Wszystko ok ale co z cywilizacją na dnie oceanu Europy ? Tam jest odwrotnie , nie powstali na małych głębokościach i próbują nurkować do kominów tylko przy kominach na głębokości 200km się rozwinęli. Postać np. kraba , wykorzystują inne organizmy do pracy, mają miasta z materiału skalnego, hierarchię społeczną , królów poddanych. Walczą z innymi miastami kominami. Dzięki odpowiedniemu doborowi zasadzeń kolonii bakterii wyodrębniają z strumieni geotermalnych metale. Dobry miecz dla króla narasta kilka okresów. Wszystko u góry to tajemnica. Najwięksi śmiałkowie łapią czasami dziwne istoty ze światełkiem i podczepiając się ryzykując pęknięcie odlatują do góry. Do bóstw. Miasta-kominy mają mędrców którzy umieją się komunikować z innymi zaprzyjaźnionymi miastami. Królowie często z tego korzystają. Mędrcy szarpią wielkie rozpięte na kościach błony wycięte z płaszczek i nikt nie wie dlaczego ale te drgania daleko się rozchodzą w ciemności. Zdarza się że czasem z góry z nicości odzywają się bóstwa. Mędrcy czytają z tych odgłosów proroctwa dla króla. Czasami starsi rodu opowiadają że tam u góry pojawiał się wielki stworzyciel. Robiło się jasno jakby eony istot świetlistych w jednym miejscu. Potem bóstwa dawały plemieniu takie duże kamienie które opadały obok miasta. Prawie nikt w to nie wierzy. No bo skąd jeśli kamienie są tylko tu ?
Pojechałem co nie ? ;-)
Andrzej