej są w Polsce skoncentrowane wokół konferencji "Kosmos dla ludzi", która rozpoczęła się na Politechnice Warszawskiej 2 października. Podczas spotkania zostaną przedstawione najważniejsze osiągnięcia w dziedzinie badania kosmosu w ciągu ostatniego półwiecza oraz perspektywy dalszego rozwoju eksploracji kosmicznej. W konferencji biorą udział przedstawiciele polskich i światowych agencji kosmicznych i instytucji naukowych oraz studenci.

W ramach obchodów rocznicy wystrzelenia na orbitę Sputnika 1 zaplanowano także pokazy i wykłady otwarte. Poza wystawą instytucji naukowych zaangażowanych w badanie i eksplorację kosmosu oraz instytucji komercyjnych, która towarzyszy konferencji "Kosmos dla ludzi", specjalne pokazy zorganizowało także Centrum Nauki Kopernik we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim.

4 października 2007 roku, dokładnie 50 lat po tym jak Sputnik 1 znalazł się na orbicie okołoziemskiej, na Uniwersytecie Warszawskim, w sali im. Brudzyńskiego Pałacu Kazimierzowskiego, odbędzie się wykład Stanisława Bajtlika, podczas którego astronom z warszawskiego Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika postara się odpowiedzieć na pytanie "Dlaczego latamy w Kosmos?". Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00.

Dodatkowo Centrum Nauki Kopernik i modelarze z Pałacu Młodzieży w Warszawie zaprezentują kilka pojazdów z napędem odrzutowym i rakietowym: od najprostszych, napędzanych wodą i sprężonym powietrzem, po profesjonalne, napędzane paliwem rakietowym. Interaktywna wystawa będzie dostępna dla zainteresowanych na terenie głównym Uniwersytetu Warszawskiego.

PAP - Nauka w Polsce, Jan Pomierny
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66762,50-lecie-ery-kosmicznej-na-uniwersytecie-warszawskim.html

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #168 dnia: Października 03, 2017, 23:32 »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #169 dnia: Października 03, 2017, 23:32 »
Eksperci NASA i ESA: na Marsa polecimy nieprędko
03.10.2007

Z powodu trudnych do przezwyciężenia ograniczeń technicznych lot człowieka na Marsa jest wciąż odległą przyszłością. Dziś bardziej realny jest nasz powrót na Księżyc - mówili na Politechnice Warszawskiej przedstawiciele agencji kosmicznych - amerykańskiej i europejskiej, oraz inni eksperci w dziedzinie kosmosu.

Konferencja prasowa odbyła się przy okazji dwudniowej międzynarodowej konferencji naukowej "Kosmos dla ludzi - 50 lat ery kosmicznej". Konferencję zorganizowała Politechnika Warszawska, Centrum Badań Kosmicznych oraz Komitet Badań Kosmicznych i Satelitarnych Polskiej Akademii Nauk.

W czwartek (4 października) mija pół wieku od wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity Ziemi - radzieckiego Sputnika 1, co umownie uznaje się za rozpoczęcie ery badań kosmicznych.

"Nie wiadomo, kiedy tak naprawdę będzie realny załogowy lot na Marsa" - ocenił dráJohn HallázáNASA. Wyraził nadzieję, że wydarzy się to "jeszcze za jego życia", ale nie wcześniej niż za jakieś 20 lat. "Na razie my (NASA - przyp. PAP) - ani nikt inny - nie ma możliwości bezpiecznego wysłania ludzi na Marsa. Dziś byłaby to podróż w jedną stronę" - ocenił.

Ekspert NASA zaznaczył, że wysłanie ludzi na Czerwoną Planetę wymaga wielu przygotowań. "Mówimy o podróży, która w jedną stronę potrwa sześć do siedmiu miesięcy. Dziś byłoby to olbrzymie wyzwanie. Niezbędny jest tu rozwój technologii i systemów, które ochronią ludzi w bardzo nieprzyjaznym środowisku, gdzie np. panują temperatury o bardzo dużej rozpiętości" - tłumaczył.

Hall dodał, że obecnie prowadzi się wiele badań, które pozwalają poznać budowę marsjańskiej powierzchni i tamtejszego środowiska.

