Czyli w skrócie mamy dylemat: różne formy (kapsuła i wahadłowiec) czy różne rakiety? Sądzę, że sprawa jest jednak trochę bardziej skomplikowane i sięga w głębsze techniczne aspekty
Teraz sam dopuszczę się uproszczeń. Uważam że NASA zależy, aby powstały wszystkie 3 (a właściwie 4) konstrukcje, stąd wybór CST-100, aby Boening nie wstrzymał programu (współpraca z Blue Origin sugeruje, że się to nie zapowiada. Z dwójki pozostałych większe szanse, nieomalże gwarancję na realizacje ma Dragon, czyli wybiorą Dream Chasera.