Kolonia, przynajmniej dla mnie, to nie jest miejsce gdzie ludzie przyjeżdżają popracować, tylko rodzą się, żyją i umierają. Traktują to miejsce jak dom, a później może nawet ojczyznę. I tu dochodzimy do najważniejszego problemu, którym nie jest środowisko - habitat - ekosystem.
Problemem jest grawitacja.
Grawitację da się zrobić - pasażerowie pociągu jadącego z prędkością 180 km/h po kolistym torze o średnicy 500 metrów będą odczuwali 1G. Jeżeli pociąg jedzie w próżni na poduszce magnetycznej, jazda (i grawitacja) jest za darmo.
hmm, jeżeli chodzi o "pociąg" np. na księżycu
do turystyki kosmicznej zupełnie nie jest potrzebny bo obniżona grawitacja dla turysty to atut a nie wada.
do badań naukowych niepotrzebny bo właśnie obniżoną grawitacja będzie jednym z głównych tematów badań.
po za tym w takim "pociągu" czy "balonie" na upartego da się zrobić bazę naukową, czy hotel, ale nie kolonię,
nie ta skala... kilkutysięczne miasto z fabrykami, laboratoriami szkołami szpitalami i całą inną infrastrukturą.....
to znowu wychodzi że wielokrotnie prościej i taniej budować w przestrzeni kosmicznej
W dalszej perspektywie powinny pojawić się rozwiązania farmakologiczne - problem sprowadza się przecież do rozregulowania sprzężeń zwrotnych między organizmem i niewystarczającymi bodźcami ze środowiska.
hmm, śmiem wątpić.
Tak czy tak czekam z niecierpliwością na pierwszą bazę naukową na powierzchni innego ciała niebieskiego, czy to na księżycu czy na marsie. I nie jestem pewien czy DSG ułatwi założenie takiej bazy czy utrudni, nie spowoduje odsunięcia tego w nieokreśloną przyszłość.
Tylko w "lądowych" bazach da się prowadzić badania na oddziaływaniem obniżonej grawitacji na organizm, i jej wpływ po upływie pokoleń - chociażby na myszach.