Przedstawiciel Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA, dr Marcello Coradini podkreślił, że Mars jest dla jego agencji priorytetem. "Na orbicie wokół Marsa mamy już satelitę (Mars Express Orbiter - PAP), który odniósł wielki sukces.

Jednocześnie pracujemy nad łazikiem marsjańskim Exomars, który poszuka na Czerwonej Planecie oznak życia. Nie będzie ich jednak szukał na powierzchni planety, która - jak wiemy - jest sterylna z powodu promieniowania ultrafioletowego, lecz pod powierzchnią. Marzy się nam, że uzyskamy próbki z głębokości kilku metrów" - opowiadał.

Coradini dodał, że ESA aktywnie uczestniczy w międzynarodowych pracach przygotowawczych związanych z przyszła eksploracją Księżyca, ma też własne programy badania naturalnego satelity Ziemi. Wspomniał tu np. misję Smart 1, podczas której testowano elektryczny napęd umożliwiający dotarcie na Księżyc.

"Księżyc jest niezbędnym obiektem badań po drodze na Marsa. Jednak w programie Rosyjskiej Agencji Kosmicznej lot na Księżyc nie jest obecny z powodu pieniędzy" - oznajmił z kolei prof. Stanisław Klimov z Rosyjskiej Akademii Nauk.

"Mars jest oczywiście naszą przyszłością" - zapewnił przedstawiciel Rosyjskiej Akademii Nauk i dodał, że Rosjanie pracują nad organizacją "tego, jak - krok po kroku - zorganizować lot na Marsa". Program lotu na Marsa wspierają m.in. dlatego, że prowadzi on do rozwoju różnych zaawansowanych technologii.

Na konferencji prasowej przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN, prof. Piotr Wolański przypomniał, że jeszcze w październiku (23.10) promem Discovery polecą na Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS kolejni astronauci.

"Dwóch z nich to Amerykanie polskiego pochodzenia - Scott Parazynski i George Zamka" - podkreślił.

Na stację kosmiczną zabiorą oni dwie plakietki z Polski. Oprócz nazwisk astronautów na jednej z nich znajduje się przedstawienie promu kosmicznego, na drugiej - emblemat 7. eskadry myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki.

Po powrocie Parazynskiego i Zamki na Ziemię plakietki mają być przekazane studentom medycyny oraz lotnikom-weteranom.
PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66690,eksperci-nasa-i-esa-na-marsa-polecimy-niepredko.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #170 dnia: Października 03, 2017, 23:32 »
"Sputnikowy pokaz" na Uniwersytecie Warszawskim
03.10.2007

Pół wieku temu - 4 października 1957 roku rozpoczęła się era podboju Kosmosu: wystrzelono pierwszego sztucznego satelitę Ziemi - Sputnika. Centrum Nauki Kopernik w 50. rocznicę tego wydarzenia pokaże, jakie znaczenie ma dla nas to wydarzenie sprzed pół wieku oraz jak rozumiemy podbój Kosmosu dziś - mówi Aneta Prymaka z Centrum Nauki Kopernik.

"Sputnikowy pokaz" odbędzie się 4 października na Uniwersytecie Warszawskim.

"Pokażemy kilka pojazdów z napędem odrzutowym i rakietowym: od najprostszych, napędzanych wodą i sprężonym powietrzem, po profesjonalne, wykonane przez modelarzy z Pałacu Młodzieży w Warszawie" - opowiada Prymaka.

Po pokazach dr Stanisław Bajtlik, astronom i popularyzator nauki, opowie "Dlaczego latamy w Kosmos?".

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.00 na Uniwersytetcie Warszawskim przy ulicy Krakowskie Przedmieście 26/28 (Pałac Kazimierzowski, sala im. Brudzińskiego).

Więcej informacji o Sputniku i jego tajemnicach - na stronie: www.kopernik.org.pl/sputnik.php
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66686,sputnikowy-pokaz-na-uniwersytecie-warszawskim.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #171 dnia: Października 03, 2017, 23:33 »
W kosmos poleciało już ponad 70. polskich przyrządów
08.10.2007

Człowiek jest aktywnie obecny w kosmosie od pół wieku. Przez ten czas Polska uczestniczyła w wielu misjach kosmicznych, a w kosmos poleciało ponad 70 przyrządów zbudowanych w naszym kraju - powiedział b. dyrektor Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN) prof. Zbigniew Kłos.

Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk było jednym z organizatorów międzynarodowej konferencji naukowej "Kosmos dla ludzi - 50 lat ery kosmicznej". Poprzedziła ona 50. rocznicę wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity Ziemi, radzieckiego Sputnika 1, co umownie uznaje się za rozpoczęcie ery badań kosmicznych.

Prof. Kłos przypomniał, że pierwszy polski przyrząd poleciał w kosmos w 1970 r. w ramach programu Interkosmos. Był to wyniesiony na rakiecie, mały przyrząd do badania emisji rentgenowskiej Słońca.

Obecnie Polska uczestniczy w kolejnych, dopiero przygotowywanych misjach. Jedna z nich to Bepi Colombo, która wystartuje w 2012 r. do Merkurego. Ma być efektem współpracy dwóch agencji kosmicznych, europejskiej i japońskiej. Nasz udział w niej polega na budowie systemu zasilania.

Kolejna misja z polskim udziałem poleci na europejski moduł Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. Uczestniczymy też w dwóch misjach bilateralnych. Jedna z nich, we współpracy z Rosjanami, dotyczy badania Słońca. Na jej potrzeby w Polsce budowany jest przyrząd zwany spektrometrem rentgenowskim. Celem drugiej misji, z Francuską Agencją Kosmiczną, są badania wyładowań w atmosferze. Tu satelita w całości będzie zasilany systemem zbudowanym w Polsce.

Kolejną misję z naszym udziałem organizują agencje NASA i ESA. "Polega ona na badaniu składowej neutralnej w przestrzeni międzygwiezdnej. W tym wypadku zadanie Polaków wiąże się z teoretycznym modelowaniem i przygotowaniem oprogramowania do testów" - powiedział prof. Kłos.

"Choć większość działań dotyczących polskiego udziału w misjach kosmicznych koncentruje się właśnie w CBK PAN, to jednak eksploracja kosmosu jest zadaniem zbiorowym i każdy eksperyment prowadzi się tu we współpracy. W wyżej wymienionych misjach uczestniczy co najmniej kilkanaście różnych instytucji - powiedział b. dyrektor CBK PAN.

Za mocną stronę Polski w dziedzinie badań prof. Kłos uważa duży potencjał intelektualny. Słabością jest według niego "pewne niedostosowanie przemysłu i firm do wysokich standardów, które stawia technologia kosmiczna, a które trzeba wypełniać, by uczestniczyć we wspólnym przedsięwzięciu".

Szerszej "obecności" Polski w kosmosie służy m.in. podpisane w kwietniu porozumienie Polski z Europejską Agencją Kosmiczną ESA, które - po ratyfikacji i wejściu w życie - da nam status Europejskiego Państwa Współpracującego z ESA, otworzy kolejne możliwości współpracy naukowej i da przedsiębiorcom dostęp do nowych kontraktów.

10 września Ministerstwo Gospodarki zakończyło przyjmowanie pierwszej tury wniosków na projekty w ramach programu. Złożono 47 wniosków, z czego 38 spełniało kryteria - poinformował prof. Kłos. Jak ocenił, ponad 20 wniosków ma szansę na to, by ESA wyselekcjonowała je jako gotowe do kontraktów.

Jednym z kryteriów składania wniosków było związanie ich tematyki z obecnymi projektami ESA. "Chodziło o to, by nasze instytucje mogły się włączyć z marszu w istniejące projekty. W związku z tym wnioski dotyczą np. misji do Merkurego, misji wokół Ziemi czy eksperymentów na europejskim module stacji kosmicznej" - wyliczał profesor.
ZAN
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66759,w-kosmos-polecialo-juz-ponad-70-polskich-przyrzadow.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #172 dnia: Października 03, 2017, 23:33 »
Prof. Wolszczan o kosmosie, człowieku i polityce
06.10.2007



Po co nam właściwie podboje kosmosu, czemu kolonizacja innych planet nie jest najlepszym pomysłem oraz dlaczego politycy powinni popierać edukację i naukę - odpowiedzi na te pytania szukał światowej sławy polski astronom, prof. Aleksander Wolszczan w wykładzie, który wygłosił podczas inauguracji roku akademickiego na Politechnice Warszawskiej. Uczony, pracujący na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i Penn State University, jest odkrywcą pierwszych planet spoza Układu Słonecznego. W trakcie wykładu przypomniał, że w 2007 r. mija 50. rocznica eksploracji kosmosu. Czas ten liczy się od momentu wystrzelenia w kosmos pół wieku temu pierwszego satelity.

