... nic takiego nie ma miwejsca.
Co nie ma miejsca?
... to zdanie dotyczylo tego, ze da sie jonowcem zaleciec szybko, jest to tylko kwestia zasilania. Mozna miec watpliwosci dla malych odleglosci ale dla wiekszych, kiedy pracuja one caly czas problem nie istnieje.
Jonowce mozna skalowac. Wlasciwie brak im tylko odpowiedniego zasialnia, co juz sie zmienia w bardzo szybkim tempie. A o szybkosci mozna mowic gdy ma sie jakas alternatywe;-) Dla wielu zadan dla jonowcow, nie ma za bardzo alternatywy. Te misje i tak baaardzo dlugo trwaja i czas dzialania silnika moze tu byc dlugi. Z powazaniem
Adam Przybyla
Brniecie w ślepą uliczkę to żadna alternatywa. Wsadzisz 100 jonowców na statek załogowy, żeby uzyskać jakiś rozsądny ciąg?
Na razie jest to większe sci-fi niż Emdrive.
.. to sa male silniczki, zreszta nqwet teraz pakuje sie je grupami. Np. lecacy w przyszlym roku na Merkurego
BepiColombo ma ich bodajze ... 6;-) I to dosc starych. A Bepi wazy przeciez tylko kilka ton, pisalismy o statku prawie 100 razy wiekszym;-) Nowe silniki, jakie np. sa juz w uzyciu (patrz ostatni lot Falcona, maja o wiele wieksze osiagi;-) A juz sa dostepne silniki o wiele potezniesze (mowie o tych, jakie maja juz leciec, czyli sa juz przetestowane).
Oczywiscie, np. po dostarczeniu tych 100 ton na LEO jego poskladaniu, przelot do punktu EM2 tez swoje zajmie, moze nawet i okolo jednego roku, ale bedzie to bardzo efektywne, o wiele bardziej niz uzycie czegos na poziomie beczki z prochem, a do tego sprowadzea sie dzialanie wiekszosc wspolczesnych rakiet;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla