_przewraca oczami_
Bo jak wiadomo Musk:
- nie dostarczył konkurencyjnego samochodu elektrycznego; (w zapowiadanej cenie);
- nie wprowadził do sprzedaży Modelu X; (w zapowiadanej cenie);
- nie zbudował największej na świecie sieci ładowarek wysokiego napięcia;
- nie zbudował prywatnej rakiety;
- nie zbudował prywatnego statku kosmicznego;
- nie zbudował rakiet lądujących po powrocie z kosmosu;
Życie Muska to całe pasmo porażek i klęsk, nie to co takiego olaseka.
Oczywiście, Musk rzadko dotrzymuje terminów, ale akurat właściwie W KAŻDYM przypadku (a powiedzieć ze plany ma MEGAambitne, to nie powiedzieć nic) realizował swoje zapowiedzi.
Więc, być może, wróćmy do tematu, a gdybania co ty sądzisz o Musku i jaki to jest debil, zostaw na inne forum. Nie wiem, onet?
Ps. "Wielu" uważało jeszcze rok temu, że lądowanie rakietą to bzdury, hochsztapleria, kretynizm i nierealne bajania. To samo sądzili o tanich rakietach. Gdzie są dzisiaj oni, a gdzie jest SpaceX? No właśnie. Twoich przemyśleń o Modelu 3 nawet nie komentuję, bo to już oneciarstwo.
Apelowałbym o mniej tak mało wartościowych wpisów. Zadałem konkretne pytanie, dla którego czas realizacji nie jest ważny, nawet jak to będzie 2025 - 2035, to rozważania te nadal są interesujące.