Do ważnych etapów podboju kosmosu prof. Wolszczan zaliczył m.in. lot ludzi w kosmos, lądowanie na Księżycu, istnienie międzynarodowej stacji kosmicznej ISS czy lądowanie Tytanie, księżycu Saturna, lądownika Huygens.
Prof. Wolszczan próbował odpowiedzieć na pytanie, po co właściwie ludzie podejmują te wysiłki. Mówi się np., że człowiek robi to po to, by w przyszłości skolonizować inne planety. Według astronoma, jest to wizja kusząca, ale tego rodzaju krok byłby eksportem ziemskich problemów w przestrzeń kosmiczną.

Astronom dodał, że widzi inny powód, by kontynuować to zadanie. "Jak się dobrze zastanowić, to eksploracja kosmosu jest podróżą w głąb naszych ciał i dusz, prowadzącą do początków życia na Ziemi i we wszechświecie. To jedna z konieczności - z działań, które pozwalają zrozumieć lepiej, kim jesteśmy" - tłumaczył.

Profesor podkreślił, że z naukowego punktu widzenia nie umiemy jeszcze powiedzieć, "skąd się wzięliśmy". "Jakie jest nasze miejsce w kosmosie? Czy jesteśmy jakimś wyjątkiem, który należy celebrować, czy też wyjątkiem, którego należy się wstydzić? Czy życie we wszechświecie jest powszechne?" - zastanawiał się uczony.

"Znamy tylko jeden przypadek życia w kosmosie. Jednak my sami to za mało, by wyciągać jakieś wnioski na temat tego zjawiska" - powiedział.

Dlatego - jak uznał astronom - "Ludzi i ich eksplorację kosmosu należy osadzić w głębokim kontekście kosmicznym, w kontekście poszukiwania życia poza Ziemią, w kontekście poszukiwania związków między nami a wszechświatem, w kontekście usiłowań pojęcia, co nas czeka w przyszłości - nie tej za dziesięć czy sto lat, ale tej za setki tysięcy, za miliony lat" - tłumaczył.

W związku z tymi zagadnieniami istnieje w nauce nurt poszukiwania planet wokół gwiazd i życia na tych planetach. rodził się on 15 lat temu, wraz z odkryciem pierwszych planet spoza Układu Słonecznego właśnie przez prof. Wolszczana. Obecnie znamy planety i ich układy wokół ponad dwustu gwiazd. Na razie "drugiej Ziemi nie znaleźliśmy, choć pilnie jej szukamy" - powiedział profesor.

Prof. Wolszczan zwrócił uwagę, polscy astronomowie mają udział w przedsięwzięciach bezpośrednio związanych z odkrywaniem nowych planet. Naukowcy z Warszawy prowadzą np. projekt OGLE, w efekcie czego wskazują w kosmosie obiekty mogące być planetami. Polacy uczestniczą też w realizowanym przez NASA projekcie SIM, którego celem jest odkrycie "drugiej Ziemi". Nasi astronomowie są współwłaścicielami 10 proc. teleskopu Salt w RPA, a toruńscy astronomowie pracują na teleskopie HET w Teksasie.

Na spotkaniu profesor zaapelował do polityków, aby popierali edukację i naukę, "bo bez nich nie będzie dalekiej przyszłości i dalekiej cywilizacji". Zwrócił jednocześnie uwagę, że obecnie polityka narzuca zwykle kilkuletnią skalę działań.

Profesor ocenił, że od wykształcenia społeczeństwa zależy demokracja i jej prawidłowe funkcjonowanie. "Prawdziwa demokracja jest możliwa tylko w społeczeństwie wykształconym powszechnie i gruntownie" - przekonywał. - A w odległej przyszłości, bez gruntownie wykształconej cywilizacji, nie tylko nie będzie społeczeństwa; nie będzie też możliwe rozwiązanie problemów przetrwania i trwania naszej cywilizacji".

PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66623,prof-wolszczan-o-kosmosie-czlowieku-i-polityce.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #173 dnia: Października 03, 2017, 23:57 »


http://ska.pw.edu.pl/konferencja/index_pl.htm
54 lat ery kosmicznej: http://www.ptf.ps.pl/wyklady/plakat30-05.pdf

Pomnik Ery Kosmicznej

Pomnik Ery Kosmicznej (inna nazwa - Pomnik Kosmonautów) rozmieszczono w dawnej fosie miejskiej w 1972 r. (wg autora pomnika w 1969 r.). Pomnik stanowią - kamienna niecka wyłożona kostką bazaltową i aluminiowa konstrukcja stanowiąca pomnik. Autorem pomnika był ówczesny docent ASP Jerzy Boroń z Wrocławia, przy współpracy prof. Alojzego Gryta). Jest to jedyny na Dolnym Śląsku pomnik, wzniesiony dla upamiętnienia wypraw kosmicznych.

Na murze, będącym pozostałością przedbramia Bramy Oławskiej (d. Wrocławskiej), lub muru - parkanu, umieszczono napis "Dnia 12.04.1961 r. z terenu Związku Radzieckiego wyruszył na zwycięski podbój przestworzy pierwszy człowiek Jurij Gagarin - Cześć i chwała bohaterskim zdobywcom kosmosu".


Obecne (2003 r.) otoczenia pomnika. Na murze nie ma inskrypcji.
Pomnik i mur pokryty malowidłami



Tekst inskrypcyjny umieszczony w 1972 r. na murze


Widok metalowego elementu pomnika bezpośrednio po instalacji. Dalej, na murze widać napis intencyjny.
Autor zdjęcia W. Zaborski. DDŻS

(...)
http://www.olesnica.org/Pomnik_Ery_Kosmicznej.htm
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 25, 2023, 09:18 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #174 dnia: Października 04, 2017, 05:37 »
Sputnik, the tiny sphere that launched the space race
October 3, 2017 by Marina Lapenkova


Sixty years ago, the Soviet Union launched the first artificial satellite known as Sputnik, a tiny silver sphere with four spider leg-like antennae

When the Soviet Union launched the first artificial satellite 60 years ago, it marked both the beginning of space exploration and the start of a race between Moscow and Washington.

Sputnik, the tiny silver sphere with four spider leg-like antennae, showed off Soviet technological prowess.
But German scientists—who had worked on Adolf Hitler's rocket projects and brought to the USSR after the war—were the ones who stood at the forefront of space achievement.

The founder of the Soviet space programme, Sergei Korolyov, worked with German scientists and fragments of the German FAU rocket to develop a new military missile, said Nikolai Shiganov, one of the scientists behind Soviet rocket R-7 which put Sputnik into orbit.

"The Korolyov bureau had to create an intercontinental rocket capable of carrying a hydrogen bomb to any point on the planet," Shiganov, now aged 97, told AFP in an interview.

As he worked for the military, Korolyov—who spent six years in the Gulag—dreamt of space conquest. But time was running out: one of the principal German engineers, Wernher von Braun, was already working for the Americans.
After three years of work and three rocket accidents, the fourth R-7 with a dummy warhead successfully hit its target in Kamchatka, in the Far East, in August 1957. The test was hailed as successful although the rocket head disintegrated in flight.

Creating a new rocket head would take six months, much too long as the Soviets wanted to pre-empt the launch of a US satellite in 1958. So Korolyov suggested creating a simple satellite made of two hemispheres containing sensors, a radio and a battery pack.

In just two months, the apparatus measuring 58 centimetres (22 inches) in diameter and weighing 63.8 kilogrammes (141 pounds) was ready, remembered Shiganov, whose lab created the aluminium alloy and came up with a new welding technique used to make the Sputnik and the R-7.

'A tiny dot'

Though the satellite captured imaginations, with radio amateurs tuning in around the world to hear its simple calls, Sputnik was secondary to its inventors, Shiganov said.


Sputnik was in orbit for 92 days, making 1,440 circles around Earth, before losing speed and burning up in the atmosphere

The secrecy around the project meant Shiganov didn't learn of the actual launch until he heard on the radio that the first Earth satellite was put in orbit on October 4, 1957 from a testing range in Kazakhstan, the future Baikonur cosmodrome.

