Dla osób lekko czujących temat jest to mała bombeczka - okazuje się, że górny stopień projektowanej SLS może zasilić japoński silnik MB-60 budowany przez Mitsubishi Heavy Industries (Vacuum Specific Impulse 462 seconds). Co ciekawe jest to konstrukcja bliźniacza do silnika RL-60. Oryginalny projekt był ponad dekadę temu rozwijany w kooperacji przez amerykańskiego Boeinga (który wtedy posiadał Rocketdyne) i japońskie Mitsubishi. Rocketdyne miał rozwinąć silnik RL-10 rakiety Delta IV do formy RL-60, która miała się składać z amerykańskich i japońskich komponentów. Niestety/stety projekt został zatrzymany w momencie gdy stopień rozwoju wynosił około 90%.
Teraz wydaje się, że japońskie silniki MB-60 (amerykańskie mają być jednostki zarządzające/kontrolery tych silników) w liczbie dwóch sztuk mogą zasilić górny stopień SLS. Na nsf pojawiły się głosy, że NASA postępuje tutaj trochę lekkomyślnie, puszczając kasę za granicę (outsourcowane będzie i tak kilka elementów tego projektu, jak choćby europejski moduł serwisowy dla Oriona), chociaż inni uważają z kolei, że obecnie wszyscy outsorsują

Ciekawe co Japończycy dostaną w zamian za ten udział? Możliwe, że misje eksploracyjne w wykonaniu Orionów będą stanowiły naprawdę międzynarodowe załogi

Amerykanie, Europejczycy i Japończycy...