On a sunny October Sunday, Shiganov was able to see the glint of Sputnik with his naked eye.

"It was a tiny dot which shone in the sun because of its glossy surface," he said.

Sputnik was in orbit for 92 days, making 1,440 circles around Earth, before losing speed and burning up in the atmosphere. Several replicas are now on show in museums.

Shiganov's colleague Eduard Bolotov, 84, actually saw Sputnik as a young rocket trajectory engineer of 24, even gaining access to the depot where the rocket stood during final preparations.

The miniscule satellite sat atop the rocket and Bolotov, with other young specialists, patted the rocket's side and signed his name on the inside of the nozzle.

"I watched the actual launch through a gap from my post," Bolotov said.

Although workers were summoned to the launchpad with secret letters, crowds of people also turned up, he said. "Their relatives had told them about the launch."

"Only at 3 am we found out that Sputnik was in orbit, and radios all over the world started to register its beeps."
"Then we went back to our dorms and drank pure alcohol for victory of our rocket," he said.

https://phys.org/news/2017-10-sputnik-tiny-sphere-space.html?utm_source=menu&utm_medium=link&utm_campaign=item-menu

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #175 dnia: Października 04, 2017, 06:15 »



« Ostatnia zmiana: Kwietnia 25, 2023, 09:19 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28916
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #176 dnia: Października 04, 2017, 06:26 »



« Ostatnia zmiana: Kwietnia 25, 2023, 09:20 wysłana przez Orionid »

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8794
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #177 dnia: Października 04, 2017, 07:40 »
50-lecie Ery Kosmicznej na Uniwersytecie Warszawskim
02.10.2007

Na całym świecie, w tym również w Polsce, trwają obchody 50-lecia Ery Kosmicznej. W związku z rocznicą umieszczenia na orbicie Ziemi pierwszego sztucznego satelity polskie instytucje naukowe i stowarzyszenia hobbystyczne oraz media przygotowały szereg interesujących spotkań, pokazów i wykładów.

Sputnik 1, pierwszy sztuczny satelita Ziemi został wystrzelony na orbitę 4 października 1957 roku o godzinie 19:28 czasu GMT (18:28 czasu polskiego). Był to niewielki statek w kształcie kuli o średnicy blisko 60 cm, który zawierał nadajniki radiowe. Jego waga nie przekraczała 100 kg.

Wspominany po pięćdziesięciu latach Sputnik 1 (z języka rosyjskiego "współpodróżny" lub "towarzysz podróży") był niezwykle prostym urządzeniem i jego obecność na orbicie nie dostarczyła żadnych wyników naukowych.

Wystrzelenie Sputnika było jednak wydarzeniem bez precedensu - umieszczenie pierwszego sztucznego satelity na orbicie Ziemi rozpoczęło Erę Kosmiczną, która zwłaszcza przez pierwsze kilkanaście lat zdominowana była przez wyścig kosmiczny, będący elementem rywalizacji (w tym także militarnej) między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim.

Główne obchody 50-lecia Ery Kosmicznej są w Polsce skoncentrowane wokół konferencji "Kosmos dla ludzi", która rozpoczęła się na Politechnice Warszawskiej 2 października. Podczas spotkania zostaną przedstawione najważniejsze osiągnięcia w dziedzinie badania kosmosu w ciągu ostatniego półwiecza oraz perspektywy dalszego rozwoju eksploracji kosmicznej. W konferencji biorą udział przedstawiciele polskich i światowych agencji kosmicznych i instytucji naukowych oraz studenci.

W ramach obchodów rocznicy wystrzelenia na orbitę Sputnika 1 zaplanowano także pokazy i wykłady otwarte. Poza wystawą instytucji naukowych zaangażowanych w badanie i eksplorację kosmosu oraz instytucji komercyjnych, która towarzyszy konferencji "Kosmos dla ludzi", specjalne pokazy zorganizowało także Centrum Nauki Kopernik we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim.

4 października 2007 roku, dokładnie 50 lat po tym jak Sputnik 1 znalazł się na orbicie okołoziemskiej, na Uniwersytecie Warszawskim, w sali im. Brudzyńskiego Pałacu Kazimierzowskiego, odbędzie się wykład Stanisława Bajtlika, podczas którego astronom z warszawskiego Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika postara się odpowiedzieć na pytanie "Dlaczego latamy w Kosmos?". Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00.

Dodatkowo Centrum Nauki Kopernik i modelarze z Pałacu Młodzieży w Warszawie zaprezentują kilka pojazdów z napędem odrzutowym i rakietowym: od najprostszych, napędzanych wodą i sprężonym powietrzem, po profesjonalne, napędzane paliwem rakietowym. Interaktywna wystawa będzie dostępna dla zainteresowanych na terenie głównym Uniwersytetu Warszawskiego.

PAP - Nauka w Polsce, Jan Pomierny
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,66762,50-lecie-ery-kosmicznej-na-uniwersytecie-warszawskim.html

Dzięki Orionidzie za wspomnienie obchodów 50 lecia Sputnika na Politechnice Warszawskiej. Tak się składa, że ja byłem na tej uroczystości. Udało mi się zdobyć podpisy trzech obecnych na imprezie astronautów w tym Mirosława Hermaszewskiego oraz Shannon Lucid  8) Poznałem też kilka osób w tym z SKA. Bardzo miło wspominam tamtą imprezę i aż się zdziwiłem, że minęło od tamtych chwil już 10 lat!!!!!

Offline juram

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1318
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #178 dnia: Października 04, 2017, 10:49 »
Widziałem przelot pierwszego lub drugiego Sputnika, prawdopodobnie w grudniu 1957 lub na początku stycznia 1958. Był zimowy, mroźny wieczór gdy wracałem do domu ciągnąc sanki. Mijałem dwóch młody mężczyzn z których jeden powiedział do drugiego: "Łajka leci" i wskazał palcem niebo nad głową. Zatrzymałem się i spojrzałem w górę. Rzeczywiście, na ciemnym niebie wolno przelatywała gwiazda. Ta scena utkwiła na stałe w mej pamięci.
Wspominając tę moją pierwszą obserwację przelotu sztucznego satelity, nie mogę mieć pewności, czy to był PS-2 z Łajką na pokładzie, czy może chodziło o przelot rakiety nośnej PS-1, gdyż oba satelity znajdowały się wtedy na swych orbitach.. Wiadomo, że pierwszy sputnik który leciał samodzielnie, nie mógł być dostrzeżony okiem nieuzbrojonym z racji niewielkich rozmiarów. Można było obserwować tylko drugi stopień rakiety R-7 o rozmiarach 28x3m. W przypadku PS-2 było podobnie, lecz zasobnik z Łajką był połączony z drugim stopniem.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8794
Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #179 dnia: Października 04, 2017, 11:07 »
Widziałem przelot pierwszego lub drugiego Sputnika, prawdopodobnie w grudniu 1957 lub na początku stycznia 1958. Był zimowy, mroźny wieczór gdy wracałem do domu ciągnąc sanki. Mijałem dwóch młody mężczyzn z których jeden powiedział do drugiego: "Łajka leci" i wskazał palcem niebo nad głową. Zatrzymałem się i spojrzałem w górę. Rzeczywiście, na ciemnym niebie wolno przelatywała gwiazda. Ta scena utkwiła na stałe w mej pamięci.
Wspominając tę moją pierwszą obserwację przelotu sztucznego satelity, nie mogę mieć pewności, czy to był PS-2 z Łajką na pokładzie, czy może chodziło o przelot rakiety nośnej PS-1, gdyż oba satelity znajdowały się wtedy na swych orbitach.. Wiadomo, że pierwszy sputnik który leciał samodzielnie, nie mógł być dostrzeżony okiem nieuzbrojonym z racji niewielkich rozmiarów. Można było obserwować tylko drugi stopień rakiety R-7 o rozmiarach 28x3m. W przypadku PS-2 było podobnie, lecz zasobnik z Łajką był połączony z drugim stopniem.

Juram a lądowanie Apollo 11 oglądałeś? Tylko pozazdrościć bycia świadkiem tak epokowych wydarzeń. Ja natomiast mogę się pochwalić, że widziałem przelot stacji Mir, amerykańskich wahadłowców no i oczywiście ISS. Innych sztucznych księżyców Ziemi już nie wymienię bo było ich dużo.  :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Kalendarium historycznych wydarzeń
« Odpowiedź #179 dnia: Października 04, 2017, 11:07 »